Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeeli chcesz otrzymywa informacje o nowociach na stronie i dziaalnoci Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualnoci
27-05-2013
Marian Pika: Jakiej Polski chcemy*

To jest le postawione pytanie. Mona oczywicie dyskutowa rne hipotetyczne scenariusze.
W tradycji retorycznej mona zadawa pytania na przykad nad scenariuszami zupenie nieprawdopodobnymi, ktre mog pobudza intelektualn wyobranie. Na przykad na pocztku V wieku mona byo si zastanawia, jakich nowych podbojw powinno dokona Cesarstwo Rzymskie, aby zapewni urzeczywistnienie Pax Romana. Czy te mona byo dywagowa na pocztku 1914 roku nad nieprawdopodobiestwem wojny europejskiej spowodowanej rozwojem handlu. Ale takie intelektualne zabawy, mona przeprowadza na wiczeniach retorycznych, majcych na celu wyostrzenie zdolnoci perswazyjnych. Ale nie dla intelektualnej zabawy si tu przecie zebralimy. Zebralimy si, jak rozumiem intencje organizatorw dzisiejszej debaty, aby zastanowi si nad miejscem polityki w ksztatowaniu przyszoci naszego narodu. I jeeli taka jest intencja organizatorw, to pierwszym zadaniem, zanim przejdziemy do czci postulatywnej, jest zdefiniowanie narodowej kondycji, zdefiniowanie wyzwa i zagroe, aby w tym kontekcie polityka i odpowiedz na to pytanie nie byo retorycznym pustosowiem, a staa si realn odpowiedzi na wyzwania czasu.

Ot ksztatowanie si ustroju pastwowego jest procesem cigym i definiuje si nie tylko w zapisach konstytucyjnych i ustawodawczych, ale przede wszystkim w wyborze i interpretacji podstawowych wartoci ycia zbiorowego. To dzi wybr jakiej Polski chcemy dokonuje si ju nie poprzez intelektualna debat, waenie racji ustrojowych, a w walce o zachowanie podstawowych zasad cywilizacji chrzecijaskiej. Bo kwestie ustrojowych ram narodowego ycia, to nie w pierwszym rzdzie spory o wielko izby sejmowej, istnienie, czy nie istnienie senatu, takie czy inne kompetencje gowy pastwa, czy rzdu, taka czy inna ordynacja wyborcza.. To s sprawy wane, ale w caoci narodowego ycia drugorzdne. Zasadniczy bowiem wybr dotyczcy ustroju naszego pastwa, polega na wyborze zasad ustrojowych. Czy pastwo polskie, bdzie pastwem dobra wsplnego, czy partykularnych interesw, czy bdzie pastwem cywilizacji ycia, czy jak to okrela Jan Pawe II cywilizacji mierci, czy bdzie to pastwo bronio adu moralnego, czy wprost przeciwnie, bdzie pastwem stojcym na stray anarchii moralnej i obroc "prawa' do dewiacji. Czy bdzie to pastwo bronice rodziny i jej praw wychowawczych, czy tez bdzie pastwem demoralizujcym nieletnich i cae spoeczestwo . To s zasadnicze kwestie ustrojowe.

Ot dzi to wszystko, co stanowi o naszej patriotycznej i chrzecijaskiej tosamoci naszego narodu, jest nie tylko kwestionowane, ale jest poddawane bezpardonowemu atakowi nowoczesnego barbarzystwa. Dzi bowiem jestemy w stanie zagroenia naszego narodu i pastwa, jestemy w stanie fundamentalnego zagroenia naszej cywilizacji. Wydaje si, ze takie stwierdzenie jest wyrazem, jakiego niezrozumienia naszej sytuacji. Wszak jak oficjalna ideologia naszego pastwa gosi, yjemy w najlepszych, od 300 lat czasach, dla naszego narodu i pastwa. Jestemy w NATO, ktre jest gwarantem naszego bezpieczestwa i w Unii Europejskiej, bdcej gwarantem rozwoju naszego dobrobytu i modernizacyjnego awansu.. Ale ta oficjalna propaganda coraz jaskrawiej kontrastuje z nasz rzeczywistoci.

