Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeeli chcesz otrzymywa informacje o nowociach na stronie i dziaalnoci Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualnoci
09-01-2014
Marian Pika: Neobolszewizm

Dojmujcym odczuciem naszych czasw jest poczucie chaosu, poczucie, e stare egzystencjalne odniesienia yciowe trac znaczenie, e wszystko na czym do tej pory opieralimy nasze ycie, co byo punktem odniesienia, traci sw wano. Za nowe odniesienia, cho agresywnie walczce o sw prawomocno, nie ugruntoway spoecznie i moralnie swojej medialnej hegemonii. Ten chaos przynosi poczucie niepewnoci, zagubienia i coraz silniejszej pustki, maskowanej nadmiarem medialnych wrae. Dotychczasowe przekonania i lojalnoci, takie jak religia, rodzina czy ojczyzna, atakowane jako rzekomo "autorytatywne, nietolerancyjne, totalitarne czy ksenofobiczne", trac w wiadomoci spoecznej nie tylko sw prawomocno, ale s przedstawiane jako zagroenie takich zasad i wartoci, jak tolerancja , wielokulturowo, relatywizm moralny i poznawczy, ktre nabieraj absolutnego charakteru stajc si w ten sposb wartociami "nowego typu". Aborcja, eutanazja, dewiacje seksualne, rozpad rodziny i demoralizacja modego pokolenia przestaj by traktowane jako rzeczywiste zagroenie czowieka, a przez zdominowane przez lewic media staj si postulowanym fundamentem spoeczestwa i pastwa. Tracc stae i trwae punkty odniesienia, czowiek traci swoj wewntrzn sterowno, stajc si igraszk medialnych manipulacji, unoszon przez coraz to nowsze mody, obsesje i wywoywane strachy. Staje si wic coraz bardziej sterowny z zewntrz. Tym samym, w pozbawianiu wspczesnej demokracji trwaych i nieredukowalnych wartoci, ujawnia si coraz bardziej natura wspczesnego zagroenia czowieka, jakim jest totalitarna demokracja. Totalitarna demokracja, rnica si tym od totalitarnego bolszewizmu, e zagroenie czowieka wynika nie tyle z opresji totalitarnego pastwa, co ze strony wykorzenionego, zdemoralizowanego i zmanipulowanego spoeczestwa, demokratycznie wykorzystujcego pastwo do niszczenia wolnoci i moralnych fundamentw adu spoecznego. Dzi jestemy wiadkami walki o ksztat kultury i tym samym o ksztat demokracji, o to, czy uda si skutecznie przeciwstawi roszczeniom demokracji bez wartoci, czyli demokracji totalitarnej.

Ot to poczucie zwtpienia, zagubienia i zagroenia wspczesnego czowieka nie jest jakim heglowskim zeitgeist, bezosobowym "duchem czasu”, ale jest rezultatem bezwzgldnej walki z cywilizacj chrzecijask. Walki prowadzonej nie tylko w Polsce i Europie, ale w caym wspczesnym wiecie. Jest walk prowadzon przez wojujcy laicyzm, ktry na Zachodzie Europy jest najczciej okrelany jako "nowa lewica", ktrej strategie zostay sformuowane przez marksistw z tzw. szkoy frankfurckiej. Cele i struktura ideologiczna tej nowej lewicy s zupenie zbiene z celami starej bolszewickiej lewicy, a tylko metody s dopasowane do wymogw wspczesnego wiata. Tak jak w przypadku starego bolszewizmu, celem nowej lewicy jest zniszczenie "starego spoeczestwa” poprzez zniszczenie wszelkich podstaw ycia spoecznego, takich jak rodzina, lojalno narodowa, religia, kultura oparta o poznanie prawdy, moralno zakorzeniona w transcendentalnej rzeczywistoci. Celem nowej lewicy jest nowy czowiek, "wyzwolony" z tego wszystkiego, co jest cywilizacyjnym dorobkiem, a co decyduje o jego godnoci, wolnoci i podmiotowoci. Dekonstrukcja rzeczywistoci, dorobku kulturowego, moralnoci i poznania jako rzekomego zagroenia dla "wolnoci", jest metod niszczenia naszej cywilizacji. Postmodernistyczny irracjonalizm staje si gwnym narzdziem niszczenia chrzecijaskiej cywilizacji i narodowych wolnoci we wspczesnym wiecie, a zwaszcza we wspczesnej Europie.
Ten atak na cywilizacj chrzecijask ma take swj polski wymiar i polsk specyfik. Zwaszcza w ostatnich latach mamy do czynienia z eskalacj ataku przede wszystkim na rodzin, na Koci - jako nonik narodowej i moralnej tosamoci naszego narodu, oraz na suwerenno pastwow oraz tosamo i kultur narodow. Promotorem tej cywilizacyjnej agresji jest przede wszystkim Gazeta Wyborcza i jej media pochodne. Walka z cywilizacj chrzecijask ma przede wszystkim wymiar kulturowy, wiadomociowy, ale z coraz intensywniejszymi prbami wykorzystania rnorakich instytucji pastwowych, a zwaszcza wydawnictw, sdw, teatrw, instytucji wystawienniczych, szk, uniwersytetw a ostatnio nawet przedszkoli. Nowa lewica chce uczynienia z tych instytucji, zgodnie z doktryn Gramsciego, narzdzia kulturowego przewrotu w naszym kraju.

