Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeeli chcesz otrzymywa informacje o nowociach na stronie i dziaalnoci Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualnoci
04-09-2017
Nasz Dziennik - Boro: Batalia o rzd dusz

Tekst Piotra Boronia z krakowskiej Prawicy Rzeczypospolitej, byego czonka KRRiT.

Trwaj prace nad ustaw o ograniczeniach udziau w rynku medialnym przez jeden podmiot (grup kapitaow). Projektu oczekuj urzdnicy, eksperci i podmioty zainteresowane walk o pienidze z mediw. Tak zwany tort medialny to wielka fortuna i rdo staego, pewnego dochodu. Poza tym jest to walka o tak zwany rzd dusz, co w ostatecznym rozrachunku znaczy jeszcze wicej ni wszystkie pienidze. Przecitny obywatel nie jest w stanie orientowa si dobrze w meandrach przepisw, ale kady, kto grywa w „Monopoly” lub „Eurobusiness”, czuje istot problemu.



Pomidzy wolnoci rynku a pluralizmem

Naturalnym celem kadego przedsibiorcy jest poszerzanie swojego obszaru dziaalnoci, zdobywanie rynkw i zwycistwo nad konkurencj. I nie powinnimy si temu dziwi! O ile jednak z jego punktu widzenia denie do monopolu jest odruchem naturalnym, o tyle pastwo powinno zapewni swoim obywatelom dostp do rnych treci, aby mogli dokonywa wyboru swoim pilotem. Bo cho oczywicie pochwalamy woln konkurencj, ktra ma wyoni najlepszych, to rwnoczenie wszyscy si zgadzamy, e zapewnienie pluralizmu jest jeszcze waniejsze. Pozornie jest to konflikt w obrbie prawicowego mylenia, ale ostatecznie wanie dla ratowania wolnego rynku nie mona dopuci do zmonopolizowania go przez jeden podmiot. Wolny rynek to ogromna warto cywilizacyjna, ale nie dlatego, e zostawi si w zamknitej wolierze kilka kogutw, z ktrych pozostanie tylko jeden ywy, aby rzdzi kurnikiem, ale wolny rynek to komfort dla konsumentw, e waciciele rnych mediw bd stale konkurowa o jak najlepsz jako treci, a odbiorcom pozostanie wolny wybr.

Polskie specyfiki i zaszoci

Snujc rozwaania o wolnym rynku, nie sposb zapomnie o jego pocztkach w III Rzeczypospolitej. I tu prywatyzacja „po okrgostoowemu” pozostawia wiele do yczenia. Powiedzmy sobie wyranie: uprzywilejowan pozycj na naszym rynku w pocztkach popeerelowskiej prywatyzacji otrzymay nieliczne grupy kapitaowe. W sporcie nazwalibymy to „forami”, gdy ktremu z biegaczy daje si wczeniej wystartowa. Jeli chodzi o telewizj, to byy TVN i Polsat, jeli za idzie o radio – to RMF. Na rynku prasy pozycj dominujc zdobya „Gazeta Wyborcza”. Tak zwany wolny rynek by w tzw. okresie transformacji wbrew pozorom stale skrupulatnie monitorowany, a „inicjatywy nieprzewidywalne” byy skutecznie zwalczane. Nad „wolnym rynkiem” prasy kontrol sprawowa dystrybutor RSW Prasa-Ksika-Ruch, ktry by faktycznym monopolist. Nie moemy zatem zgodzi si z pogldami lansowanymi przez obrocw obecnego stanu rzeczy, e wolny rynek istnia, a ewentualne regulacje maj doprowadzi do jego kontroli. Nie! Regulacje s konieczne wanie po to, aby umoliwi wszystkim dostp na ring, aby konkurencja moga zaistnie.

A to moe zdziwi „Europejczykw”

Moglimy si ju dawno przyzwyczai do stereotypowej argumentacji, e nasz ksenofobiczny zacianek znowu odstaje od standardw wiatowych, ale jednak do czsto zauwaamy, e ten i w ssiad daje si nabiera na takie manipulacje. Jake zdziwieni wracaj nasi rodacy z USA, bo przed wyjazdem kto im powiedzia, e tam krluje ateizm… Jake przerazi moe naiwnych wiadomo, e Niemcy maj dziewit co do potgi armi wiata, a oni wierzyli, e tam mieszkaj tylko tczowi i zieloni… Jake zdziwi musiao spotkanie z agresywnymi muzumanami tych, ktrzy wierzyli, e krucjaty byy aktem europejskiej ekspansji na Wschd…

Ot z ca moc trzeba stwierdzi, e pastwowe regulacje majce przeciwdziaa monopolizacji rynku s rzecz najzwyklejsz i dawn na caym wiecie. Co wicej, konkretne ustawy we Francji, w Niemczech, na Wgrzech czy gdziekolwiek nie wynikaj z oglnej idei demonopolizacji, ale s efektem bardzo przemylanej polityki, majcej na celu niedopuszczenie do endemicznych zjawisk, uznanych za niepodane w konkretnym pastwie. We Francji ta sama osoba nie moe zarzdza wicej ni siedmioma kanaami, a jeeli stacja telewizyjna ma co najmniej 8 proc. ogldalnoci w skali pastwa, to udzia jednego wspwaciciela nie moe przekracza 49 proc. Taki podmiot ma automatycznie ograniczenie do 33 proc. udziau w mediach regionalnych. Udzia zagranicznych wspwacicieli jakichkolwiek stacji nie moe tam przekracza 20 proc. Dodatkowo istniej we Francji kwoty filmowe, wedug ktrych okrelono minimaln ilo emisji filmw francuskich i maksymaln amerykaskich. W Niemczech maksymalnym limitem na rynku ogldalnoci jest 30 proc. widowni.