Ot podstawowym obowizkiem narodowego przywdztwa jest w pierwszym rzdzie poznanie narodowej kondycji, odczytanie narodowych szans i zagroe. I na tej podstawie sformuowanie koncepcji narodowego rozwoju. Ot zacznijmy od sytuacji naszego narodu. Przez ostatnie kilkanacie lat poziom urodze ksztatowa si na poziomie 350-400 ty dzieci, co stanowi, o okoo 40% mniejsz populacj ni pokolenie rodzicw. Jeeli ten wspczynnik reprodukcji prostej utrzyma si na obecnym poziomie, to nastpne pokolenie bdzie rodzio si na poziomie okoo 200 ty dzieci, a pokolenie wnukw obecnych dzieci ju tylko na poziomie okoo 100tys. I jest to zaoenie optymistyczne, bowiem nie bierze pod uwag katastrofy ekonomicznej spowodowanej katastrofa demograficzna i wzrastajcej fali emigracji. To nie tylko nasze pokolenie doczeka likwidacji systemu emerytalnego, ale za trzy pokolenia nasz nard moe stan na skraju zupenego koca swej demograficznej egzystencji. Stoimy wobec wyzwania wymarcia naszego narodu. Czyli to wszystko, czym ylimy od ponad tysica lat, wysiki naszych praojcw, dziadw, ojcw i nas samych nie znajdzie nie tylko rozwoju, ale nie bdzie kontynuacji. To cae dziedzictwo moe zosta sprowadzone, tylko o historycznego reliktu, o ktrym bd si uczy z historii obce narody, bo naszego ju nie bdzie. To jest miara zagroenia wobec ktrego dzi stajemy. A rzdzca partia jako odpowiedz na to narodowe zagroenie proponuje zwizki partnerskie i demoralizacje nawet przedszkolakw po to, e kiedy dorosn nie bd w stanie stworzy rodziny, urodzi i wychowa dzieci. To program samolikwidacji naszego narodu.