Ot charakterystycznym wymiarem tej antychrzecijaskiej rewolucji jest jej komunistyczny rodowd. Co ciekawe, jest to rodowd nie bezporednio PZPR-owski. W ostatnim okresie istnienia PRL-u, rodowiska postKPPowskie miay bowiem charakter opozycyjny wobec pnego PRL-u . Co, jak si okazao, nie zmienio ich gbszych i trwalszych korzeni w dziedzictwie KPP-owskim. Wwczas wydawao si bowiem, e rodowisko Jacka Kuronia, Adama Michnika czy Bronisawa Geremka, w latach 70-tych i 80-tych zaangaowane w walce ze zniewoleniem w PRL, odeszo od swych komunistycznych przekona ideowych i stao si umiarkowanie lewicowym elementem demokratycznej i niepodlegej Polski - bez charakterystycznego dla komunizmu, fanatycznego nihilizmu. Ot to przekonanie w wietle wspczesnej dziaalnoci GW okazao si nieprawdziwe i mylce. I wynikao z braku racjonalnej oceny charakteru i dziaalnoci tego rodowiska. Bowiem bliszy wgld w dziaalno tego rodowiska wskazuje, e jego ideowa tosamo jest zjawiskiem trwaym, a wierno jego ideologicznym pryncypiom zadziwia nie spotykan w Polsce konsekwencj.

Ju sam Adam Michnik w ksice "Koci, lewica, dialog" wskaza na cigo swej ideowej tosamoci - jako lewicy laickiej, a zatem lewicy definiujcej si jako sprzeciw wobec dziedzictwa i cywilizacji chrzecijaskiej. To, co byo mylce, to propozycja politycznej wsppracy - zoona Kocioowi w latach walki z dyktatur PRL, ktra w latach 60-tych "wyplua" z siebie znaczn cz dawnego rodowiska KPP. Ta propozycja sojuszu taktycznego, w wiadomoci spoecznej cakowicie zamazywaa ideowy charakter lewicy laickiej, czynic j tym samym atrakcyjn dla znacznej czci opozycyjnie zorientowanego spoeczestwa polskiego. Ju jednak ks. Jzef Tischner w ksice "Polski ksztat dialogu" zwrci uwag na totalitarn struktur mylenia gwnego ideologa lewicy laickiej. Tischner zauway , e definiowanie swojej tosamoci jako monopolisty wszelkich pozytywnych cech i definiowanie tosamoci swoich oponentw jako nosicieli wszelkich negatywnych cech spoecznych, jest przejawem mylenia totalitarnego, bowiem w tej strukturze mylenia oponenci zostaj zdehumanizowani, pozbawieni jakikolwiek cech pozytywnych, oraz pozbawieni jakichkolwiek racji istnienia. Tymczasem rzeczywisto ma charakter pluralistyczny i wybr okrelonych wartoci nie przekrela prawomocnoci innych wartoci. Monopolizacja pozytywnych wartoci jest charakterystyczna dla mylenia totalitarnego i totalitarnego czarno-biaego podziau rzeczywistoci, sucego do - przynajmniej moralnej i politycznej - eliminacji oponentw. Ten sposb mylenia przejawi si w prbie monopolizacji opozycji demokratycznej po powstaniu Ruchu Obrony Praw Czowieka i Obywatela. W nieudanej prbie jego moralnej i politycznej dyskredytacji, oraz w koncepcji monopolizacji strony solidarnociowej po wyborach z 4 czerwca 1989. A take w prbie dyskredytowania, a tym samym nie dopuszczenia do powstania i rozwoju partii politycznych jako fundamentu demokracji parlamentarnej. Pozostaoci tego sposobu mylenia jest take przejcie wasnoci GW, przyznanej w rozmowach „okrgego stou” caej stronie solidarnociowej. Te prby monopolizacji politycznej pokazay, e deklarowana wierno wartociom demokratycznym ma charakter przede wszystkim deklaratywny, niezakorzeniony w dziedzictwie ideowym lewicy laickiej i jest traktowana instrumentalnie.

