Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeeli chcesz otrzymywa informacje o nowociach na stronie i dziaalnoci Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualnoci
20-02-2013
Marian Pika: W stron centrum

Jednym z centralnych celw europejskiej polityki Donalda Tuska jest denie do uczynienia Polski najbardziej europejskim pastwem i wprowadzenie jej do twardego centrum europejskiej polityki. Jego dziaaniami kieruje paniczny strach przed Europ „dwch prdkoci’ w ktrej Polska znalazaby si na marginesie europejskiej integracji. Dlatego te, pomimo e nasz kraj ma wiele wsplnych interesw z Wilk. Brytani, to zasadnicza orientacja polityki Tuska ma charakter niemiecki. Niemcy bowiem s promotorami jeszcze gbszej integracji, budujc tym samym wasn hegemoni. Tusk pragnie by „prymusem Europy” i std bezkrytycznie wspiera wysiki budowy niemieckiej Europy. To nie tylko kwestia likwidacji waluty narodowej i przyjcia euro, gwarantujce Niemcom nie tylko gospodarcz hegemoni. To take wsparcie niemieckiej kanclerz w jej wysikach w podporzdkowaniu caej Unii dyrektywom politycznym z Berlina. Polityka Tuska wynika z jego kompleksw naszej peryferyjnoci cywilizacyjnej i ekonomicznej i przekonania, e tylko przyspawanie Polski do niemieckiego rydwanu pozwoli nam si wyzwoli z tej ekonomicznej i cywilizacyjnej peryferyjnoci.
Ot rzeczywicie nasza cywilizacyjna i ekonomiczna peryferyjno jest nie tylko jednym z najwaniejszych wyzwa polskiej polityki obecnie, ale bya zasadniczym problemem w czasie prawie caej ponad tysicletniej historii. Peryferyjno naszego pooenia geograficznego w Europie powodowaa nie tylko nasze zapnienie ekonomiczne, ale take powodowaa peryferyjno naszej kultury i przez wiele stuleci wpywaa na nasz podrzdno polityczn. I pomimo czasem wielkich i wspaniaych osigni kulturowych czy te decydujcego wpywu na kluczowe wydarzenia okrelajce europejsk rzeczywisto, to peryferyjno, zwaszcza ekonomiczna, jest najbardziej degradujcym czynnikiem okrelajcym nasze miejsce w Europie. Jedynie w drugiej poowie XIV wieku, po wielkiej epidemii, ktra spustoszya zachodni Europ i w wieku XV, mona mwi o uczestnictwie Polski w centralnych europejskich procesach gospodarczych. Nie tylko na rwnych prawach, ale te mona twierdzi, e naleelimy wwczas do centrum gospodarczego naszego kontynentu. Ale ju w XV wieku, wraz z tworzeniem si gospodarki folwarcznej, a proces ten wyranie nasili si w nastpnym, naszym "zotym wieku", rozpocza si peryferyzacja naszej gospodarki. Wwczas wyodrbniy si regiony bdce motorem rozwoju gospodarczego oraz, co moe jeszcze waniejsze, ustalay reguy funkcjonowania gospodarki, za Polska i inne kraje tej czci Europy spady do roli zaplecza surowcowo - rolnego w wczesnym midzynarodowym podziale pracy i ekonomicznych korzyci. Polscy historycy opisuj dokadnie rozwj tego typu gospodarki i jej podrzdno-komplementarne znaczenie dla gospodarki wczenie najbardziej rozwinitych krajw zachodnich. To tam rozwijay si nie tylko najbardziej nowoczesne metody produkcji, ale przede wszystkim najbardziej dochodowe, pozwalajce na znacznie wiksz akumulacj kapitau ni w gospodarkach rolno - surowcowych. Spychanie do innych krajw mniej dochodowych gazi prowadzio nie tylko do ich zuboenia, ale take tworzyo mechanizmy do utrwalania zalenoci i uniemoliwiay rozwj bardziej nowoczesnych i zyskownych bran. wczesne centra gospodarcze sw dominujc pozycje zawdziczay z jednej strony nowoczeniejszym metodom produkcji stosowanym w Zachodniej Europie, z drugiej za narzucaniu niekorzystnych dla gospodarek rolno-surowcowych regu handlowych, uatwiajcych przechwytywanie przewaajcej czci zyskw. Ten model relacji gospodarczych pomidzy centrum procesw gospodarczych, a powstajcymi peryferiami, umacnia proces tworzenia si takiej struktury spoecznej w Polsce, ktra staa na stray podrzdnoci we wzajemnych relacjach gospodarczych.

Procesy te, wraz z rozwojem gospodarki folwarcznej, ulegy wyranej intensyfikacji w nastpnych wiekach. W okresie pniejszym charakter naszego uprzemysowienia umacnia t peryferyjn pozycj naszej gospodarki, tak e do tej pory Polsce nie udao si wyrwa z tego typu podrzdnej ekonomicznej pozycji naszej gospodarki w stosunku do rozwinitego ekonomicznie Zachodu Europy. Wszelkie innowacje gospodarcze, nowe techniki produkcji, nowe metody obrotu gospodarczego, reguy wsppracy gospodarczej, przynoszce najwiksze zyski, rozwijay si na Zachodzie Europy, a pniej w Stanach Zjednoczonych, natomiast w Polsce wszelkie procesy gospodarcze byy wtrne i pniejsze wobec tych, ktre miay miejsce w najbardziej rozwinitych krajach zachodnich. Tak te byo z uprzemysowieniem w XIX wieku, tak niestety jest take i dzi w czasie modernizacji polskiej gospodarki w ramach Unii Europejskiej.

