Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeeli chcesz otrzymywa informacje o nowociach na stronie i dziaalnoci Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualnoci
16-04-2018
Rzeczpospolita - Marian Pika: Pieko kobiet

Rozpowszechnienie aborcji ujawnio wiele problemw psychologicznych i psychiatrycznych u kobiet, ktre zdecydoway si na umiercenie nienarodzonego dziecka – pisze polityk i historyk.

Na manifestacjach aborcyjnych i w wystpieniach feministycznych powraca haso „pieko kobiet". Haso to wymylone w okresie midzywojennym przez Tadeusza Boya-eleskiego, znanego propagatora aborcji i kolaboranta w czasie sowieckiej okupacji, miao ukazywa dramat kobiet, ktre nie mogy legalnie mordowa swoich nienarodzonych dzieci. To haso suyo pniej propagowaniu i legalizacji aborcji na yczenie. I dzi rodowiska feministyczne do niego powracaj, dc nie do zachowania „kompromisu aborcyjnego", ale wanie wprowadzenia niczym nieograniczonego mordowania dzieci nienarodzonych, nawet a do momentu urodzin.

Dzi to haso ma przekonywa, e zakaz prenatalnego dzieciobjstwa jest skazywaniem kobiet na „pieko" umiercania dzieci w poktnych warunkach. Bo w przeciwnym razie mog rodzi si dzieci „niechciane". Mona powiedzie – zbdne, tak jak w systemach totalitarnych zbdnymi czy niechcianymi byy grupy spoeczne skazywane na eksterminacj.

SYNDROM POABORCYJNY

Paradoksalnie istnienie „pieka kobiet" potwierdza wspczesna psychologia i psychiatria. Rozpowszechnienie aborcji doprowadzio do ujawnienia wielu problemw psychologicznych, a nawet psychiatrycznych u kobiet, ktre zdecydoway si na umiercenie wasnego nienarodzonego dziecka. Takie zaburzenia potwierdziy badania psychologiczne i psychiatryczne prowadzone najpierw w Stanach Zjednoczonych, a nastpnie w wielu innych krajach.

Maj one bardzo rny charakter i ujawniaj si w rnych okresach ycia. Czasami bezporednio po umierceniu nienarodzonego dziecka, czasem dopiero po latach. Maj niekiedy lejszy, a kiedy indziej bardzo ciki przebieg. I cho zdarza si, e po dokonaniu aborcji cz kobiet czuje ulg, bo „pozbyy si problemu", to u wikszoci z nich problemy psychiczne zaczynaj si wanie po dokonaniu aborcji.

Nie zawsze jednak kobiety wi je z dokonanym czynem, cho gbsze badania psychologiczne potrafi ujawni ich zasadnicze przyczyny. Ich charakter czsto zaley te od typu wraliwoci i charakteru. Generalnie, im bardziej wraliwa kobieta, tym objawy s silniejsze. Pierwszym problemem jest najczciej tzw. depresja poaborcyjna. Jej przejawy to: ze samopoczucie, zarzuty do samej siebie i do ojca dziecka, e nie powstrzyma kobiety przed aborcj, spadek poczucia wasnej wartoci, poczucie agresji, rozdranienie, skonno do paczu, trudnoci z zasypianiem, natrtne myli o umierconym dziecku. Czsto kobiecie ni si umiercone dziecko, co tylko wzmaga zy stan emocjonalny.
Ale wraz z upywem czasu problemy wcale nie ustaj. Zdarza si, e daj o sobie zna nawet po latach, niejednokrotnie w postaci ostrych psychoz, a nawet rnych schorze somatycznych. Aborcja ma fatalny wpyw na maestwo. Nie tylko czsto skutkuje gbokim alem do wspmaonka, e w trudnym momencie psychologicznym nie okaza wsparcia i pomocy, ale w konsekwencji pojawia si take niech do wspycia.

Pojawia si poczucie pustki i utraty sensu ycia. I cho aborcja na og nie jest bezporednio powodem rozpadu maestwa, bo trzeba wychowa yjce dzieci, to po ich usamodzielnieniu czsto dochodzi do rozwodu w wyniku emocjonalnego wypalenia spowodowanego wanie umierceniem wasnego dziecka. A nawet jeeli kobieta dokonuje zabicia swego nienarodzonego dziecka wbrew woli jego ojca czy w tajemnicy przed nim, to take w konsekwencji czsto prowadzi to do emocjonalnego wypalenia i rozpadu zwizku.

Aborcja prowadzi bowiem do syndromu poaborcyjnego. W jawnej lub ukrytej formie pojawia si on prawie u wszystkich kobiet. Jednym z najsilniejszych jego przejaww jest agresja, ktra wystpuje nie tylko jako objaw syndromu, ale take jest wyrazem chci jego przezwycienia.