Ale zasadnicza kontynuacja totalitarnego bolszewizmu przejawia si w walce o ideowy ksztat III Rzeczpospolitej. W tym zakresie lewica laicka - reprezentowana przez Gazet Wyborcz i media jej pochodne, okazaa si gwnym promotorem nihilizmu moralnego i narodowego, kontynuujc w nowej rzeczywistoci niepodlegego pastwa przesanie ideowe i polityczne KPP - dostosowane do warunkw wspczesnej Polski. Tak jak dla przedwojennej KPP i dyktatury komunistycznej, tak teraz dla tego rodowiska gwnym celem medialnego i politycznego ataku stay si wartoci chrzecijaskie i narodowe, dziki ktrym nasz nard opar si komunistycznej destrukcji. Niewtpliwie KPPowskie korzenie wielu redaktorw i publicystw tych mediw uatwio odnowienie tego sposobu mylenia, ale nie pochodzenie rodzinne a korzenie ideowe s tu najwaniejsze. Zrozumienie i popularno tego sposobu mylenia w pierwszych dwu dekadach III Rzeczypospolitej wynikaa z dwu zasadniczych czynnikw. Pierwszy, to eliminacja i niedopuszczenie do odtworzenia tradycyjnych elit narodowych po okresie zniewolenia Polski przez komunistw. W ten sposb nie tylko nie odtwarzay si tradycyjne elity narodowe, ale w ich miejsce dokonano podstawienia rodowisk KPP-owskich, ktre w totalitarnym pastwie zaczy peni rol elity zastpczej, ale elity nie tylko wykorzenionej z narodowego dziedzictwa, ale jemu zdecydowanie wrogiej. Poprzez dziesiciolecia istnienia totalitarnego komunizmu, te podstawione elity, wychowujc swoich nastpcw, prowadziy destrukcj narodowego etosu, a nawet, gdy na fali wewntrzpartyjnych rozgrywek o wadz w latach 60-tych, zostay wypchnite z elity komunistycznej wadzy, to jednak zachoway swoje wpywy, uzyskujc ponadto moraln legitymizacj w spoeczestwie zachowujcym antykomunistyczne i niepodlegociowe emocje. To one uksztatoway istniejce do dzi "elity" uniwersyteckie czy artystyczne.

Brak narodowych elit po odzyskaniu niepodlegoci w roku 1989, uatwi rodowiskom postKPPowskiej lewicy przejcie hegemonii nie tylko medialnej, ale i kulturowej. Drugim czynnikiem, ktry uatwi kulturow dominacj tych rodowisk, byo skomunizowanie polskiego spoeczestwa w systemie komunistycznym. Zasadniczym wymiarem tego skomunizowania bya jego demoralizacja i narzucenie spoeczestwu - poprzez monopol edukacyjny i informacyjny - marksistowskiej siatki pojciowej, utrudniajcej zrozumienie wasnej narodowej kondycji. W tym sensie, z komunizmu wyszlimy nie tylko jako spoeczestwo zdemoralizowane, pozbawione narodowych nawykw i instynktw charakterystycznych dla wolnych narodw, ale w sensie intelektualnym take jako spoeczestwo o uksztatowanym przez marksistowsk siatk pojciow sposobie mylenia i postrzegania rzeczywistoci. Ten typ inteligencji - formalnie wyksztaconej zgodnie z intelektualnymi wymogami ideologii marksistowskiej, a pozbawionej zakorzenienia w narodowym i religijnym dziedzictwie, pozbawionej w ten sposb poczucia patriotycznych powinnoci, Aleksander Soenicyn susznie okreli mianem "wyksztaciuchw” - w polskiej tradycji nazywanych pinteligentami. W tym sensie postKPPowska elita intelektualna znajdowaa intelektualne i emocjonalne zrozumienie znacznej czci warstwy formalnie wyksztaconej – zrozumienie dla swojej destrukcyjnej dziaalnoci w wymiarze cywilizacyjnym i narodowym.

