Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeeli chcesz otrzymywa informacje o nowociach na stronie i dziaalnoci Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualnoci
11-04-2013
Marian Pika: Dekadencja

W publicystyce czsto pojawiaj si okrelenia, e yjemy w najlepszych czasach od 300 lat. Jestemy pastwem bezpiecznym, o rozwijajcej si gospodarce, budujemy autostrady i lotniska, a Polacy coraz czciej spdzaj urlopy nad ciepymi morzami. Czonkostwo w Unii Europejskiej jawi si niemal jako spenienie naszych historycznych ambicji, a NATO zapewnia bezpieczestwo naszym granicom. Tego nastroju urzdowego samozadowolenia nie psuje nawet widmo kryzysu gospodarczego, groba przyjcia wsplnej waluty, czy horrendalny wzrost zaduenia, bo pierwszy etap tego kryzysu przeszlimy w miar bezpiecznie. Std te oczekiwania, e i nastpny cykl kryzysu obejdzie si z nami rwnie agodnie. yjemy w swoistym "kocu historii", gdy zasadnicze problemy zostay ju rozwizane, a pozostao jedynie pogbianie "integracji". Pojcie "zotej dekady" oddaje nastrj samozadowolenia i upienia opinii publicznej.

A za tego urzdowego obrazu, cho coraz mocniej wyziera zupenie inny obraz naszej rzeczywistoci, to jednak nie przemawia on ani do wyobrani opinii publicznej, ani te nie znajduje swego wyrazu w decyzjach tzw elit politycznych. A jest to obraz ze wszech miar bardzo niepokojcy.

Od pocztku lat 90-tych, pokolenie dzieci nie odtwarza pokolenia rodzicw. W ostatnich latach, pokolenie dzieci byo o ok 40% mniej liczne od pokolenia rodzicw. Obecnie wkraczamy w okres bezwzgldnego spadku ludnoci spowodowanego nadwyk zgonw nad urodzeniami. Jest to pierwszy przypadek w historii naszego kraju, gdy ludno si zmniejsza, pomimo, e nie przeylimy wyniszczajcej wojny, ani miertelnej zarazy. Bezwzgldny spadek ludnoci naszego kraju spowodowany emigracj ma miejsce ju od wielu lat. Ten proces prowadzi do gwatownego starzenia si naszego spoeczestwa. Spadek populacji w wieku produkcyjnym spowoduje ju w perspektywie dwudziestu, dwudziestu kilku lat zaamanie si systemu emerytalnego i zwizany z tym krach gospodarczy. Dzi te procesy s maskowane zaduaniem si budetu pastwa, obrabowaniem funduszy emerytalnych i funduszy rezerwy demokratycznej, oraz zapocztkowaniem podwyszania podatkw. S to jednak prodki, ktre co najwyej mog tylko nieznacznie przesun w czasie krach emerytalno-gospodarczy naszego narodu.

Starzenie si polskiego spoeczestwa spowodowane jest przede wszystkim spadkiem urodze. Oznacza to, e w wiek dorosy ju wkracza coraz mniej liczne roczniki. Ta sytuacja bdzie miaa daleko idce konsekwencje nie tylko w zachwianiu relacji pomidzy pokoleniami pracujcymi, a pokoleniami yjcymi na koszt swych pracujcych dzieci. Spadek ludnoci wkraczajcej w wiek dorosy, oznacza take radykalny spadek mobilnoci spoecznej. Ot zawsze mode pokolenie jest swoistym motorem rozwojowym. To wanie mode pokolenie jest motorem przedsibiorczoci, innowacyjnoci, jest skonne do ryzyka, do powice, do nowych i niestandardowych rozwiza spoecznych wyzwa. To ono nadaje dynamik kadej spoecznoci. Tymczasem spoeczestwa stare s konserwatywne, stagnacyjne, nie skonne do ryzyka, ani te do nowacji.W systemach zamknitych, to mode pokolenia s motorem rewolucji rozbijajcym bariery rozwoju.Takim przykadem bya Solidarno stworzona przez pokolenie wyu demograficznego urodzonego w latach 40 i 50-tych. Natomiast w systemach otwartych, liczne mode roczniki wkraczajce w ycie dorose s motorem rozwoju. I tu przykad dynamicznego rozwoju Stanw Zjednoczonych przed I wojna wiatow, zasilanych masow imigracj modych ludzi.

