Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeeli chcesz otrzymywa informacje o nowociach na stronie i dziaalnoci Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualnoci
03-06-2008
"Jestemy w Europie" - artyku Mariana Piki w "Naszym Dzienniku"

Debata wok traktatu lizboskiego, a zwaszcza spory dotyczce konsekwencji jego ratyfikacji podjy na nowo kwestie charakteru i jakoci naszej polityki europejskiej w ogle. Niestety, zgoda na ratyfikacj traktatu jest przykadem gbokiej poraki dotychczasowej strategii Polski wobec Unii Europejskiej. Obecnie zmierza ona w kierunku przyjcia struktury pastwa federalnego, w ktrym status pastw ulega zdecydowanej degradacji.

Trzeba jasno powiedzie, e zdolno do zawierania unii politycznej nie jest kwalifikacj pozbawiajc narody i pastwa suwerennoci. Wprost przeciwnie, zawieranie unii politycznej najczciej wynikao z zagroenia niepodlegoci bd zagroenia istotnych interesw narodowych i byo form jej obrony. A zatem nie ma sprzeciwu wobec samej integracji. Istnieje natomiast problem jej zakresu, charakteru i naszego w nim miejsca. Powstaje pytanie, czym Unia Europejska ma by. Czy uni polityczn suwerennych, ale bardzo blisko ze sob wsppracujcych pastw, czy te ma by pastwem federalnym, w ktrym status pastw ulega zdecydowanej degradacji?

Perspektywa pastwa federalnego
Traktat lizboski, cho nie tworzy jeszcze pastwa federalnego, jest jednak duym krokiem w jego kierunku. Silne pastwa narodowe nie s zagroeniem dla integracji i wsppracy, rzeczywistym zagroeniem jest natomiast proces dekompozycji suwerennych atrybutw pastwowoci. Pozbawianie pastw ich atrybutw prowadzi bowiem do utraty przez narody ich podmiotowoci, a w konsekwencji prowadzi do destabilizowania samej integracji. Wasna pastwowo jest przede wszystkim gwarantem poszanowania kultury, tosamoci, aksjologii i interesw i gwarancj nieingerencji czynnikw zewntrznych w sposb ycia narodu jako wsplnoty. Natomiast ideologia pastwa federalnego z jednej strony prowadzi do hegemonii najsilniejszych pastw Unii, z drugiej za do ingerencji w zakres kulturowej tosamoci i jego prawnych gwarancji. Europa zawsze bya silna si pastw narodowych. Polityka osabiania atrybutw pastwowych w konsekwencji prowadzi do osabienia samej Europy. Unia polityczna jest wyrazem wsppracy i solidarnoci pastw w sprawach dla nich wsplnych i zasadniczych. Pastwo federalne za jest zbudowane na dominacji najsilniejszych i realizuje przede wszystkim ich interesy, take kosztem unijnej solidarnoci. Przykady tego typu praktyki politycznej w Unii nawet w jej przedlizboskim ksztacie mona mnoy. A zatem koncepcja pastwa federalnego prowadzi przede wszystkim do uprzedmiotowienia mniejszych narodw, ktrych interesy, aspiracje czy kulturowe preferencje nie bd dostatecznie ani chronione, ani nie bd ksztatoway wsplnej europejskiej tosamoci i polityki.

