Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeeli chcesz otrzymywa informacje o nowociach na stronie i dziaalnoci Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualnoci
03-03-2014
Marian Pika: Anarchonacjonalizm

Nie ulega wtpliwoci, e mamy do czynienia z odradzeniem si polskiego patriotyzmu. Po latach zupenej dekadencji i dominacji mentalnoci postkomunistycznej, kryzysu narodowej tosamoci i kultury, spadku urodze i masowej emigracji, mamy do czynienia z obudzeniem si w modym pokoleniu potrzeby odbudowy narodowej godnoci i polityki pastwa opartej na narodowym interesie. To dopiero wstpny etap przezwyciania dotychczasowej dekadencji. Ten proces bdzie nabiera dynamiki i siy w miar wchodzenia w dorose ycie kolejnych rocznikw modego pokolenia.

Dlatego warto zastanowi si nad uwarunkowaniami tego procesu i jego moliwymi konsekwencjami. Bo odrodzenie patriotyzmu bez odpowiedniej formacji intelektualnej i politycznej moe mie take negatywne konsekwencje i prowadzi narodow polityk na manowce. Gdyby nie wybuch konfederacji barskiej, nie byoby pierwszego rozbioru Polski, a bez Konstytucji 3 Maja Polska dotrwaaby do epoki napoleoskiej i staaby si jednym z trwaych elementw XIX-wiecznego porzdku europejskiego. Gdyby nie wybucho Powstanie Listopadowe i Krlestwo Kongresowe dotrwaoby do wojny krymskiej, to w poowie XIX wieku zaistniaaby szansa na odzyskanie niepodlegoci obejmujcej cay zabr rosyjski. A Powstanie Styczniowe doprowadzio m. in. do zahamowania rozwoju kultury narodowej i do odpolszczenia Kresw Wschodnich. Take Powstanie Warszawskie doprowadzio nie tylko do zniszczenia Warszawy, ale popowstaniowy szok uatwi sowietyzacj Polski. Wszystkie te historyczne wydarzenia byy poprzedzone odrodzeniem si patriotyzmu i poczucia narodowej godnoci. Brakowao jednak formacji intelektualnej i politycznej, ktra pozwoliaby na prowadzenie skutecznej i realistycznej polityki narodowego rozwoju. W rezultacie odradzanie si patriotyzmu czsto prowadzio do narodowych klsk i nieszcz.

Od tych wydarze wyrniaj si pozytywnie: odzyskanie niepodlegoci w roku 1918 oraz powstania lskie i wielkopolskie. One take byy wyrazem odradzajcego si patriotyzmu, ale takiego, ktry dziki intelektualnemu wysikowi obozu narodowego doprowadzi nie tylko do zorganizowania si polskiego spoeczestwa, ale te do wykrystalizowania si racjonalnej myli politycznej, definiujcej na nowo interes narodowy. Doprowadzi do uformowania si autentycznego przywdztwa narodowego - zdolnego do poprowadzenia narodowej sprawy na przekr zewntrznym okolicznociom i wewntrznym barierom. Myl polityczn tego okresu charakteryzowao przede wszystkim nowatorskie odczytanie uwarunkowa sprawy polskiej i nowa hierarchia narodowych celw, ktre nie mieciy si w dotychczasowym postrzeganiu sprawy polskiej. Obz narodowy ju w okresie rewolucji r. 1905 wyoni z siebie przywdztwo zdolne nie tylko do walki o narodowe interesy, ale i do konfrontacji z tradycjonalistycznym modelem patriotyzmu emocjonalnego - wyraajcego si w prbach wywoania rewolucyjnego zrywu. Take w momencie wybuchu I wojny wiatowej, gwnym celem narodowego przywdztwa byo zapobieenie wybuchowi antyrosyjskiego powstania, ktry mgby zniszczy szanse wykorzystania wojennej koniunktury do odzyskania niepodlegoci.

