Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeeli chcesz otrzymywa informacje o nowociach na stronie i dziaalnoci Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualnoci
22-04-2016
Marian Pika: Nieodpowiedzialna deklaracja

W czasie ostatniej wizyty w Ankarze, minister Witold Waszczykowski zoy deklaracje poparcia dla tureckiego czonkostwa w Unii Europejskiej. Ju wczeniej podobne deklaracje skadaa kanclerz Angela Merkel. Przyjcie tego muzumaskiego kraju do Unii jest te celem naciskw Washngtonu na pastwa unijne. Oznacza to e kwestia tureckiego czonkostwa, staa si znowu spraw aktualn. Polska i Turcja ma szereg wsplnych interesw. Najwaniejsze z nich, to kwestie bezpieczestwa narodowego. Zarwno Polska jak i Turcja s pastwami, ktre s zaniepokojone wzrostem ekspansjonizmu rosyjskiego i prbami odbudowy pozycji Rosji na caym postsowieckim obszarze. To stwarza zagroenie dla pokoju w naszej czci Europy. Std wsppraca obronna i militarna obu pastw jest jak najbardziej wskazana do czasu, gdy takie zagroenie istnieje. Ale oprcz moliwego zagroenia, ktre nakazuje wspprac w tym zakresie, oba kraje maj take szereg odmiennych interesw. I nie tylko nie ma potrzeby ich ukrywania, ale take nie naley ich lekceway. Naley przede wszystkim broni swoich interesw, czasami, take wbrew pastwom z ktrymi wspdziaamy na innych paszczyznach. Taka jest bowiem natura stosunkw midzynarodowych, e wzajemna wsppraca, czsto przeplata si z wzajemn rywalizacj, czy nawet konfliktami. Nie naley tych pl miesza. Tylko bowiem pastwa zalene i niesamodzielne, w imi czci wasnych interesw rezygnuj z realizacji innych interesw.

Ot nie ley w polskim interesie tureckie czonkostwo w Unii Europejskiej i powane pastwo, ktre chce eby byo powanie traktowane nie skada deklaracji, ktre nie le w jego interesie, czy te deklaracji, ktrych realizacja moe doprowadzi do zasadniczego pogorszenia jego pozycji.

Tureckie czonkostwo w Unii Europejskiej doprowadzi bowiem albo do przyspieszonej islamizacji Europy, albo do zupenego rozkadu Unii Europejskiej. Ju dzi Unia przeywa bardzo gboki kryzys, zarwno wasnej tosamoci, jak i kryzys polityczny. Wszystko wskazuje na to, e Unia stracia instynkt samozachowawczy. Unia bowiem prowadzi bardzo aktywn polityk destrukcji cywilizacji chrzecijaskiej. Celem polityki Unii jest destrukcja rodziny, promocja rnorakich dewiacji, demoralizacja modego pokolenia, promowanie aborcji, eutanazji , ideologii gender. Unia dy do destrukcji pastw narodowych w imi budowy jednego superpastwa. To wszystko niszczy nie tylko europejsk tosamo, ale niszczy Uni, jako paszczyzn wsppracy suwerennych pastw narodowych. Taka wsplnota w duszej perspektywie czasowej, po prostu nie moe utrzyma swego istnienia.

Kryzys imigracyjny jest pogbieniem dotychczasowego trendu. Wprowadzenie dynamicznej ekonomicznie, demograficznie i religijnie Turcji, do tak osabionego organizmu ,oznacza przyspieszenie procesw islamizacji Europy. Turecka partia AKP Erdogana staaby si najsilniejsz partia w parlamencie europejskim, i silnym bodcem do powstania islamskich partii we wszystkich krajach Europy Zachodniej. Islam za stawaby si podstawowym wyznacznikiem tosamoci Unii Europejskiej. Ale take naley si liczy z faktem , e wzmocnienie tego procesu islamizacji doprowadzi nie tylko do bakanizacji krajw zachodnich, ale wprost do rozpadu samej Unii.