W Rosji postawiono 20-procentow barier dla wasnoci zagranicznej w mediach, co skonio kilka najpowaniejszych firm amerykaskich do cakowitego wycofania si z Rosji (np. CNN). W USA tzw. ustawa medialna Shermana z 1890 roku penalizowaa sam dno do monopolu.

Dekoncentracja mediw jest wreszcie konkretnym zaleceniem Unii Europejskiej, ktre Polska – jako pastwo czonkowskie – ma wykona.

Diabe tkwi w szczegach

Chcc przeciwdziaa zagroeniom, mona popeni bdy lub – co gorsza – wpa w puapki reformatorw, ktrzy chc przy okazji leczenia chorego organizmu przemyci rozwizania niekorzystne dla spoeczestwa. Dwa zagroenia jawi si jako najwiksze. Pierwsze z nich to zbytnia dominacja instytucji pastwowych. Jeszcze tkwi w nas homo sovieticus, ale ju uwalniamy si z PRL-owskich okoww. Zaczynamy wierzy w woln konkurencj, a ju pojawiaj si ludzie, ktrzy by chcieli doj do panowania na rynku nie poprzez cik prac merytoryczn, ale objcie pastwowych posad dziki podpiciu si pod wpywowe partie. Myl sobie: po co mam zdobywa ogldalno jako podmiot prywatny, skoro mog i drog kariery administracyjnej, zarzdzajc pastwowym molochem medialnym. I oni bd prbowali rodkami administracyjnymi zapewni tak zwanym mediom publicznym (w rzeczywistoci pastwowym, a to znaczy podlegajcym rzdowi) jak najwikszy udzia w tak zwanym eterze. To grozi powrotem zjawisk z lat 40., gdy umacniano wadz ludow bitw o handel i nacjonalizacjami. Etatyzm to wrg wolnego rynku!

Drugi problem to nadanie za postpem technicznym. Nie wyobraamy sobie, aby moga dobrze funkcjonowa na rynku gazeta, ktra nie ma wersji elektronicznej, a w praktyce wrzutek filmowych na stron, bo bez nich traci atrakcyjno. Do tego potrzebna jest interaktywno czytelnikw/internautw. W szerszej skali oznacza to zacieranie si odrbnoci pomidzy formami nadawania treci. Regulacje rynku trzeba zatem tworzy, majc na uwadze nie tylko zjawiska, ktre wystpuj od niedawna, ale nawet przewidujc upowszechnienie uytkowania nowinek technicznych, ktre dzi wydaj si w Polsce dopiero eksperymentowane.

To nie takie proste

Jak daleka jest droga od chciejstwa do zapisw ustawowych, przekonuje nas deliberowanie nad abonamentem radiowo-telewizyjnym. Wszyscy wiedz, o co chodzi! Prawie wszyscy zgadzaj si, e nie wolno wystawia mediw publicznych do walki na ogldalno, czyli o wpywy z reklam, bo susznie powiedzia prezes Robert Kwiatkowski, i „tyle misji, ile abonamentu”. Medioznawcy akcentuj te, e finansowanie mediw publicznych nie moe si odbywa z budetu rzdowego, bo premier bdzie mia prezesa TVP w kieszeni… Ale – szczeglnie w obliczu tworzenia ustawy precyzujcej stosunki wasnociowe w mediach – trzeba ostrzec, e nie moe by ona robiona pod interesy TVP i Polskiego Radia, bo przestan si stara o jako programw. Wygraj konkurencj nie poprzez warto kontentu, ale rodkami administarcyjnymi, co jest niedopuszczalne!

Ustawa medialna dotyczca repolonizacji i dekoncentracji mediw jest konieczna i pilna. Z ca pewnoci mona powiedzie, e przez osiem lat opozycji i dwch lat administrowania Polsk PiS nie wypracowao jej koncepcji poza oglnymi ideami. Narzdzia do jej zaprojektowania s w rkach trzech powanych instytucji: Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Urzdu Ochrony Konkurencji i Konsumentw oraz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Chocia niektrzy parlamentarzyci maj dowiadczenie z zakresu mediw, to jednak od Sejmu, Senatu czy nawet Narodowej Rady Mediw spodziewamy si raczej tylko gosu w dyskusji… Moe sejmowa Komisja Kultury i rodkw Przekazu ogosi inicjatywy, ale to by raczej wiadczyo o rnicach w obozie wadzy i zmuszao do interwencji Nowogrodzkiej, co ju raz z Jackiem Kurskim pozostawio niesmak.

Tymczasem termin przedstawienia konkretnych rozwiza jest przesuwany o tygodnie, miesice i lata… Polacy wci oczekuj nie jakichkolwiek pogosek i zapowiedzi, ale realnej zmiany na rynku medialnym. A dokadniej, o naszym losie zdecyduje wiadomo spoeczna problemw medialnych, bo nie bez znaczenia jest, czy kto nas urzdzi, czy urzdzimy si sami, jak zechcemy.



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]