Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeeli chcesz otrzymywa informacje o nowociach na stronie i dziaalnoci Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualnoci
10-02-2009
"Zabjcze rozrnienie" - artyku Marka Jurka w tygodniku "Go Niedzielny"

Projekt tzw. ustawy bioetycznej zawiera niedostrzegaln na pierwszy rzut oka puapk. Niebezpieczestwo kryje si w odrnieniu poj: „dziecko poczte” i „embrion”.
Jeden ze wiadkw ycia Jana Pawa II opowiada, e Ojciec wity uwaa za szczegln warto polskiej ustawy o ochronie ycia wprowadzenie do prawa pojcia dziecka pocztego. Oznacza to uznanie czowieczestwa dziecka rozwijajcego si od poczcia. Okrelenie „poczte” wskazuje na moment, od ktrego Rzeczpospolita w swym prawie rozpoznaje czowieczestwo ludzi, ktrych prawa ma obowizek chroni.

Poczcie, czyli pocztek

Przygotowywana ustawa „o ochronie genomu ludzkiego i embrionu ludzkiego oraz Polskiej Radzie Bioetycznej” to odwrt od tego osignicia polskiego prawa. Terminologia zastosowana w ustawie o „in vitro” odrnia embrion ludzki od dziecka pocztego. A w kodeksach: rodzinnym i opiekuczym, cywilnym i karnym jest mowa o dziecku pocztym. Do tej pory nikt (nawet przeciwnicy) nie zawa dziaania ustawy o ochronie ycia do podowego okresu ycia prenatalnego. Jest to bowiem cakowicie sprzeczne z dosown wykadni prawa: okrelenie „poczte” wskazuje na pocztek ycia prenatalnego. Tym pocztkiem jest poczcie. Faza embrionalna trwa okoo jednej czwartej czasu ciy, niezalenie od tego, czy dziecko zostao poczte in vitro czy in ventre (czyli w sposb naturalny). Przyjcie zaoenia, e prawa dziecka pocztego nie w peni (a moe w ogle nie) dziaaj w tym czasie – a taka jest konsekwencja teorii rzekomej prni prawnej pozbawiajcej ochrony „embriony ludzkie” – pozbawia dotychczasowych praw w kadym momencie jedn czwart czekajcych na urodzenie dzieci. Zastrzee tych nie wyjania uzasadnienie proponowanej ustawy bioetycznej. Intencja ustalenia „sankcji przewidzianych za zniszczenie embrionu” na poziomie „wysokoci zagroe przewidzianych w Kodeksie karnym za przestpstwa dotyczce ochrony ycia w fazie prenatalnej” jest szlachetna, ale zakada, e w dzisiejszym stanie prawnym nawet omiotygodniowemu dziecku pocztemu nie przysuguj prawa nalene z tytuu ustawy o ochronie ycia pocztego. Nabywa je – zapewne wbrew intencjom autorw propozycji – dopiero gdy przejdzie od fazy embrionalnej do podowej.

Za teoria, gorsza praktyka
Co w praktyce oznacza teoria prawna zawarta w ustawie „in vitro”? Po pierwsze – legalizacj bezprawia wymiaru sprawiedliwoci, ktry (mimo obowizujcego prawa) nie chce broni dzieci w najwczeniejszej fazie ycia. A przecie powszechnie wiadomo o niszczeniu zarodkw w laboratoriach wykonujcych zabiegi „in vitro”. Nowa wykadnia uznaje tolerancj dla bezprawia za usprawiedliwion. Po drugie – rozrnienie to prowadzi do legalizacji tzw. aborcji farmakologicznej (za pomoc rodkw wczesnoporonnych czy osawionej piguki RU-486), tam gdzie niszczy ycie dziecka w cigu co najmniej dwch pierwszych miesicy ycia (czyli w fazie embrionalnej). Po trzecie – oddzielenie pojcia „embrionu” od pojcia „dziecka pocztego” niesie ryzyko, e w przyszoci bdzie mona uchyla inne prawa, dotyczce nawet dwumiesicznych dzieci. Dzi prawa tych najmniejszych dzieci s chronione przez spoeczne poparcie dla czciowej ochrony ycia. Gdy te najmniejsze dzieci zostan z niej wyczone, stan si przedmiotem staego zagroenia w przypadku zmian w ustawodawstwie o „in vitro”, nawet przy pozorach zachowania (zawonego do fazy podowej) ustawodawstwa „antyaborcyjnego”.

To konsekwencje praktyczne, ale wane s te konsekwencje dotyczce teorii, wiadomoci prawnej spoeczestwa. Oddzielenie pojcia „embrionu” od pojcia „dziecka pocztego” oznacza podwaanie czowieczestwa dzieci nienarodzonych. O prawo do ycia dla nich rne rodowiska walczyy z takim wysikiem. Taka pojciowa dehumanizacja jest nie do pogodzenia z solidarnoci wobec praw nienarodzonych. Zapewne nie takie s intencje twrcw ustawy. Ale takie s konsekwencje uchylania si przez nich od obrony praw nalenych dzi dzieciom pocztym tylko dlatego, e d do „kompromisu” z tymi, ktrzy prawa te kwestionuj. Chcc nie chcc otwieraj kwesti ju w prawie rozstrzygnit. Dzi prawa dziecka pocztego z legalnego punktu widzenia s niepodzielne. Jest jeszcze czas, by tego broni.

"Go Niedzielny" artyku z numeru 06/2009 08-02-2009



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]