Obok pastw zaborczych, gwnym przeciwnikiem skutecznej polskiej polityki, a w konsekwencji take obozu narodowego, by wwczas gboko zakorzeniony w polskiej kulturze model patriotyzmu emocjonalno-powstaczego. Nie dlatego, e nie doceniano znaczenia wysiku zbrojnego - bo przecie powstania wielkopolskie i lskie w znacznej mierze byy przygotowane dziki wysikowi obozu narodowego - ale dlatego, e kanonem mylenia ruchu narodowego by priorytet myli politycznej, z ktrej dopiero wypywaa koncepcja dziaania, a nie ulegania emocjom i dominujcym nastrojom.

Obecny proces narodowego przebudzenia jest przede wszystkim nastpstwem wchodzenia w ycie kolejnych rocznikw wychowanych ju w warunkach Polski niepodlegej, pokolenia nie zdeformowanego intelektualnie i moralnie przez komunistyczny totalitaryzm. I cho pozostaoci komunistycznego zniewolenia w postaci demoralizacji, dekadencji kultury i gbokiego kryzysu patriotyzmu s jeszcze dominujce, to wida wyranie w modym pokoleniu potrzeb narodowej godnoci, mioci wasnego narodu, odradzania si tradycyjnych polskich wartoci kulturowych i moralnych i potrzeb polityki opartej o interes narodowy. To zjawisko odradzania si polskiego patriotyzmu, cho napotyka liczne bariery w postaci "pedagogiki wstydu" w dominujcych mediach, degradowania narodowej tosamoci poprzez pastwow polityk edukacyjn - ograniczajca nauczanie historii i redukujc nauczanie polskiego kanonu literackiego - oraz oficjaln polityk prezydenta promujcego zdeformowane koncepcje patriotyzmu pastiszowego, ma dzi przede wszystkim wymiar emocjonalny, wyraajcy si w patriotycznych manifestacjach. Brakuje mu jeszcze wymiaru kulturowego, aby sta si dominujc postaw we wspczesnej Polsce, jak te wymiaru politycznego.

W cigu minionych lat III Rzeczpospolitej byy ju podejmowane prby realizacji polityki narodowej - w dziaalnoci Zjednoczenia Chrzecijasko-Narodowego, ale take w innych partiach. Saboci polityki narodowej w minionych latach by klimat narodowej dekadencji, postkomunistyczna mentalno naszego spoeczestwa, gboki kompleks wobec Zachodu, nawyki polityki satelickiej, dominacja lewackich mediw. To byy spoeczne bariery narodowej polityki. Nie znikny one jeszcze, ale dzi mamy do czynienia z procesem ich przezwyciania. Wchodzenie w dorose ycie kolejnych rocznikw nie dotknitych komunistyczn demoralizacj oznacza psychologiczny zwrot w postawie polskiego spoeczestwa i jest zwiastunem zmiany charakteru polskiej polityki.

Dzi zasadniczymi uwarunkowaniami sprawy polskiej, oprcz ww. barier, s: wasne niepodlege pastwo, spoeczno-ekonomiczny kryzys przejawiajcy si w blokadzie rozwoju modego pokolenia i skutkujcy emigracj i frustracj, denia wadz Unii Europejskiej do budowy europejskiego superpastwa i niszczenie cywilizacji chrzecijaskiej. To na te wyzwania musi dzi odpowiedzie polityka narodowa z prawdziwego zdarzenia. Nie naley jednak myli narodowej polityki z Ruchem Narodowym. Bowiem ten Ruch to swoista konfederacja rodowisk modzieowych nawizujcych do tradycji historycznego obozu narodowego. Narodowcami s dla tego rodowiska ludzie, ktrzy sami siebie okrelaj jako endecy. Ot tego typu definicja byaby trafna w okresie midzywojennym czy w czasie II wojny wiatowej, ale ok. 65 lat po praktycznej likwidacji historycznego obozu narodowego taka definicja jest anachroniczna. Dzi takie bezporednie nawizanie to raczej prba budowy jakiej grupy rekonstrukcyjnej ni ruchu politycznego odpowiadajcego na zagroenia wspczesnej Polski.