Rozpad Unii i jej kryzys nie ley w polskim interesie. Polska powinna prowadzi bardzo aktywn polityk obronny cywilizacji chrzecijaskiej, poprzez przeciwstawienie si propagowaniu nihilizmu moralnego i kulturowego przez Uni, zwaszcza poprzez wzmocnion wspprac pastw Europy rodkowo-Wschodniej. Ale Polsce powinno zale na utrzymaniu samej Unii. Unia bowiem peni wan funkcj geopolityczn. Z jednej strony moe by stref pokoju na naszym kontynencie, jeeli odrzuci ideologiczny nihilizm. ktrym si obecnie kieruje. Z drugiej strony, Unia wi Niemcy, przeciw dziaajc, czy nawet ograniczajc ich wspprac z Rosj. To jest niezwykle wany element polityczny, gwarantujcy nasze bezpieczestwo narodowe. Dopki Niemcy s w Unii ,dopty nie istnieje zasadnicze niebezpieczestwo wsppracy niemiecko-rosyjskiej wymierzonej w nasz niepodlego. I to jest zasadniczy powd, dlaczego Polska powinna walczy nie z Uni, ale o jej ksztat.
Walka o jej ksztat, to przede wszystkim walka o zasady na jakich powinna by oparta integracja unijna. To powinna by przede wszystkim Unia pastw narodowych szanujca wzajemnie suwerenno wszystkich swoich podmiotw. To powinna by take Unia odbudowujca swoj chrzecijask tosamo. Chrzecijastwo jest bowiem jedynym zasobem duchowym wspczesnej Europy zdolnym do przeciwstawienia si moralnej i kulturowej dekadencji oraz jej islamizacji. Tylko Unia oparta na jasnej chrzecijaskiej tosamoci i szanujcej suwerenno pastw narodowych moe odzyska witalno w wymiarze ekonomicznym i kulturowym. Po prostu moe odzyska instynkt samozachowawczy, bez ktrego nie przetrwa. Sojusznikami w walce o powrt do takiej koncepcji Unii powinny by przede wszystkim pastwa naszej czci kontynentu, ktre s take ywotnie zainteresowane w unikniciu konsekwencji bdw polityki multikuluralizmu popenionych w zachodniej czci naszego kontynentu. Walka o ksztat Unii, to take walka o zachowanie geopolitycznych korzyci jakie pyn z faktu jej istnienia.
W tej perspektywie deklaracje ministra Waszczykowskiego s nieodpowiedzialne i zagraaj podstawowym celom polskiej polityki unijnej. Polska nie moe prowadzi polityki zgody na kade danie pastw, z ktrymi mamy nawet wane wsplne interesy. Nie jest to ani odpowiedzialne, ani powane. Powinnimy traktowa nasze pastwo powanie, to jest tak, e mamy wasne interesy, ktre w rnych wymiarach s wsplne, czy zbiene z interesami innych pastw. I tam gdzie zachodzi ich zbieno, czy nawet zgoda, jest paszczyzna do wsplnych dziaa i wsplnych interesw. Natomiast zgoda - nawet w imi istotnych interesw - na rezygnacj z innych wanych interesw, to postawa budzca zasadniczy sprzeciw. Oznacza ona bowiem, albo postaw drobnego cwaniaczka, liczcego, e to kto inny zablokuje niekorzystne dla nas rozwizania, albo te postaw satelick, zupenie niegodn pastwa o takiej pozycji jak Polska. Taka postawa nie buduje naszej powagi na arenie midzynarodowej.

Minister Waszczykowski w Ankarze zoy nieodpowiedzialn deklaracj, ktrej ani nie musia skada, ani te , ktra nie ley w polskim interesie. Ta deklaracja, to wiadectwo istniejcego nadal kryzysu polskiej polityki zagranicznej. Kryzysu, ktrego najbardziej dobitnym przykadem bya zgoda naszego kraju na Traktat Lizboski degradujcy Polsk w strukturach unijnych i kryzysu z ktrego, pomimo zmiany wadzy w ostatnich wyborach, nadal tkwimy.

Marian Pika
historyk, wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]