Spoeczestwa stare maj czsto wicej dowiadczenia, ale brakuje im energii do rozwoju. Spoeczestwa stare s nastawione na konsumpcj, a nie na rozwj i budowanie. Dlatego starzenie si spoeczestw, to fizyczna bariera rozwoju. Ale starzenie si spoeczestw, to nie tylko wyczanie tego motoru rozwoju, jakim s mode roczniki. Starzenie si spoeczestw nie jest tylko procesem biologicznym. Odzwierciedla bowiem on kryzys tych spoecznoci. I jest to kryzys w swej istocie przede wszystkim aksjologiczny. Bowiem u jego podstaw ley zwtpienie w sens trwania wasnej rodziny i wasnego narodu, zwtpienie w sens przyszoci.To nie tylko przejaw sekularyzacji spoecznej wiadomoci ale zwtpienie w istnienie Opatrznoci i sens ycia, jaki pynie z chrzecijaskiej wizji rzeczywistoci.To jest zwtpienie w sens zbawienia i wynikajcej z niego koncepcji ycia, jako wsptworzenia ze Stwrc naszej rzeczywistoci. Jest to kryzys tosamoci i jednostki i wsplnoty. Jest to w konsekwencji zakwestionowanie take biologicznego sensu istnienia wasnego gatunku, a przynajmniej przekadanie wasnej wygody i wasnego dobrobytu nad dobro i pomylno wasnych dzieci. Pierwszym symptomem tej postawy jest ograniczenie posiadania liczby dzieci, a pniej take demonstrowanie niechci do ich posiadania. Dlatego zwtpieniu w przyszo wasnej rodziny i wasnego narodu towarzyszy nie tylko przekadanie wasnego egoizmu nad budowaniem pomylnoci wasnych dzieci i wnukw, ale take upowszechnianie i promocja postaw zdecydowanie aspoecznych, w tym antyrodzinnych. Dobro wasnych dzieci, czy wnukw, a take szerzej, dobro narodu coraz bardziej jawi si w tej koncepcji jako ograniczenie, a nie jako realizacja wasnej podmiotowoci. Upowszechnianie postaw singli, zwizkw nieformalnych, urodze pozamaeskich, upowszechnienie antykoncepcji i i w skrajnych przypadkach aborcji oraz rnorakich dewiacji, odzwierciedla to zagubienie si wspczesnego czowieka. Kryzys rodziny i spadek dzietnoci zagraajcy istnieniu narodowej wsplnoty ma swe rdo w kryzysie wiatopogldowym.

Kryzys postaw rodzinnych jest rdem take take kryzysu narodu. Brak wyksztaconych w rodzinie postaw altruizmu, powiecenia, mioci wyraa si take w kryzysie patriotyzmu, w zaniku mylenia w kategoriach wsplnoty, w braku odpowiedzialnoci za przyszo narodu. Niewtpliwie kryzys postaw rodzinnych utrudnia wykrystalizowanie si elity narodowej. W sytuacji Polski mielimy do czynienia z pidziesicioletnim okresem destrukcji narodowych elit. Z komunizmu nasz nard wyszed osabiony, nie tylko w wymiarze ekonomicznym i spoecznym, ale take w wymiarze moralnym. Zwycistwo nad komunizmem byo bardziej rezultatem jego wewntrznej implozji, ni zwycistwem politycznym i moralnym naszego narodu. Ten postkomunistyczny kryzys moralny i wytrzebienie narodowych elit spowodowa, i w niepodlegej Rzeczpospolitej, Polacy nie bardzo potrafili si odnale, jako wiadomy swych dugofalowych celw nard. narastajcy kryzys tosamoci powoduje take kryzys polityki. Polityka jako roztropna troska o dobro wsplne staa si w znacznej mierze post-polityk, czyli pseudo-polityk, paszczyzn nie odpowiedzialnoci, ale ekspresji rnych egoizmw, czsto o zupenie destrukcyjnym charakterze. Polityka coraz bardziej ogranicza si tylko do bezideowej walki o wadz, bez mylenia o przyszoci narodu.A w paszczynie midzynarodowej, wyraa si nie tylko w zaniku narodowych ambicji wniesienia wasnego wkadu w rozwj oglnoludzkiej kultury, ale w rezygnacji z wasnej podmiotowoci. Liczy si tylko "tu i teraz". Taka polityka nie jest zdolna do wyonienia rzeczywistego przywdztwa narodowego, budujcego pozycje narodu i pastwa w dugiej perspektywie czasowej. Taka polityka moe tylko dryfowa, wytracajc w ten sposb narodowe siy, marnujc najwiksze dobro, jakim jest dany nam czas.Kryzys patriotyzmu powoduje wyradzanie si partii politycznych w jedynie przedsibiorstwa wyborcze, walczce o pastwowe upy, a pastwo traktujce jako postaw przysowiowego czerwonego sukna. A patriotyzm partyjny zastpuje patriotyzm narodowy.Ta degeneracja polityki staje si jeszcze jednym czynnikiem pogbiajcym kryzys spoeczny.