Wspczesna Polska nie jest bowiem prost kontynuacj Polski midzywojennej. yjemy w cakowicie innych uwarunkowaniach i inne s wyzwania, przed ktrymi stoimy, dlatego rekonstrukcja Ruchu Narodowego jest zjawiskiem anachronicznym i szkodliwym w tym sensie, e historyczne recepty s dzi zupenie anachroniczne i sprowadzaj si bardziej do negatywnych emocji, ni do pozytywnego ksztatowania postaw i zachowa spoecznych. Zagraaj wykorzystaniem odradzajcego si patriotyzmu do polityki, ktra w swej istocie poza sentymentem historycznym, nie jest wyrazem jakiegokolwiek powanego wysiku intelektualnego prbujcego zrozumie wspczesne uwarunkowania i wyzwania, a zatem jest tylko emocjonaln reakcj nie wychodzc zbyt daleko poza dominujce w modym pokoleniu emocje i frustracje spowodowane blokad jego normalnego rozwoju. Ten antyintelektualizm - dominujcy dzi w modych rodowiskach - jest powanym zagroeniem polityki narodowej.

Zasadnicz kwesti ycia narodowego jest pozytywny stosunek do wasnego pastwa. A wspczeni Polacy wynieli silny uraz antypastwowy z okresu PRL, gdy komunistyczne pastwo byo instrumentem narodowego zniewolenia. Ten antypastwowy uraz, take z powodu licznych saboci III RP, jest nadal silnym odruchem spoecznym. Ale trzeba jasno stwierdzi, e taka postawa jest patologiczna i nie mog jej usprawiedliwia saboci postkomunistycznego pastwa. To nie polskie pastwo jest przeciwnikiem narodu a kulturowa i moralna dekadencja naszego spoeczestwa. Zasadniczym kierunkiem dziaania musi by denie do unarodowienia pastwa i jego polityki, do przezwycienia komunistycznych pozostaoci w jego funkcjonowaniu i tej dekadencji. Jest to jedyna metoda przezwycienia saboci pastwa postkomunistycznego i nadania mu charakteru narodowego. Tymczasem we frazeologii i zachowaniach Ruchu Narodowego mamy do czynienia ze swoist postaw antypastwow, czego najsilniejszym wyrazem jest haso Roberta Winnickiego: "obalenia republiki okrgego stou". Ot nie mamy republiki okrgego stou. Wolne wybory odbyy si w roku 1991 i od tego czasu mamy do czynienia z demokratycznym pastwem, ktrego saboci wynikaj przede wszystkim z kondycji naszego narodu. Wzywanie do obalenia "republiki okrgego stou" to jest wezwanie do rewolucji i anarchii. Takie haso moe by none w krgu modziey sfrustrowanej brakiem perspektyw yciowych, ale w istocie to haso skrywa intelektualn pustk ruchu politycznego, ktry nie ma nie tylko programu pastwowego, jak to pastwo unarodowi, ale te adnych szans powodzenia. Haso "obalenia" suy wic nie realizacji tak czy inaczej rozumianego interesu narodowego, ale anarchistycznego haasowania i budzenia antypastwowych emocji. Pastwo staje si w tych hasach gwnym wrogiem narodu. To chora perspektywa, z ktrej nic nie wynika - poza kierowaniem spoecznych emocji na jaowy bieg. To naczelne haso jest wic par w gwizdek, jest wezwaniem, ktre w konsekwencji marnuje narodow energi. Ale nawet gdyby to haso tumaczy tylko symbolicznie, to ten radykalizm skrywa intelektualn pustk, bo eby "obali" t republik, trzeba wygra wybory. A eby wybory wygra i stworzy narodow wikszo, trzeba mie partnerw do parlamentarnej wikszoci. A tymczasem gwny kierunek propagandowego uderzenia RN jest skierowany w stron PISu, jedynej partii, ktra wybory moe wygra i odsun od wadzy PO.

