Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeeli chcesz otrzymywa informacje o nowociach na stronie i dziaalnoci Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualnoci
13-01-2009
"Nic nie jest lepsze od prawdy" - artyku Marka Jurka w tygodniku "Go Niedzielny"

Prawda nie jest naiwna

Jaki jest „Czerwony Dany” Cohn-Bendit, kady mg zobaczy. Hasem paryskiego maja ’68 byo „Zakazuje si zakazywa”. Jednak „zakazuje si zakazywa” nie znaczy wcale „zakazuje si nakazywa”. Nakazywa naley i wolno. Szczeglnie nakazywa powinna wadza, ktra chce znosi zakazy. A ci, ktrzy ich broni, powinni sobie dobrze zapamita, e „nie ma wolnoci dla wrogw wolnoci!”.

Jeden z przywdcw europejskiej socjaldemokracji powiedzia mi przed dwoma laty, e „od Waszego (czyli Europy rodkowej) wejcia do Unii, o wiele trudniej jest prowadzi polityk, sprawy ju ustalone trzeba dyskutowa na nowo”. Trzeba dyskutowa nawet – jak wida – z takimi przywdcami jak Vaclav Klaus, ktry otwarcie przed swym wyborem mwi, e nie chce przyszoci, w ktrej „maestwo bdzie instytucj zagroon wymarciem, a w ratuszu pojawia si bd wycznie pary w celu rejestracji zwizkw partnerskich, gdzie starych i chorych bdziemy z litoci pozbawia ycia”, ani „przyszoci, w ktrej Republika Czeska nie ma broni swoich interesw, a tylko biernie poddawa si woli urzdnikw z tej czy innej instytucji midzynarodowej”. Co wicej, wraz z zaczynajc si za par dni czesk prezydencj w Unii prezydent Klaus bdzie mg podobne rzeczy mwi i proponowa (!) Europie. Nie ma sensu przecenia procznej prezydencji, ale to jest szansa na jaki krok ku rzeczywistej jednoci. Cho na chwil urzdowa Europa zobaczy kawaek rzeczywistej Europy, ktra jest – cho w marzeniach eurokratw powinno jej nie by.

Na tamach Klausa Cohn-Bendit niczym mnie nie zdziwi. Ale zaskoczy mnie bardzo Brian Crowley z irlandzkiej Partii Republikaskiej, jeden z przywdcw Unii Europy Narodw w Brukseli. Jego twierdzenie, e spotkanie prezydenta Klausa z Declanem Ganleyem, przywdc referendalnego „nie” dla traktatu lizboskiego, obraa nard irlandzki, bo Ganley nie zasiada w parlamencie – to rzeczywicie wprowadzenie standardu dyplomatycznego, ktrego do tej pory Europa nie znaa. Wobec tego twierdzenia, wykluczajcego z debaty europejskiej spoeczestwo cywilne, uwaga prezydenta Klausa, e to jzyk, ktrego u nas nie syszelimy od dziewitnastu lat, traci zupenie retoryczny charakter. Szkoda, bo Fianna Fil to partia o piknej tradycji, a Brian Crowley to sympatyczny czowiek. Szkoda, ale lepiej wiedzie, jak w Parlamencie Europejskim mamy prawic.

O tym, e prawda nie jest naiwna, przypomnia znowu Rzym. Stolica Apostolska odmwia poparcia rezolucji ONZ wzywajcej do niekaralnoci homoseksualizmu. Oczywicie rzecz bdzie zgorszeniem dla liberaw, a gupstwem dla pragmatykw, ale odpowiedzialno i popularno to dwie rne rzeczy. Homoseksualizm nigdzie w krajach katolickich nie jest karany, rwnie tam, gdzie etyka katolicka ma wpyw na prawodawstwo. Nie jest karany nie dlatego, eby by prawem; Koci wyranie mwi (w wydanej za pontyfikatu Jana Pawa II deklaracji Kongregacji Nauki Wiary Omosessualità, art. 10), e „nie istnieje prawo do homoseksualizmu”. Natomiast homoseksualici, nie nabywajc adnych praw z tytuu i dla swego homoseksualizmu, w niczym te nie trac prawa do naszego wspczucia. Karalno homoseksualizmu nie jest problemem wiata chrzecijaskiego. Problemem w naszym wiecie staje si karalno krytyki homoseksualizmu. W Parlamencie Europejskim trwa wanie debata nad wezwaniem pastw do karania przywdcw religijnych i politycznych, ktrzy krytykuj homoseksualizm. A jak zauway przedstawiciel Ojca witego przy ONZ abp Celestino Migliore, postulowane antychrzecijaskie represje to tylko konsekwencja polityki szczeglnej ochrony homoseksualistw, pochodnej konceptu „prawa do homoseksualizmu”.

Skoro karalno homoseksualizmu nie jest problemem cywilizacji zachodniej, to czy powinna by centralnym problemem polityki praw czowieka Zachodu wobec wiata niechrzecijaskiego? Dzi, w czasie cigle trwajcych mordw na chrzecijanach w pnocnowschodnich Indiach, gdy w komunistycznych Chinach katoliccy biskupi umieraj w wizieniach, a podarowanie znajomym Pisma witego w prezencie na Boe Narodzenie jest przestpstwem, gdy w Arabii Saudyjskiej zakazany jest jakikolwiek kult chrzecijaski, robienie z homoseksualizmu centralnego problemu polityki praw czowieka to dowd moralnego obdu. Chateaubriand pisa, e papiee zawsze byli obrocami praw czowieka. Dzi Bene-dykt XVI pyta wiat chrzecijaski, co uwaa za prawa czowieka i co robi, by ich naprawd broni. I profesor Ratzinger oczekuje powanej odpowiedzi.

ycie biegnie, niesie troski i nadzieje, ale pora je na chwil odoy. Nadchodzi Boe Narodzenie, w kociele w row niedziel ju piewalimy „Radujcie si”, wic si cieszmy. Zastanawiaem si, jak to jest, e cho Boe Narodzenie miao miejsce dwa tysice lat temu, cigle przeywamy je na nowo, jakby miao nastpi dopiero teraz, w noc rozpoczt Wigili? Znalazem ostatnio wyjanienie u Piusa XII, w Mediator Dei: rok liturgiczny nie jest odtwarzaniem minionych zdarze, to raczej sam Chrystus idzie naprzd i przychodzi, bymy si mogli duchowo do Niego zbliy… Idzie, ju jest, wic idmy do bka i radujmy si!

Artyku z numeru 52/2008 tygodnika "Go Niedzielny



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]