Polska wspgospodarzem Unii
Spraw o fundamentalnym znaczeniu jest kwestia cywilizacyjnej tosamoci integrujcej si Europy. Sprawa ma znaczenie zarwno dla Polski, jak i dla caego kontynentu. Jak susznie bowiem niegdy zauway Julian Klaczko, "Polska nie przetrwa w Europie wrogiej wobec naszych wartoci". Nie wystarczy odwrci si od reszty kontynentu i dba tylko o zabezpieczenie naszego kraju przed unijnymi uzurpacjami w dziedzinie interpretacji praw czowieka, charakteru kultury, miejsca religii w yciu publicznym. Tego rodzaju doktryna polityki unijnej jest nie tylko egoistyczna, ale i nieskuteczna - z gry skazana na klsk. Polska nie jest samotn wysp, nawet budowanie prawnych i instytucjonalnych waw ochronnych nie uchroni nas przed dominujcymi tendencjami w pozostaej czci kontynentu. Dlatego trzeba jasno stwierdzi, i rezygnacja z walki o ksztat Unii na rzecz nacjonalistycznej doktryny obrony wasnej tosamoci jest drog donikd. (Pomijam ju sam fakt jakoci jej realizacji.) Ta doktryna w swej istocie zakada nasz przedmiotow pozycj w Unii. Wedug niej, jestemy jakociowo czym innym ni pozostae narody i dlatego uznajemy nasze mniejsze prawa do ksztatowania oblicza naszego kontynentu. Ten sposb mylenia zakada rwnie, i nie wsptworzymy Unii, nie wstpilimy do niej, ale zostalimy wcieleni i nasze prawa to prawa przedmiotowe, a nie podmiotowe.

Tymczasem nasza polityka powinna by zdecydowanie inna. Tak jak pozostae narody Europy jestemy wspgospodarzami Unii i ponosimy wspodpowiedzialno za jej ksztat, tosamo i polityk. Dlatego strategia kapitulacyjna musi by zdecydowanie odrzucona. Nasz strategi powinno by przede wszystkim budowanie w doktrynie, instytucjach, tosamoci i polityce Unii jej rzeczywistego, a nie ideologicznego wymiaru europejskiego. To znaczy, e Unia Europejska powinna by uni polityczn rwnoprawnych narodw, dla ktrych integracja jest mechanizmem wzmocnienia narodowych potencjaw i moliwoci.

Tosamo cywilizacyjna Europy
Europa to rnorodny, barwny witra rozwietlany wiatem naszej cywilizacji uksztatowanej ewangelicznym przesaniem. Pastwa narodowe tworz wspln uni, by te kolorowe wiata przenikajce przez ten witra tworzyy wielk i wspania kompozycj chronion wedug zasad i wartoci kadego z nich. Unia pastw odzwierciedla bowiem jedn z najwikszych europejskich wartoci, jak jest rnorodno i pluralizm. Odzwierciedleniem tego pluralizmu s konstytucje pastw czonkowskich. S pastwa, w ktrych konstytucje odwouj si do imienia Boego, ktre podkrelaj swoj chrzecijask tosamo, a nawet takie, jak Dania czy Szwecja, ktre posiadaj oficjaln religi pastwow. S take takie, jak Francja, ktre wyznaj konstytucyjn doktryn skrajnego sekularyzmu. Nie ma powodu, dla ktrego tosamo aksjologiczna Unii miaaby by wyrazem jednej i to skrajnej doktryny konstytucyjnej, jak jest doktryna laicyzmu. Traktat lizboski jest zaprzeczeniem pluralizmu aksjologicznego i gwatem na europejskim pluralizmie. Odbudowa instytucjonalnego wyrazu tego pluralizmu i poszanowanie konstytutywnego dla naszego kontynentu chrzecijaskiego dziedzictwa kulturowego i moralnego to zasadniczy wyraz proeuropejskiej orientacji i polityki. W tej koncepcji Europejski Trybuna Sprawiedliwoci nie moe narzuca europejskim narodom swych skrajnie ideologicznych standardw stanowienia i stosowania prawa. Europa posiada bowiem konstytutywn dla naszej cywilizacji kodyfikacj praw czowieka. Jest ni Europejska Konwencja Praw Czowieka. To ta konwencja wyrastajca z dziedzictwa moralnego i filozoficznego naszego kontynentu jest wsplnym mianownikiem interpretacyjnym zarwno prawa wsplnotowego, jak i praw krajowych. Konwencja ta broni fundamentalnych praw osb i wsplnot, w ktrych te osoby yj. Natomiast nie mona z niej wyprowadza znaku rwnoci pomidzy prawami osb a ich ewentualnymi dewiacjami i ich "prawami". Konwencja ta broni moralnoci publicznej jako ochrony przed zagroeniem deprawacj i dewiacj. Bowiem prawa przysuguj osobom, a nie ich takim czy innym czynom czy wystpkom. Polityce europejskiej, tak jak polityce polskiej, trzeba przywrci idee obrony praw czowieka, obrony nie wedug ideologicznej sztancy liberalnych doktrynerw, ale obrony rzeczywistej przed geszefciarstwem politycznym europejskich mocarstw i samej Unii.