Oczywicie mona mie rne zastrzeenia do PISu i jego polityki w przeszoci. Sam wielokrotnie krytykowaem t parti, ale bez udziau PISu nie ma szans na odsunicie PO od wadzy, a dzi odsunicie tej nihilistycznej partii od rzdzenia krajem jest podstawowym warunkiem polityki narodowej. Bez zmiany rzdu nie ma szans na prowadzenie polityki narodowej. Zmiana rzdu to warunek pierwszy i konieczny ale niewystarczajcy do unarodowienia pastwa i jego polityki. Zdolno narodowego przywdztwa to take zdolno hierarchizowania celw i organizowania spoecznych si zdolnych do realizacji przynajmniej czci narodowych postulatw. Ale gdy si nie ma programu unarodowienia pastwa, to nie jest potrzebne zaplecze do jego realizacji. Przykadem takiego zachowania byo danie Roberta Winnickiego zwinicia przez przedstawicieli Prawicy Rzeczpospolitej banerw dajcych obrony polskiej waluty i ycia. Te banery nawet nie byy podpisane przez Prawic Rzeczpospolitej. Byy tylko oznaczone krzyem jagielloskim, ale widocznie byy to postulaty przez uznane przez Winnickiego za wysuwane przez inne rodowisko, dlatego domaga si ich zwinicia. Takie sekciarskie stanowisko nie buduje narodowego frontu na rzecz tych wartoci, a jedynie pokazuje, e mamy tu do czynienia z prb ich zmonopolizowania i tylko propagandowego ich wykorzystania. To nie jest metoda, ktr propagowa Dmowski. Do krytykowania wszystkiego i nieponoszenia odpowiedzialnoci za wasn dziaalno wystarczy tylko obecno na politycznej scenie. Std take ta nihilistyczna niech do szukania porozumienia z siami majcymi szanse na stworzenie parlamentarnej wikszoci. Mwienie za, e dzi tylko musimy wej do parlamentu, ale polityk narodow bdziemy uprawia, gdy po latach przekonamy spoeczestwo i uzyskamy wikszo, to czystej wody narodowy nihilizm. Taka postawa to przejaw mylenia gnostyckiego a nie narodowego. Bowiem ycie nie znosi prni a nard nie yje poza histori i dlatego polityk narodow naley prowadzi w kadych warunkach a zwaszcza w tych najtrudniejszych.

Wyrazem tego antypolitycznego nastawienia RN jest take jego pogarda dla mylenia geopolitycznego. A to wanie wprowadzenie geopolityki do polskiej myli politycznej jest jedn z najwikszych zasug Narodowej Demokracji. Dzi ta pogarda mylenia geopolitycznego w RN wyraa si przede wszystkim w stosunku do kwestii ukraiskiej i porednio wobec Unii Europejskiej. Ot zasadniczym celem polskiej polityki jest umocnienie tego porzdku europejskiego, ktry wyoni si po upadku komunizmu. To oznacza przede wszystkim wzmocnienie amerykaskiej obecnoci w naszej czci kontynentu jako gwaranta tego porzdku i niedopuszczenie do wsppracy rosyjsko-niemieckiej jako podstawowej geopolitycznej konstrukcji w Europie. Wizaniu Niemiec suy ich obecno w UE, natomiast umocnienie obecnego porzdku europejskiego zaley od prozachodniej orientacji pastw byego Zwizku Sowieckiego. Ich suwerenno blokuje bowiem odbudow supermocarstwowej pozycji Rosji i tym samym wzmacnia nasze bezpieczestwo. Dlatego powinnimy wspiera prozachodni i desowietyzacyjn polityk na Ukrainie. Problemem jest fakt, e cz prozachodnich si w tym kraju reprezentuje take stanowisko nacjonalistyczne i antypolskie. Ale najwaniejsze jest nasze strategiczne bezpieczestwo. Dlatego, nie lekcewac charakteru nacjonalizmu ukraiskiego, powinnimy wspiera prozachodni orientacj naszego kraju. Tymczasem w wypowiedziach liderw RN dominuje postawa wrogoci wobec tych ukraiskich aspiracji - spowodowana ich wspieraniem przez nacjonalistyczn Swobod. Jednak bezpieczestwo geopolityczne jest nadrzdn kategori polityki polskiej i cho stosunek do polskiej mniejszoci i polskiego dziedzictwa kulturowego jest te bardzo wany, to geopolityka ma pierwszestwo w stosunku do innych kwestii. Ponadto rozwizanie problemw polskiej mniejszoci jest bardziej prawdopodobne w warunkach prozachodniego wyboru Ukrainy, ni w przypadku wczenia jej do rosyjskiej strefy wpyww. Dlatego koncentrowanie si dzi wycznie na antypolskim wymiarze ukraiskiego nacjonalizmu suy przede wszystkim legitymizacji polityki rosyjskiej w sprawie Ukrainy. Tym bardziej, e ukraiski nacjonalizm bdzie coraz bardziej ewoluowa w kierunku antyrosyjskoci. A w sytuacji ekspansji rosyjskiego imperializmu - dcego do podporzdkowania sobie Ukrainy - przestrzeganie przed rusofobi, jak to czyni jeden z liderw RN Sylwester Chruszcz, jest tylko uwierzytelnianiem rosyjskiej polityki. Dzi si bowiem wa sprawy naszego bezpieczestwa strategicznego. I nic nie usprawiedliwiao poparcia dla antyzachodniej polityki prezydenta Janukowicza.