Dziaalno Gazety Wyborczej i jej akolitw skoncentrowaa si przede wszystkim na nie dopuszczeniu do odtworzenia, a pniej na dekonstrukcji katolickiej tosamoci naszego narodu, oraz na dekonstrukcji tosamoci narodowej i niedopuszczeniu do identyfikacji narodowych celw. W tym sensie ta dziaalno wpisuje si w dziedzictwo KPP z jej antykatolick i antynarodowa obsesj. Ale jest to co znacznie wicej, ni tylko historyczna fobia i obsesja pogrobowcw dziedzictwa tej antypolskiej partii. Bowiem dziaalno tego rodowiska - tak jak partia ich ojcw i dziadkw wpisywaa si w nurt rewolucji bolszewickiej zarzdzanej przez moskiewskich bolszewikw - tak teraz dziaalno publicystyczna i polityczna tego rodowiska wpisuje si w plan destrukcji chrzecijaskiej cywilizacji, dokonywanej zwaszcza przez zachodnioeuropejsk now lewic z jej strategi wymylon przez Gramsiego - marszu poprzez instytucje, czyli destrukcji cywilizacji w jej rnorakich przejawach instytucjonalnych. Tak jak partia ich dziadkw i ojcw, tak teraz oni s czci wywrotowej midzynarodwki - niszczcej wszelkie pozostaoci cywilizacji chrzecijaskiej w Europie.

Gwn paszczyzn ataku na nasz cywilizacj staa si przede wszystkim rodzina, wychowanie i kultura. Gwnym bowiem celem tej wspczesnej lewicy, podobnie jak i starej komunistycznej, jest stworzenie "nowego czowieka". Dy ona przede wszystkim do jego "wyzwolenia" z cywilizacji i kultury, czyli do demoralizacji i kulturowego wykorzenienia. Std denie do destrukcji rodziny, jej dehumanizacji i demoralizacji modego pokolenia poprzez seksualizacj wychowania i promocj seksualnych dewiacji. Ta ideologia traktuje czowieka realnego jako tworzywo - podobnie jak bolszewizm, ktry uwaa go za "nawz historii". Dlatego walczy o sztuczn „produkcj” ludzi poprzez tzw. in vitro, o prawo do zmieniania swojej pci, a take z uznaniem odnosi si do wszelkich eksperymentw genetycznych. Umiercanie nienarodzonych i ludzi starych wpisuje si w stary bolszewicki paradygmat traktowania ludzi uznanych za niepotrzebnych jako "nawozu", ktry trzeba zutylizowa. To wanie bolszewicy wprowadzili mordowanie dzieci nienarodzonych jako metod ksztatowania wspczesnej rodziny. Aborcja jest bowiem skrajnym przykadem bolszewickiej dehumanizacji spoeczestwa i jego demoralizacji. W podejciu do kwestii ycia, wspczesny neobolszewizm goszony na amach GW jest w linii prostej kontynuatorem bolszewizmu sowieckiego, dla ktrego "jednostka jest niczym”.

Gazeta Wyborcza jest gwnym orodkiem walki o legalizacj prenatalnego ludobjstwa. Nie mona tu da si zwie lewicowym hasom o wolnoci jednostki, jest ona bowiem w tych koncepcjach "wolna" dopty, dopki jest uyteczna. Jej "nieuyteczno" pozbawia j jakiejkolwiek godnoci i tym samym "wolnoci" decydowania o sobie. Std lewica tak walczy o pozbawienie rodzicw wpywu na wychowanie dzieci - tak jak w bolszewickiej Rosji, gdzie ideaem sta si Pawka Morozow, donoszcy na swych rodzicw. Dzi natomiast, w zalecanych przez WHO standardach wychowawczych zaleca si, aby w wieku 14-15 lat dzieci ju potrafiy przeciwstawi si pogldom swoich rodzicw. Seksualizacja edukacji, propagowanie zaburze tosamoci pci w postaci ideologii gender czy propagowanie rodkw antykoncepcyjnych prowadzi do zupenej demoralizacji modego pokolenia - tak, aby nie byo w stanie zakada normalnych rodzin. Std caa kampania dyskredytujca rodzin (tzw. "przemoc w rodzinie", podczas gdy gwnym miejscem przemocy, zwaszcza wobec dzieci, s konkubinaty). Ale to przede wszystkim koncepcja idca w kierunku upastwowienia dzieci i pozbawienia rodzicw wpywu na ich wychowanie. W sowieckiej Rosji dzieci byy wasnoci pastwa, rodzice mieli bardzo ograniczone prawa wobec swoich dzieci. Taki jest sens lansowanej seksualizacji przy pomocy szkolnej „edukacji” i wbrew protestom rodzicw. A propagowanie prenatalnego ludobjstwa czy na razie oswajanie spoeczestwa z eutanazj, jest propagowaniem zasad pozbawiajcych czowieka jego godnoci i prawa do ycia - jest sprowadzaniem czowieka jedynie do roli tworzywa, ktre utylizuje si, gdy przestaje by uyteczne. Aborcjonizm, eutanazjonizm, ideologia gender, polityka upastwawiania dzieci - tkwi korzeniami w bolszewickiej degradacji czowieka.