Na ten kryzys polskiej polityki nakada si take kryzys polskiej wiadomoci kulturowej. Nard jest przede wszystkim wsplnot historii i kultury. Nasz nard powsta ze sowiaskich plemion, ktre przyjy aciskie chrzecijastwo. Bez chrztu Mieszka, plemiona te ulegyby germanizacji, lub, wpywom ruskim. Bez Kocioa Katolickiego nie byoby narodu polskiego. To katolicyzm jest najgbszym i najszerszym wyrazem naszej narodowej tosamoci. Wszystko co w naszej przeszoci byo wielkie, z czego my Polacy moemy by dumni, ma swoje rdo w Ewangelii. Od obrony Europy przed Tatarami, Turkami i bolszewikami, poprzez filozofi Pawa Wodkowica nie nawracania pogan mieczem, zasad neminem captivabimus, pocztki demokracji i tolerancj religi, poprzez dzieo Kopernika i pikno gotyckich i barokowych kociow, walk o wolno "nasz i wasz", a po postaw w. Maksymiliana, dzieo Jana Pawa II i powstanie Solidarnoci, to wszystko wyrasta z ducha Ewangelii. Bez tej wizi, nasz nard przeksztaciby si w wydmy lotnego piasku, rozwiewanego przez wiatry historii. Osabienie katolickiej tosamoci, to podwaenie samego sensu istnienia naszego narodu. Dzi wyrazem najgbszego kryzysu naszego narodu jest prba zakwestionowania tego dziedzictwa i tej wizi, ktra z niego wyrasta. To zamach na samo istnienie naszego narodu. I nie sam zamach jest istot problemu, bo w przeszoci mielimy do czynienia z podobnymi zjawiskami, ale sabo spoecznej reakcji.

Nard, ktry nie potrafi zidentyfikowa fundamentalnych zagroe, nie potrafi si te broni. W obliczu kryzysu demograficznego, ktry w cigu kilku najbliszych lat moe zamieni si w katastrof demograficzn i katastrof gospodarcz, jedyn reakcj spoeczn jest wybr przywdztwa, ktre nie jest zdolne do zdefiniowania najwaniejszych wyzwa narodowych. A take oywienie si destrukcyjnych si spoecznych dcych do anihilacji naszej narodowej tosamoci. Erozja postaw twrczych, niekonformistycznych, osabienie odwagi cywilnej i upowszechnienie si zachowa stadnych wzmacniajcych zachowania destrukcyjne, wiadcz o osabieniu instynktu samozachowawczego. Jest to niezwykle grone zjawisko dla przyszoci naszego narodu. wiadczy bowiem o postpujcym upadku naszego narodu. Ekspansja tych tendencji moe postawi sam problem kontynuacji istnienia naszego pastwa i narodu. Dlatego dzi najwaniejszym zadaniem polskiej racji stanu jest przezwycienie tej kulturowej i moralnej dekadencji. Odrodzenie naszego narodu, to nie tylko wyonienie optymalnego przywdztwa narodowego, to nie tylko przezwycienie polityki dryfu i marnowania narodowych szans, ale przede wszystkim odrodzenie religijne i moralne naszego narodu, jako rda odrodzenia take naszej narodowej tosamoci i polskiego patriotyzmu. Bez tego religio-moralnego i kulturowego wymiaru nie ma szans na przezwycienie take politycznego wymiaru obecnej dekadencji. Zdefiniowanie na nowo naszej tosamoci w konfrontacji z wyzwaniami wspczesnoci oznacza nie tylko przezwycienie kryzysu patriotyzmu, ale okrelenie na nowo samego sensu istnienia naszego narodu w nadchodzcej przyszoci.

yjemy nie w "zotej' dekadzie, ale w dekadzie, w ktrej s zagroone same podstawy naszego narodowego bytu. I na to wyzwanie musimy, jako nard, da skuteczn odpowiedz. Dzi nie dominujce partie s nonikami narodowego odrodzenia, dzi tym nonikiem musi by opinia publiczna. To opinia publiczna poprzez wytworzenie i upowszechnienie kategorii oceniajcych ycie spoeczne, polityczne i kulturowe moe by nonikiem przezwycienia dekadencji i narodowego odrodzenia. Bez wytworzenia silnej opinii publicznej de-legitymizujcej zjawiska patologiczne w naszym yciu publicznym i promujcym procesy odrodzecze, nie przezwyciymy tej dekadencji. Budowa etosu narodowego, to samookrelenie si naszej wsplnoty narodowej wobec nadchodzcych wyzwa, zagroe, ale i szans. Dzi najwikszym zagroeniem jest osuwanie si naszej wsplnoty w bagno dekadencji. Nasz nard w swej przeszoci bywa dowiadczany przez rne zagroenia. Przezwyciy je, bo umia w sobie znale wystarczajco duo si by je pokona. Dzi jestemy w podobnej sytuacji i dzi take musimy znale w sobie wystarczajce siy do pokonania tego najgroniejszego, bo znajdujcego si w nas samych, zagroenia.

rdo: http://wpolityce.pl/artykuly/16882-marian-pilka-dekadencja-nosnikiem-narodowego-odrodzenia-musi-byc-opinia-publiczna



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]