To pastwo jest gwarantem narodowej wolnoci, bezpieczestwa i naszego wpywu wrd najbliszego geopolitycznego otoczenia. To sabo pastwa polskiego doprowadzia do rozbiorowej katastrofy i w walce o odbudow wasnego pastwa Polacy przelewali krew i oddawali swe ycie. Bez pastwa bdziemy bezbronnym narodem wydanym na up monych drapiecw tego wiata. To nie pastwa narodowe s zagroeniem narodowej wolnoci i rozwoju. To dominacja mocarstw, ktre w dezintegracji mniejszych pastw widz szanse na zdobycie i utrwalenie swojej dominacji, przewagi i dyskryminacji sabszych narodw. Obrona pastw narodowych, to warunek naszej wolnoci, szans naszego rozwoju, budowy dobrobytu dla nas samych i dla naszych dzieci i wnukw. Unarodowienie pastwa i jego polityki to zasadnicze wyzwanie naszego czasu. Pastwo narodowe, to podstawa i bezpieczestwa narodu i utrzymania naszej cywilizacji. I to wanie dlatego dzi pastwo narodowe jest poddawane postpujcej, ju nie tylko marginalizacji w stosunkach wewntrz Unii Europejskiej, ale demontau przeprowadzanego z precyzyjn premedytacja . Koncepcja europejskiego superpastwa federacyjnego jest zaprzeczeniem dobrowolnej i pokojowej wsppracy narodw europejskich na rzecz niemieckiej hegemoni pod kosmopolitycznym parawanem Unii Europejskiej. To nacjonalistyczna polityka naszych zachodnich ssiadw dcych do dominacji na naszym kontynencie wyznacza kierunek tzw "integracji" bdcej demontaem mniejszych pastw narodowych i wyznacza tempo budowy zglajszachtowanego niemieckiego imperium. Wprowadzenie wsplnej waluty nie miao adnego ekonomicznego uzasadnienia w pastwach nie tworzcych optymalnego obszaru walutowego, ale miao na celu jak powiedzia wczesny przewodniczcy Komisji Europejskiej Romano Prodi, likwidacje podstawowego filaru istnienia pastw narodowych. Traktat lizboski, pakt fiskalny, unia bankowa, czy wreszcie likwidacja zotego, to kolejne etapy likwidowania atrybutw polskiej pastwowoci. Dzi mwi si ju o kolejnym przypieszeniu tej polityki likwidacyjnej pod parawanem walki z kryzysem europejskim. Dzi pastwo polskie prowadzi polityk nie umacniania swojej suwerennoci, ale jej wyzbywania si. Jak powiedzia Poeta " Senat obraduje nad tym,jak nie by senatem". To zupena dekadencja narodowej polityki. Ta dekadencja nie znajduje zasadniczego sprzeciwu w polskim spoeczestwie. Poniewa w polskim yciu publicznym dominuje swoista konfederacja si w swej istocie antynarodowych i antypastwowych, dla ktrych polskie silne pastwo jest zagroeniem ich pozycji i statusu. Na t konfederacje skadaj si przede wszystkim postkomunici ktrzy przez dziesiciolecia wysugiwali si obcemu mocarstwu w zniewalaniu wasnego narodu i obawiaj si poniesienia za sw antynarodow dziaalno zasuonej i sprawiedliwej kary. Inn antypastwow formacj jest nurt populistyczny i roszczeniowy wobec pastwa. To nie nurt obywatelski troski o pastwo, ale nurt egoistycznych interesw grupowych, erujcy na saboci i niewydolnoci pastwa, na jego niezdolnoci do zaprowadzenia sprawiedliwoci. To take nurt anarchii moralnej i moralnego rozkadu niechtny skutecznoci pastwa w zaprowadzaniu adu moralnego chronicego rozwj narodowy. I wreszcie oligarchia korupcyjno-nomenklaturowa pasoytujca na sabym pastwie .To z reszta jest zjawisko szersze. To wanie ta swoista konfederacja si antypastwowych bazujca na zdezintegrowanym polskim patriotyzmie skutecznie uniemoliwiaa w minionych latach odbudow polskiej pastwowoci i uczynienia jej gwarantem narodowego rozwoju i sprawiedliwoci. A dzi jest spoecznym zapleczem wspierajcym jego demonta. Wyrazem tego jest "transformacyjna ' formua obecnej pastwowoci, a nie formua odbudowy jego narodowych i niepodlegociowych fundamentw. Dzi wanie to rzd prowadzi polityk samoubezwasnowolniania naszego narodu i stopniowego sprowadzania instytucji pastwowej do fikcji prawnej i politycznej. To program likwidacji nie tylko polskiego pastwa, ale take obywatelskich i indywidualnych wolnoci, ktrych pastwo jest naturalnym obroc i gwarantem.

Dzi nasze pastwo, ktre powinno suy naszemu narodowi, jako gwarant rozwoju i bezpieczestwa coraz bardziej staje si narzdziem do cywilizacyjnego ataku na podstawy naszej chrzecijaskiej tosamoci narodowej i wojny z fundamentami naszej cywilizacji. Zasady naszej cywilizacji zostay wykluczone z ksztatowania tosamoci Unii Europejskiej, a sama Unia coraz konsekwentniej prowadzi akcje na rzecz usunicia wszelkich chrzecijaskich zasad z ycia publicznego. To nie tylko prenatalne ludobjstwo, ktre staje si "standardem" Unii, ale przede wszystkim walka z rodzin i adem moralnym przejawiajca si w promocji dewiacji, dezintegracji rodziny i demoralizacji spoeczestw, a zwaszcza modego pokolenia., walki z patriotyzmem, narodami i pastwami naszego kontynentu jako ostoi chrzecijaskiej cywilizacji. To jest ju frontalny atak, gdy dzieci zaczyna si traktowa, jak zabawk oddawane zwizkom homoseksualnym na deprawacje, a chrzecijaskich rodzin nie dopuszcza si do adopcji chrzecijaskich dzieci pod zarzutem wyznawania "homofobicznych' przekona religijnych. Dla Unii nasza religia i jej moralne dziedzictwo staa si ju nie tylko historycznym obcieniem, ale zasadniczym wrogiem dla ktrej powoli nie ma miejsca w przestrzeni publicznej. Staa si gwnym wrogiem jej nihilistycznej kampanii. Unia finansuje programy mordowania nienarodzonych dzieci, z sympatia toleruje mordowanie ludzi starych i chorych, niszczy rodzin i prowadzi polityk demoralizacji dzieci i modziey, likwiduje wszelkie odniesienia do transcedetnej rzeczywistoci w swojej polityce. Ju te zaczynaj si przeladowania sdowe za publiczne wyznawanie naszej wiary.. To jest atak na same fundamenty naszej cywilizacji, ktra uksztatowaa tosamo i wielko naszego kontynentu w minionych dwu tysicleciach, to prba zniszczenia samych jej fundamentw. Bez tych zasad i wartoci nie ma Europy, bo Europa nie jest zjawiskiem geograficznym, a kulturowym i moralnym. Dzi mamy do czynienie z rewolucja kulturalna, ktra niszczy nasz kontynent, a skutkiem staje si zapa demograficzna, rozkad moralny, wytracanie zdolnoci rozwojowych i narastajcy kryzys ekonomiczny i kulturowy. Europa stracia instynkt samozachowawczy i dokonuje cywilizacyjnego samounicestwienia. I te procesy samozniszczenia prbuje obecna polityka przetransponowa take na polskie spoeczestwo.