Walka z obron prawa do ycia dzieci nienarodzonych, walka o upowszechnianie dewiacji pod pozorem "wolnoci", niszczenie moralnych podstaw rodziny, propagowanie demoralizacji jako metody tworzenia "nowego czowieka" - powoduj trway i nieusuwalny konflikt z Kocioem Katolickim. Dlatego to Koci jest gwnym celem ich medialnego ataku. Dlatego ta spoeczna sia - stojca na drodze neobolszewickiej utopii - musi by zniszczona i zdegradowana. Std rozdmuchiwanie rnorakich rzeczywistych i domniemanych win Kocioa. Charakterystycznym przykadem jest tu walka z marginalnym, cho rzeczywistym zjawiskiem pedofilii wrd duchownych. Sam Adam Michnik przyjani si bowiem z jednym z najbardziej znanych pedofilw - eurodeputowanym Cohn-Benditem, ktrego goci i fetuje w swej gazecie. Take zaangaowanie tej gazety w promocje seksualizacji edukacji i ideologii gender , ktra prowadzi do pedofilii, pokazuje, e nie walka z t czy inn patologi, ale walka z Kocioem jako ostoj kultury i moralnoci chrzecijaskiej jest podstawowym celem neobolszewizmu w Polsce. Mamy ju do czynienia z wezwaniami do dyskryminacji Kocioa i katolikw. Jak choby w wezwaniach do zmuszenia instytucji kocielnych do realizacji, wbrew obowizujcemu prawu, lewackiej ideologii przy korzystaniu z funduszy europejskich. Tak, jak za dawnej komuny odmawiano nam prawa do krytyki komunizmu - pod pretekstem wyksztacenia przez komunistyczne pastwo - tak teraz prbuje si narzuci prawo do korzystania z budetu unijnego, wypracowanego przez wszystkie narody Europy, jedynie zwolennikom lewackiej ideologii. To nowa odsona starej komunistycznej dyskryminacji. Koci, podobnie jak za komunizmu, jest bowiem gwn spoeczn si stojc na drodze tej wywrotowej dziaalnoci, jak prowadzi rodowisko Gazety Wyborczej.

Podobnie jest ze stosunkiem do sztuki. Zarwno stary bolszewizm, jak te jego wspczesna „frankfurcka” odmiana, odmawiaj sztuce autonomicznych wartoci estetycznych, traktujc j jedynie w kategoriach politycznych. Sztuka ma by przede wszystkim instrumentem zniszczenia starego adu kulturowego. W komunistycznej "sztuce" przede wszystkim dekonstruowano "wroga klasowego". Dzi wrogiem klasowym jest dla nich przede wszystkim chrzecijastwo i patriotyzm. Pod hasami "wolnoci twrczej" propaguje si sztuki czy wystawy propagujce blunierstwa, obsceniczno, wulgaryzm, zdehumanizowany seksualizm itp. To z czym mamy do czynienia, to wulgarny i kabotyski kicz, niszczcy poczucie zarwno przyzwoitoci, jak i pikna. Ta ekspansja kiczu ma na celu degradacj sztuki, jako jednego z podstawowych wymiarw ludzkiej kultury i tym samym degradacj czowieka, zarwno w wymiarze indywidualnym, jak i narodowym. To take niszczenie naszej narodowej tosamoci, narodowych wartoci i witoci, a tym samym niszczenie narodowej wizi. Ta gboko antyhumanistyczna i antynarodowa manipulacja na wiadomoci postkomunistycznego spoeczestwa pogbia niezdolno postkomunistycznej pinteligencji do samodzielnego i krytycznego mylenia i zagraa dehumanizacj i barbaryzacj wspczesnej kultury. Obroc i propagatorem tego barbarzystwa jest wanie GW i media pochodne od niej.