Zasadnicz wag RN zwraca na kwesti polskiej mniejszoci na Wschodzie - jest ona rzeczywicie w oficjalnej polityce pastwowej czsto pomijana i lekcewaona. W wypowiedziach niektrych liderw RN pojawiaj si jednak przede wszystkim kwestie rewizji granic jako odpowied na trudne warunki, w jakich yje polska mniejszo. Co ciekawe, najmniej zarzutw pojawia si w stosunku do Biaorusi, w ktrej polska mniejszo ma bardzo skromne moliwoci rozwoju instytucjonalnego. Natomiast najsilniejsze ataki s skierowane w stosunku do Republiki Litewskiej (gdzie polska mniejszo, pomimo rnorakich szykan, ma stosunkowo due moliwoci instytucjonalnej obrony wasnych interesw) a ostatnio take w stosunku do Ukrainy. Ot pomysy, eby zmienia granice, to jest metoda nie na poprawienie warunkw rozwoju polskiej mniejszoci na Wschodzie, ale jest to prowokacja, ktra na tych pastwach wymusza zaostrzenie polityki wobec polskiej mniejszoci jako potencjalnej irredendy. Te liczne wypowiedzi dotyczce zmian granic mog tylko doprowadzi do kolejnej fali depolonizacji kresw. Jedyn realn koncepcj na ochron praw polskich mniejszoci tam jest koncepcja unarodowienia pastwa i jego polityki i postawienia problemw Polakw na Wschodzie jako zasadniczych w relacjach z tamtymi pastwami. Innej drogi nie ma. Bo zakwestionowanie granic na Wschodzie, co jest moliwe tylko w kooperacji z Rosj, stawiaoby pod znakiem zapytania kwestie nienaruszalnoci naszych granic zachodnich. A jeeli Niemcy uznaj, e ukad granic uksztatowany po II wojnie wiatowej zosta zakwestionowany przez jej wschodniego ssiada, to te by moe uznaj, e nie ma przeciwwskaza do kwestionowania zachodniej granicy Polski. Tym bardziej, e w Niemczech narasta poczucie wasnej krzywdy spowodowanej zmian granic a zwaszcza przesiedleniami ludnoci. A sojusznikw w obronie naszej granicy zachodniej nie znajdziemy nigdzie. Dlatego nasz fundamentaln racj stanu, pomimo historycznych sentymentw, jest obrona istniejcego porzdku granicznego. Bo jego kwestionowanie dzi suy moe tylko Rosji a w przyszoci take Niemcom. W ten sposb aspiracje RN sprzyjaj reaktywacji najgroniejszej dla Polski konstrukcji geopolitycznej, jak byoby cise porozumienie niemiecko-rosyjskie.