Na to nie ma zgody. Nie ma nie tylko zgody na polityk samozniszczenia naszego narodu, naszego pastwa i naszej cywilizacji. Wydano nam wojn i w tej cywilizacyjnej wojnie musimy stan do obrony tego co wite i wielkie w naszym narodzie i w naszej cywilizacji. Musimy stan do obrony naszego narodu przed nihilistycznymi uzurpacjami Unii Europejskiej i jej hegemonistycznych beneficjentw. Jestemy w trakcie walki z naszymi wartociami, naszym dziedzictwem, nasza religi, adem moralnym, naszymi narodami i pastwami, z nasza cywilizacja. I tego musimy broni. To nie czas akademickiej debaty, nad szczegowymi rozwizaniami ustrojowymi i ustawodawczymi, ale czas walki o przetrwanie naszej chrzecijaskiej cywilizacji, a zatem take o przetrwanie naszego pastwa i narodu. To wanie od tej walki zaley suwerenno Polski i innych pastw narodowych naszego kontynentu, to od tej walki zaley, czy pastwo bdzie realizowao polityk dobra wsplnego, czy narodowej dezintegracji. To od tej walki zaley przyszo polskich rodzin i demograficznego przetrwania naszego narodu. To take walka o pastwo sprawiedliwe urzeczywistniajce ad moralny i pastwo bronice naszego bezpieczestwa i naszej europejskiej pozycji. To czas walki, a nie samooszukiwania si i udzenia 'europejskim ' miraem. Europie potrzebne s silne pastwa narodowe bronice narodowej tosamoci i narodowego interesu. Europie potrzebne s pastwa bronice adu moralnego i praw rodziny i s potrzebne pastwa, ktre bd broni naszej chrzecijaskiej cywilizacji, ktra jest wiatem dla caego wiata. Europie potrzeba wsppracy europejskich pastw i narodw szanujcych swoj podmiotowo i swoje interesy. I dlatego wsppraca europejska musi odrzuci, ten brukselski nowotwr zatruwajcy europejskie narody. Ta wsppraca i integracja powinna odbywa si wedle formuy wypracowanej przez Marka Jurka:, tyle wsplnych instytucji, ile wsplnych wartoci i interesw. Nigdy odwrotnie. Bo Polska moe przetrwa, jak kiedy pisa Julian Klaczko, tylko wrd narodw szanujcych chrzecijaskie wartoci i zasady. I dlatego pytanie Jakiej Polski chcemy jest pytaniem czy jestemy gotowi walczy w obronie naszej chrzecijaskiej cywilizacji w obronie naszego pastwa i narodu. To walka z tym nowoczesnym barbarzystwem wyznaczy jak Polsk bdziemy mieli.

Marian Pika
historyk, Wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej

*Wystpienie wygoszone podczas IV CHRZECIJASKIEGO TYGODNIA SPOECZNEGO na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w dniu 24 maja RP 2013



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]