Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeeli chcesz otrzymywa informacje o nowociach na stronie i dziaalnoci Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualnoci
19-03-2017
Imperatyw kategoryczny - felieton Marka Jurka w tygodniku "Go Niedzielny"

Stanlimy na krawdzi „coraz powszechniejszego ulegania permisywnej logice”.

Od pocztku do koca popieraem i popieram projekt „Stop aborcji”. To wspaniaa akcja spoeczna, ktrej organizatorom bylimy winni solidarno i jestemy winni wdziczno. Szczegy proponowanej ustawy naleao dopracowa w sejmowej Komisji Sprawiedliwoci, a nie niszczy projekt i zamyka wszelk dyskusj. Pisz o tym, bo popieraem i dyskutowaem. I nie byo tu adnej sprzecznoci.

Byem i jestem zwolennikiem pozostawienia bez zmian utrwalonej w naszym prawie zasady (bo z praktyk jest o wiele gorzej) karania abortera, bez angaowania karnej odpowiedzialnoci matki. Ta zasada ma po pierwsze spoeczn aprobat, po drugie – nawet t aprobowan spoecznie zasad trudno cigle wyegzekwowa od urzdw Rzeczypospolitej. Po co wic j zmienia? Czy atwiej egzekwowa stosowanie prawa prostszego i aprobowanego spoecznie, czy trudniejszego i kontestowanego? Oczywicie, jest kwestia prawnej odpowiedzialnoci. Jednak bardzo wiele kobiet materialnie wspodpowiedzialnych za mier swego dziecka to faktycznie ofiary aborcyjnej subkultury, po prostu caego kompleksu aborcjonistycznych struktur za. A e nie wszystkie? Oczywicie, c moe tumaczy kobiet, ktra zmienia „partnerw”, a ewentualnie poczte dziecko z gry skazuje na mier? Tak, przypadki s rne, ale nawet w bardzo drastycznych sytuacjach prawo – ze wzgldu na „wysze dobro” – zna kategori abolicji za, ktrego si ju nie naprawi, szczeglnie gdy ma to suy uruchomieniu sprawiedliwoci skutecznie chronicej ludzi. Dawaem w cigu ostatnich miesicy – osobicie i wsplnie ze wsppracownikami – wyraz temu przekonaniu wielokrotnie. Mwilimy i mwiem o tym w deklaracji Chrzecijaskiego Kongresu Spoecznego „Czas na narodow koalicj sumie” z koca czerwca tego roku, w uchwale Rady Politycznej Prawicy Rzeczypospolitej „Czas odpowiedzialnoci” z pocztku czerwca i w moim wywiadzie dla „Tygodnika Powszechnego” („Bardzo niewity spokj”) ju z poowy (!) kwietnia. I oczywicie w rozmowach z redaktorami ustawy, ktr popieraem i popieram na zasadzie zwykej, ludzkiej, chrzecijaskiej i polskiej odpowiedzialnoci.

Mam w tej sprawie bardzo jasne stanowisko, ale wszystko to nie zmienia faktu, e kwestia karania lub niekarania karygodnego skdind czynu to wybr „prudencjonalny”, realistyczny, po prostu polityczny (we waciwym sensie tego sowa) – a nie doktrynalny. To wybr, ktry kady ma prawo podj zgodnie z zasad „in dubiis libertas”. Oczywicie, prawo to zakada uczciwy wewntrzny namys, ktry wymaga uywania moralnego suchu, wic rozwaenia cudzych argumentw. Jednak na pewno dowodem moralnej guchoty (albo zawzitej politycznej pasji) jest dyskwalifikowanie tych, ktrzy w tej kwestii dokonuj po namyle wyboru odmiennego. W tej kwestii, jeli mamy wyrobiony pogld, mamy obowizek si przekonywa, a nie si – moralnie czy politycznie – dyskwalifikowa.

„In dubiis libertas, in doctrina unitas”. Przede wszystkim jednak jakiekolwiek opinie na temat zakresu karalnoci nie uprawniaj do wystpowania przeciw prawu do ycia. Takie nastawienie (i bynajmniej nie przypadkowo) przypomina mentalno tych, ktrzy uwaaj, e trzeba tolerowa korupcj, bo walka z ni daje za duo kompetencji policji. Powszechna ochrona ycia to imperatyw kategoryczny! „Osobisty, absolutny sprzeciw” wobec prenatalnego dzieciobjstwa w wypadku kadego polityka powinien by „jasny i znany wszystkim”. Jedynie sytuacja nieudanych prb jego ochrony (gdy znajdujemy si w realnej mniejszoci, a nie gdy cyniczni liderzy demontuj realn wikszo) – uprawnia do zgaszania propozycji czciowych. I wtedy naley je zgasza. Ale nic nigdy nie uprawnia do gosowania przeciw ochronie ycia, do zaniechania dziaa, do uznawania, e tak, jak jest, bdzie lepiej, bo pewne kategorie dzieci lepiej pozostawi bez ochrony. Realnym skutkiem takiego pseudopragmatyzmu bdzie jedynie „zgorszenie”, ktre „przyczyni si do osabienia niezbdnego sprzeciwu wobec zamachw na ycie” i „doprowadzi niepostrzeenie do coraz powszechniejszego ulegania permisywnej logice” (por. „Evanglium vitae”, 73–74). Przeciwko yciu po prostu gosowa nie wolno. To wanie jest kwestia dyscypliny moralnej, ktra obowizuje kadego, wszystkie autorytety spoeczne i wszystkich przywdcw politycznych. To nie jest kwestia otwartych wyborw politycznych, to nie s kwestie wtpliwe („dubia”). To po prostu kwestia zwykego obowizku. A jeli ten jasny obowizek przestanie w wiadomoci spoecznej funkcjonowa – „niepostrzeenie” otworzy si przed nami otcha „coraz powszechniejszego ulegania permisywnej logice”. Kady uczciwy realista powinien by tego wiadomy. •



rdo: Go Niedzielny GN 45/2016



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]