Jest bowiem nieudoln prb samousprawiedliwienia. I kieruje si nie tylko przeciwko tym, ktrzy skonili kobiet do umiercenia wasnego dziecka, przeciwko ojcu czy aborterowi, ale czsto take przeciwko kobietom w ciy i ich nienarodzonym dzieciom, ktrych widok przypomina kobiecie jej bolesne dowiadczenie.

Normalna kobieta reaguje na ci innych z yczliwoci, widzc w ich stanie samospenienie si kobiecoci. Zachowanie gatunku jest bowiem podstawowym prawem natury i umiercenie wasnego nienarodzonego dziecka jest drastycznym okaleczeniem ludzkiej natury, jest zakwestionowaniem wasnej kobiecoci, przekrela bowiem sam sens czowieczestwa. Religia jest jedyn waciwie form zdoln do uleczenia tego blu, ale nie wszystkie kobiety s zdolne do religijnego przezwycienia tego za. Wiele nie potrafi sobie z nim poradzi. Dlatego ich podstawow reakcj na samo wspomnienie tego czynu jest agresja.

KOBIETY S OFIARAMI

Ta agresja to wanie nieukojony bl, z ktrym te kobiety nie potrafi sobie poradzi. Dotknite syndromem poaborcyjnym, widzc kobiet w ciy, czsto pod pozorem yczliwoci i troski o jej przyszo, sugeruj jej usunicie nienarodzonego dziecka. Podobne zachowania wystpuj u ginekologw aborterw, ktrych pierwsz sugesti jest nie pomoc w prowadzeniu ciy, ale jej usunicie. Innym wyrazem tego syndromu jest dehumanizacja dziecka nienarodzonego i zaprzeczanie jego czowieczestwu („zlepek komrek").
W tym zachowaniu mniej lub bardziej wiadomie ujawnia si ch samousprawiedliwienia. Bo skoro to zjawisko ma tak szeroki zakres i aborcji dokonuje tak wiele kobiet, to musi by zachowaniem normalnym. Taki jest tok rozumowania tych, ktrzy cierpi na syndrom poaborcyjny. Denie do upowszechnienia aborcji to wyraz trudnoci w poradzeniu sobie ze skutkami jej dokonania, a jednoczenie jest to patologiczn form obrony wasnej „normalnoci".

mier innych dzieci nienarodzonych ma by cen za przywrcenie spokoju sumienia.

Aborcja jest bowiem gbok zadr w psychice kobiet, dlatego dla wielu, ktre nie potrafi sobie z t psychoz poradzi, kade potpienie aborcji, kady gos o ochronie ycia, jest dotykaniem drzazgi tkwicej w jej wiadomoci i wywoujcym bl przypomnieniem tego bolesnego dowiadczenia. Reakcj na ten bl jest najczciej agresj wobec tych, ktrzy chc chroni ycie nienarodzonych dzieci. Std tyle agresji i wulgarnoci na marszach proaborcyjnych. Std te denie do wprowadzenia cenzury aborcyjnej, zakazujcej mwienia o konsekwencjach zabicia wasnego dziecka, czy kamliwe negowanie bada naukowych. Std take charakterystyczna dla wszelkich ruchw totalitarnych dehumanizacja dziecka nienarodzonego i odmawianie mu czowieczestwa.

Kobieta jest drug po umierconym nienarodzonym dziecku ofiar aborcji. Ten czyn gboko j okalecza w jej kobiecoci. Czasem rwnie fizycznie, bo pozbawia j moliwoci zostania powtrnie matk, ale przede wszystkim okalecza j psychicznie. Aborcja nie tylko nie prowadzi do likwidacji problemu, ale sama staje si przyczyn gbokich problemw, niszczcych osobowo i zdrowie. Czsto kobieta po dokonaniu tego czynu czuje si mniej wartociowa, pozbawiona sensu ycia, jakim dla kadego czowieka, a zwaszcza dla kadej kobiety, jest ycie swych dzieci.

Ten syndrom to rzeczywiste, a nie urojone, pieko kobiet. Zagraa ono wszystkim, ktrzy uwierz, e umiercanie wasnych nienarodzonych dzieci jest rozwizaniem jakiegokolwiek problemu. Dlatego wprowadzenie ustawodawstwa chronicego ycie dzieci nienarodzonych jest barier chronic kobiety przed nieodpowiedzialnoci ich partnerw yciowych, czy w ogle przed subkultur aborcyjn. Zwaszcza e cia czsto wie si z niestabilnoci emocjonaln, z ktr, gdy nie ma wsparcia ojca swego nienarodzonego dziecka, nie zawsze kobieta potrafi sobie poradzi. Ochrona prawna ycia dzieci nienarodzonych jest take ratunkiem dla kobiet przed piekem syndromu poaborcyjnego.



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]