T walk z Kocioem, podobnie jak z tosamoci narodow, cechuje charakterystyczny dla KPP fanatyzm, odziedziczony przez synw i wnukw tej formacji. Zasadniczym celem tego rodowiska jest dekonstrukcja historycznych i tosamociowych wizi naszego narodu z wasn przeszoci i niszczenie moralnych wizi spajajcych nasz nard. Korzenie tej postawy maj take bolszewicki rodowd. Bo to Polska stana bolszewikom na drodze do wiatowej rewolucji. Dlatego KPP bya zdecydowanym wrogiem niepodlegoci pastwa polskiego. Dzi publicyci GW walcz przede wszystkim o "integracj europejsk", ktra w ich przekonaniu ma suy zbudowaniu europejskiego superpastwa, a pniej nawet pastwa globalnego, ktrego wizj mia ju Lenin. W tych wizjach nie ma miejsca na niepodlege pastwo polskie, dlatego zasadniczym celem tego rodowiska jest promocja takiego modelu integracji, w ktrym dojdzie do cakowitego roztopienia polskiej pastwowoci w strukturach Unii Europejskiej. Aby sprowadzi polskie pastwo jedynie do poziomu atrapy, gwnym celem dziaalnoci tego rodowiska jest dyskredytacja patriotyzmu,. Podobnie jak przed wojn dla KPP, tak i obecnie polski patriotyzm jest celem ataku propagandystw tej gazety. Patriotyzm jest bowiem rezerwuarem moralnej siy naszego narodu, ktry pozwoli naszemu narodowi przetrwa najtrudniejsze momenty w naszej historii i dzi jest gwarantem narodowego odrodzenia i utrzymania niepodlegego pastwa polskiego. Dlatego celem medialnego i "kulturowego" ataku jest te moralna dyskredytacja patriotyzmu.

Dla GW polski patriotyzm jest take "rasizmem", ktry trzeba ze wszystkich si zwalcza, a szczeglnie trzeba dyskredytowa sens walki o niepodlego Polski. Std oskarenia pod adresem Polakw o udzia w tzw. holocaucie, czy dyskredytacja bohaterw narodowych. Take apologia degradacji narodowej sztuki do poziomu antynarodowego i antychrzecijaskiego kiczu ma na celu nie tylko kulturowe wykorzenienie, ale i osabienie moralnego i kulturowego zwizku zwaszcza modego pokolenia z narodowym dziedzictwem i jego zdyskredytowanie. To jest taka swoista" pedagogika wstydu", pedagogika narodowego wykorzenienia i degradacji naszego narodu jedynie do poziomu etnicznego ywiou. ywiou, ktry nie jest w stanie ani niczego kocha, ani z niczym si nie utosamia. Neobolszewizm to zagroenie czowieczestwa w jego ludzkim wymiarze. "Polsko to nienormalno" - to faktyczna dewiza stosunku GW do polskoci i polskiego patriotyzmu. Patriotyzm dla tej Gazety to "rasizm" a niepodlege pastwo polskie to "zoty cielec", ktry trzeba zdyskredytowa i roztopi w integracji europejskiej (jak to ostatnio na amach tej gazety okreli Tomasz Pitek).