RN ogosi swj start w euro-wyborach. Oznacza to, e ma aspiracj ksztatowania polskiej polityki europejskiej. Ot postawa Ruchu wobec Unii Europejskiej nie jest do koca jasna. Niby s przeciwko Unii, a nawet za wystpieniem Polski z niej, ale z drugiej strony mwi te o walce z brukselsk biurokracj, o obronie przed wprowadzeniem euro a przede wszystkim eksploatuj poparcie PISu dla traktatu lizboskiego. Ot to wszystko jest tylko na poziomie hase. W przeciwiestwie do Prawicy Rzeczpospolitej, ktra w roku 2008 przeprowadzia ca kampani przeciwko ratyfikacji traktatu lizboskiego i przedstawia ekonomiczne i prawne moliwoci wycofania si z akcesyjnego zobowizania Polski do likwidacji narodowej waluty a take przedstawia doktryn polskiej polityki europejskiej, w przypadku RN mamy do czynienia tylko z hasami - najczciej powtarzanymi wanie za Prawic Rzeczpospolitej. To znaczy, e RN nie ma rzeczywistego programu polityki europejskiej a hasa powtarzane za innymi s raczej tylko chorgiewkami majcymi zainteresowa wyborcw, nie za przemylanymi koncepcjami narodowej polityki. Wida to np. w braku refleksji na temat polityki Niemiec w przypadku rozpadu Unii. Podobnie jest w przypadku polityki wgierskiej, gdzie RN wspiera walczc z premierem Orbanem parti Jobbik, gdy to przede wszystkim ten premier jest dzi naszym gwnym sojusznikiem takich zmian konstrukcji Unii Europejskiej, ktre s zgodne z polskim interesem. Przypomina to zachowanie reprezentantw LPR w parlamencie europejskim, ktrzy wsplnie z deputowanymi lewicy nie dopucili do powoania Komisji Europejskiej z udziaem Rocco Buttiglione, tworzc tym samym precedens niedopuszczenia do Komisji polityka o pogldach katolickich. Take nie ma sformuowanej adnej innej koncepcji dotyczcej charakteru polityki Unii Europejskiej, roli w niej pastw naszej czci kontynentu, czy obrony cywilizacji chrzecijaskiej. Waciwie mamy do czynienia tylko z postaw negatywn, bo nawet nie ma tu umiejtnoci imitacji, czy przemylenia doktryny politycznej Prawicy Rzeczpospolitej, ktr jedynie na poziomie niektrych hase RN naladuje. A porwnywanie si RN do Dmowskiego i jego obecnoci w Dumie , czy innych politykw narodowych w pozostaych parlamentach pastw zaborczych, w sytuacji, gdy Narodowa Demokracja przedstawia przemylan dugofalowa polityk narodow, jest tylko megalomani. Start tego rodowiska w tych wyborach robi wraenie realizacji dewizy yciowej jednego z gwnych liderw tego rodowiska; " bdzie zabawa", tym razem jednak nie na Wyspach Kanaryjskich, ale w Brukseli. I bdzie to wanie ta radykalna zmiana.

Wydaje si, e to PIS jest dla RN wrogiem numer jeden. Wynika to zapewne z faktu, i to na PIS gosuje znaczna cz elektoratu prawicowego i patriotycznego - do ktrego aspiruje te RN. Ta wrogo pokazuje, e podstawowym motywem postawy liderw tego rodowiska nie jest interes narodowy a wasny - partyjny. W przeciwnym razie RN staraby si szuka paszczyzn wsppracy z PISem. A nie szuka. Ta antyPiS-owa orientacja charakteru RN ma te wymiar praktyczny – dziaajcy niestety na korzy PO i utrzymania wadzy przez ten nihilistyczny obz. Ja jednak nie neguj prawa RN do istnienia i samodzielnego dziaania. RN, powtarzajc wiele postulatw Prawicy Rzeczpospolitej, moe wspiera nasze wysiki w realizacji programu narodowego - ale w rzeczywistoci robi co innego. Demonstrujc swoj wol samodzielnoci, definiuje j jednak przede wszystkim w formie wrogoci wobec tej partii, bez udziau ktrej nie da si zmieni istniejcego ukadu rzdowego - dziaa wic tym samym na rzecz jego utrzymania. A narodowy wymiar obecnych wyborw nakazywaby, aby przy zachowaniu swojej tosamoci, RN szuka porozumienia z PISem jako t parti, bez ktrej nie da si zmieni obecnej wadzy. W tej sytuacji ugrupowanie, ktre odwouje si do tradycji obozu narodowego a odmawia uczestniczenia w realizacji biecego interesu narodowego, choby tylko czstkowego, staje si ugrupowaniem przeciwdziaajcym realizacji polskiego interesu narodowego i nie zasuguje na miano ugrupowania narodowego. Podobnie, jak „listopadowi” powstacy, ktrzy swoje frustracje uznali za waniejsze, ni moliwoci rozwoju naszego narodu w ramach konstytucyjnego Krlestwa Kongresowego, tak dzi liderzy RN najwyraniej uwaaj za waniejsze realizowanie swoich interesw partyjnych, ni wsplnego z PISem wspdziaania na rzecz przynajmniej czciowej realizacji polityki narodowej.