Postulat prawdy w polityce europejskiej
Europejska tosamo, tak jak europejska polityka, nie moe si opiera na faszu. Okrelenie tosamoci naszego kontynentu bez jakiegokolwiek odwoania si do dziedzictwa chrzecijaskiego jest zakamaniem zarwno rzeczywistoci historycznej, jak i wspczesnej. Pominicie w definiowaniu tosamoci Unii tego dziedzictwa oznacza nie tylko budowanie przyszoci na jego wyrugowaniu, ale jest przede wszystkim aksjologicznym uprawomocnieniem faszu w doktrynie i praktyce politycznej tej wsplnoty. Rzeczywisto w takim postrzeganiu traci wszelkie znaczenie i w efekcie ani tosamo narodw, ani prawa czowieka, ani prawa Boga nie maj adnego znaczenia w ksztatowaniu unijnej rzeczywistoci. Uprawomocnienie faszu i kamstwa jest zagroeniem dla samych narodw pastw czonkowskich. Taka doktryna oznacza bowiem utrat jakiejkolwiek prawomocnoci wartoci, zasad, interesw, oznacza brutaln dominacj siy nad prawami czy uprawnionymi interesami narodw. Doktryna zaprzeczania rzeczywistoci jest grona dla caej Unii, podkopuje sam sens unijnej integracji.

Europejska orientacja polityki polskiej oznacza wspprac z rnymi sojusznikami na naszym kontynencie. W Europie yj miliony chrzecijan zaniepokojonych ewolucj Unii, zaniepokojonych rugowaniem chrzecijastwa z przestrzeni publicznej, polityk destrukcji rodziny, federacyjnymi i hegemonistycznymi tendencjami uderzajcymi w kompetencje pastw narodowych. Wielkie manifestacje w obronie rodziny na ulicach Rzymu i Madrytu, ywy katolicyzm w wielu krajach, odrzucenie przez spoeczestwa konstytucji europejskiej we Francji i Holandii pokazuj, e Europa jest pluralistyczna i jest w stanie broni wasnych wartoci. Jest to ogromny i twrczy, cho niewykorzystany potencja w europejskiej polityce. Wrd narodw i pastw naszego kontynentu moemy znajdowa sojusznikw w wielu sprawach. Wana jest odbudowa tego potencjau przy pomocy rnych inicjatyw przywracajcych wartoci, zasady, kulturowe i cywilizacyjne dziedzictwo, a jednoczenie bronicych interesw poszczeglnych narodw. Tylko w ten sposb przywrcimy blask Europie oraz jej zdolno do rozwoju i konkurencji we wspczesnym wiecie. Wsplnota, ktra niszczy sw aksjologiczn i historyczn tosamo, nie jest w stanie si rozwija. Gubi si, dryfuje i wytraca siy w starciu z innymi narodami. Chrzecijastwo jest najbardziej uniwersalnym wyrazem czowieczestwa i bez odrodzenia tego uniwersalizmu nasz kontynent bdzie ulega systematycznej degradacji.

Nie polityka klientelizmu wobec dominujcych mocarstw ani te polityka nacjonalistycznej awantury i nastpujcej po niej kapitulacji, z jak mielimy do czynienia w ostatnich latach, ale polityka europejskiej ofensywy, polityka jasno sformuowanej europejskiej tosamoci, obrony integracji opartej na wsppracy, a nie dominacji polityki aktywnego szukania sojusznikw i definiowania jej w kategoriach uniwersalnych jest odpowiedzi na nasz degradacj w Unii i jej ideologiczne uzurpacje skrajnego relatywizmu i sekularyzmu. Jestemy w Europie, dlatego wbrew eurokapitulantom jestemy za ni odpowiedzialni.

"Nasz Dziennik" z dnia 3 czerwca 2008 r.



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]