Zwalczanie Kocioa , patriotyzmu i denie do roztopienia polskiej pastwowoci w strukturach unijnych jest tylko moliwe w sytuacji zupenej moralnej destrukcji narodowego etosu i anarchizacji ycia spoecznego i narodowego. Mamy bowiem tu do czynienia z prb przeksztacenia narodu w motoch, bez adnych wartoci i adnych witoci. Jest to w rzeczywistoci prba praktycznej likwidacji wsplnoty narodowej, ktr bdzie mona swobodnie manipulowa i podega przeciwko coraz to nowym wrogom "klasowym". Problem w tym, e jak ju zauway tow. Lenin, nie da si zbudowa "socjalizmu", czyli zupenego zniszczenia i anarchizacji spoeczestwa, bez totalitarnej wadzy. Lenin ujawni to dopiero w roku 1918 - w pracy "Pastwo i rewolucja", w momencie gdy ju sign po totaln wadz w Rosji. Wczeniej nurt bolszewicki w rosyjskim yciu narodowym bardzo przypomina wspczesne ruchy lewicowo-liberalne, pene frazeologii wolnociowej. Bolszewicy przedrewolucyjni byli bowiem heroldami wolnoci i wyzwolenia; wyzwolenia narodowego, spoecznego, rodzinnego, obyczajowego czy wolnoci 'artystycznych'. Byli te zwolennikami wyzwolenia seksualnego itp. Byli heroldami "postpu" w kadej dziedzinie ycia spoecznego, kulturowego i politycznego. Walczyli ze "wstecznictwem" religijnym, z "zabobonem", kapitalizmem, nietolerancj, nacjonalizmem i brakiem wolnoci ekspresji samego siebie, walczyli z wspczesnym im spoeczestwem, z jego wartociami i instytucjami. Byli bohaterami walki z carskim samodzierawiem i std cieszyli si uznaniem wielu rodowisk, ktre jednak nie podzielay ich nihilistycznej ideologii. Ta walka z caratem, podobnie jak opozycyjne wobec pnego PRL zaangaowanie postKPPowskiej lewicy laickiej, dezorientowao rosyjsk opini publiczn co do rzeczywistych intencji bolszewikw.

Dzi w publicznym dyskursie take odnajdujemy lady typowo bolszewickiej metody dziaania. I to nie tylko wrd zagranicznych pobratymcw lewicy laickiej. Herbert Marcuse w eseju „Repressive Democracy” da teoretyczne uzasadnienie dla zakazu goszenia pogldw sprzecznych z postulatami wasnego rodowiska politycznego. Take postulowanie ustawy o "mowie nienawici" ma na celu cenzurowanie publicznych wolnoci i faktyczn likwidacj wolnoci sowa. Ale przede wszystkim mamy do czynienia z przejmowaniem komunistycznych metod walki z tradycyjnym spoeczestwem. Do walki z Kocioem uruchamia si zaktualizowan koncepcj "ksiy patriotw”, ktrzy su do dzielenia Kocioa i jego dyskredytowania. Ci duchowni - najczciej skonfliktowani ze swymi zwierzchnikami czy cierpicy na nadmiar chci publicznego zaistnienia, s wykorzystywani do zwalczania i dyskredytowania Kocioa. Gazeta Wyborcza wzywa wprost do dyskryminacji instytucji katolickich przy korzystaniu z funduszy UE, zastrzegajc, e nale si one tylko tym, ktrzy realizuj lewackie ideologie. Mamy take do czynienia ze zastosowaniem w praktyce wytycznych Kominternu z roku 1937, aby wszelkich przeciwnikw politycznych dyskredytowa mianem faszystw. Przykadem jest tu wywiad Moniki Olejnik z Krzysztofem Bosakiem. Dla innej dziennikarki TVN faszystowskim zawoaniem stao si haso "Bg, Honor, Ojczyzna". Take publiczn debat sprowadza si coraz czciej do wycznie moralnego dyskredytowania pogldw oponentw. Redaktor naczelny GW, wzorem bolszewikw spory publicystyczne pragnie rozstrzyga na sali sdowej. Jeszcze nie ma ustawy o "mowie nienawici", bo wtedy byaby moliwo wsadzania publicystycznych oponentw do wizienia. A na razie "cyngle" z tej gazety strzelaj do swych oponentw z broni medialnej, prbujc ich moralnie zdyskredytowa. Zamienili oni debat publiczn na egzorcyzmowanie swoich przeciwnikw. Nie maj jeszcze takich moliwoci, jak czonkowie ich rodzin, ktrzy w przeszoci posyali swych przeciwnikw, polskich patriotw, na rozstrzelanie czy powieszenie. A rozliczenie komunistw za ich zbrodnie, tych "ludzi honoru", napotykao zdecydowany opr na amach tej gazety. W tym kontekcie nie naley si dziwi komitywie red. Michnika z twrcami stanu wojennego, czy jego przyjani z najbardziej nihilistycznym komunistycznym propagandzist. To odnaleziona po latach wi ideowa.
Ale trzeba pamita, e idee maj swoje konsekwencje. Dehumanizacja wiadomoci spoecznej, zawsze zagraa dehumanizacji ycia publicznego. Dzi Gazeta Wyborcza i media pochodne s gwnym motorem walki z cywilizacj chrzecijask i polsk tosamoci narodow. Po kompromitacji wiatowego komunizmu, ta lewica przepoczwarza si. Dzi mamy do czynienia z rewolucja kulturow, a gwn jej metod dziaania jest demoralizacja i anarchizacja spoeczestwa. Tak, jak i w bolszewizmie sowieckim, zasadniczym celem jest denie do stworzenia "nowego czowieka” poprzez zniszczenie naszej cywilizacji i zniszczenie pastw narodowych. To prowadzi do zupenej destrukcji moralnoci, tosamoci narodowej i do anarchizacji ycia spoecznego, do zniszczenia naszej cywilizacji. Logiczn konsekwencj tego typu "projektu" jest zawsze pojawienie si przemocy i totalitaryzmu. Obecnie mamy do czynienia z ekspansj praktyki totalitaryzmu demokratycznego, to znaczy demokracji wyzbywajcej si jakichkolwiek wartoci, demokracji zmanipulowanej i demokracji, w ktrej jedne grupy spoeczne atwo szczu na inne grupy.