Ten bunt rodowiska RN – bunt modego pokolenia, pomimo jego ewidentnie socjalnego zniecierpliwienia przybiera wyraz buntu nacjonalistycznego. Ale nie jest to nacjonalizm uniwersalistyczny - oparty, jak mwi Marek Jurek, na etyce i honorze, a nacjonalizm roszczeniowy i pokoleniowy. Bo w przeciwiestwie do dawnego obozu narodowego, ktry zawsze charakteryzowa solidaryzm pokole, w RN mamy do czynienia tylko z solidaryzmem symbolicznym - z pokoleniem onierzy NSZ i „wykltych”, czyli pokolenia, ktre praktycznie ju odeszo na wieczn wart. Mamy do czynienia z pokoleniow formu ruchu politycznego, ktry nie widzi dla siebie adnej moliwoci realizacji egzystencjalnych potrzeb, pokolenia wypychanego na emigracj i rozadowujcego swoj frustracj w manifestacjach o patriotycznym charakterze. Ale nie jest to formua, w jakiej moe si przejawia wspczesny obz narodowy - rozumiany jako propozycja narodowego przywdztwa. Ju Dmowski przestrzega przed skonnoci modego pokolenia do polityki emocjonalnej i wystpowa przeciwko „polityce modzieowej”. Bo jedyne, co do tej pory RN ma dla tego pokolenia, to nie realizacja narodowej polityki, a tylko rozadowanie egzystencjalnej frustracji w masowych protestach. To zaprzeczenie samej istoty obozu narodowego. To co wnosi RN w polskie ycie polityczne, to nie tradycja narodowo-demokratycznej szkoy politycznego mylenia, ale poczenie nacjonalistycznej frazeologii z frustracj spoeczn - zorientowane przeciwko wasnemu pastwu. I w tym s wierni tradycji narodowego radykalizmu z drugiej poowy lat 30-tych ub. wieku.

Dzi jednak nie ma w Polsce istotnych mniejszoci narodowych, wic cay impet ich frustracji kieruje si przeciwko pastwu, ktre jeszcze nie otrzsno si w peni ze swych saboci i komunistycznego dziedzictwa. To pokolenie modziey zachowuje antypastwowy uraz, jaki Polacy wynieli z czasw komunistycznych a sam RN nie jest zdolny do sformuowania alternatywy wobec tej zrozumiaej spoecznej frustracji i do nadania jej ksztatu narodowej i pastwowej polityki. Dlatego przybiera charakter ruchu anarcho-nacjonalistycznego, kontestacyjnego, w istocie nie biorcego odpowiedzialnoci za przyszo narodu a jedynie ograniczajcego si do do jaowych protestw. Jest to formua ruchu marnujcego narodow energi w jaowej kontestacji. Tak jak w przeszoci, dzi take - wzorem Romana Dmowskiego – trzeba wic stoczy spr z t emocjonalno-anarchistyczn wizj polskiego patriotyzmu i ten spr wygra - w imi realizacji polskich interesw.

Marian Pika
historyk, wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]