Trzeba te pamita, e model totalitarnej demokracji zakada (to ukryte zaoenie) ustanowienie totalitarnej dyktatury, bo demokracja totalitarna musi budzi spoeczny opr przeciwko anarchizowaniu ycia spoecznego. Dzi t anarchi prbuje si wymusi m.in. poprzez aplikacje tzw. standardw europejskich i wymuszenie faktycznej zmiany obowizujcego w Polsce prawa. Czy bdziemy mieli do czynienia z przejciem z etapu anarchizowania ycia spoecznego do totalitarnej dyktatury, to zaley tylko od zakresu spoecznego oporu przeciwko aplikacji ww. neobolszewickich zasad w yciu publicznym. Mamy w Polsce do czynienia z budzeniem si oporu przeciwko tej dyktaturze wojujcego relatywizmu i anarchizacji, mamy do czynienia z odradzaniem si polskiego patriotyzmu i budzeniem si potrzeby obrony naszej cywilizacji przed nihilizmem Gazety Wyborczej i mediw jej podobnych. Ale sam fakt, e ta gazeta sprzedaje si w tak duym nakadzie, e instytucje pastwowe i samorzdy finansuj j poprzez reklamowe zlecenia, pokazuje kryzys polskiego pastwa i kryzys polskiego patriotyzmu. Tak wywrotowa gazeta, z takim stosunkiem do tosamoci i interesw wasnego pastwa, nie miaaby szans ukazywania si w adnym z zachodnich pastw. Popularno tej gazety wiadczy nie tylko o kryzysie polskiego instynktu samozachowawczego, ale przede wszystkim o kulturowym wykorzenieniu jej czytelnikw, dla ktrych staa si wyroczni w ksztatowaniu ich wiatopogldu.

Na szczcie mamy do czynienia z procesem spadku jej nakadu i znaczenia, ale problemem wspczesnej Polski pozostaje pytanie, ktre procesy przewa: procesy anarchizacji i rozkadu, czy procesy odrodzenia narodowego i reakcji na to neobolszewickie wyzwanie. Stoimy przed tym wyzwaniem i musimy da na nie skuteczn odpowied. Wspczesny neobolszewizm, tak jak i jego poprzednik, jest przejawem wojujcego nihilizmu i nienawici wobec cywilizacji chrzecijaskiej. Nie ulega wtpliwoci, e dy do jej zniszczenia i zniszczenia narodowych pastw. Nie osign on jeszcze etapu publicznego goszenia potrzeby totalitarnej dyktatury, ale w jego ideologii ta koncepcja jest implicite zawarta. To jest fundamentalne zagroenie dla naszej cywilizacji i naszego narodu. Dlatego z tym zagroeniem musimy podj skuteczn walk. Bowiem jest to zagroenie samych podstaw czowieczestwa. Jest to walka o przetrwanie naszego narodu i cywilizacji, ktra uksztatowaa wielko naszego kontynentu. To, czy w naszym kraju zostanie zrealizowana koncepcja totalitarnej demokracji czy nie, zaley od skali spoecznego sprzeciwu wobec tego barbarzystwa. Odradzanie si polskiego patriotyzmu i woli obrony naszej cywilizacji pozwalaj mie nadziej, e tym razem neobolszewizm zostanie zmarginalizowany i pomimo swej dynamiki niszczenia, nie odegra ju tak destrukcyjnej roli, jak jego ideowy i polityczny poprzednik.


Marian Pika
historyk, wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]