Bardzo korzystne w analizie naszego miejsca w wiecie czy europejskim podziale pracy s dystynkcje zaproponowane przez amerykaskiego socjologa i geopolityka Imannuela Wallersteina dotyczce mechanizmw rozwoju gospodarczego wraz z jego propozycjami definicji centrum, peryferi i pperyferi w gospodarce wiatowej. W ramach takiego postrzegania rzeczywistoci gospodarczej, ekonomiczne zacofanie nie jest tylko zapnieniem w rozwoju, ale jest take wynikiem nierwnoprawnych relacji pomidzy centrum gospodarczym a jego peryferiami. Wyrazem tej nierwnoci jest zdolno ustanawiania w centrum regu dziaalnoci gospodarczej. Jedn z konsekwencji tych regu jest systematyczne przesuwanie z centrum na peryferie tych gazi gospodarczych, w ktrych akumulacja kapitau jest coraz mniejsza. Dziki niszym kosztom produkcji w krajach peryferyjnych, zwaszcza niszym pacom, inwestorzy z gospodarek centralnych s w stanie utrzyma wasne dochody, ktre najczciej s inwestowane w bardziej nowoczeniejsze brane w krajach centrum. Ale ten proces, nawet jeli prowadzi do tworzenia nowych miejsc oraz wzgldnego awansu technologicznego w porwnaniu z poprzednim stanem gospodarki, to jednak nadal reprodukuje nierwnoci pomidzy centrum a peryferiami. Charakterystycznym rysem tego "nowoczesnego" transferu zyskw jest bardzo wysoki wkad importu w eksportowanych produktach. W wyniku tego procesu, pomimo e wzrasta potencja wytwrczy peryferyjnej gospodarki, to nie tylko utrzymuje si deficyt handlowy, ale przede wszystkim krajowa akumulacja kapitau jest niewystarczajca, aby rozwin najnowoczeniejsze gazie o najwikszej zyskownoci, a co wicej, jest ona najczciej transferowana do krajw pochodzenia tych inwestycji. Charakterystycznym rysem wspczesnych gospodarek peryferyjnych jest dominujca rola kapitau finansowego o spekulacyjnym charakterze, a nie przedsibiorczo produkcyjna najbardziej innowacyjnych produktw przynoszcych najwysz stop zwrotu. Utrzymanie tej dominujcej pozycji suy np. restrykcyjna polityka finansowa pozwalajca na wytransferowanie zyskw z gospodarek peryferyjnych . Wallerstein uwaa , e jest moliwy awans z pozycji peryferii do centrum procesw gospodarczych, a zwaszcza z pozycji pperyferyjnej. Twierdzi on, e proces ten wymaga zakwestionowania caej logiki ekonomicznej integracji i opartej na nierwnoprawnej wymianie oraz na przezwycieniu struktur spoecznych w peryferyjnych i plperyferyjnych spoeczestwach stojcych, tak jak niegdy szlachta folwarczna, na stray peryferyjnego modelu rozwoju gospodarczego.

Podzia na centrum i peryferie i naszego w nim umiejscowienia nie zmienia take proces integracji europejskiej. Co wicej, w pocztkowym okresie tej integracji mielimy do czynienia nawet z procesami dezindustrializacyjnymi. Traktat stowarzyszeniowy Polski z Uni Europejsk da zdecydowane preferencje kapitaowi obcemu nawet w tych dziedzinach, w ktrych rodzimy kapita byby zdolny do szybkiej akumulacji kapitau (handel), a stosunki handlowe okrelaj najbardziej miejsce kadego kraju w midzynarodowym podziale pracy i zyskw. Polityka finansowa za umoliwia wytransferowanie znacznych kapitaw.

W procesie integracji nie zadbano wic o ochron i stymulowanie rozwoju rodzimego kapitau. Take traktat lizboski ma na celu polityczne usankcjonowanie podziau na centrum i peryferie, tym razem w ramach Unii Europejskiej, bowiem przyjte zasady podejmowania decyzji wikszociowych umoliwia podejmowanie decyzji w ramach "starej" pitnastki z pominiciem 12 nowych pastw unijnych. W sposb szczeglnie jaskrawy ten traktat zredukowa pozycj Polski w podejmowaniu unijnych decyzji. Jak wiadomo potrzeby rozwojowe nowych pastw s inne ni potrzeby najbardziej rozwinitych gospodarek unijnych. Dlatego sposb podejmowania decyzji ma swoje konsekwencje zarwno budetowe, jaki i te dotyczce dalszego rozwoju. Nam ten traktat utrudni proces ekonomicznego awansu do poziomu gospodarek centralnych.

Reprodukcja w warunkach integracji podziau na centrum i peryferie, czy te nawet awans na pozycj pperyferii, w porwnaniu z poprzednimi pozycjami nie zmienia faktu podrzdnoci naszej gospodarki w porwnaniu z gospodark zachodnioeuropejsk. wiadczy o tym choby fakt, e w czasie, gdy wydajno pracy w Polsce osigna poziom 50%, wydajnoci unijnej to poziom pac pozosta na poziomie 20%.

Dla Polski oczywicie s bardzo wane inwestycje zagraniczne. W sytuacji duego bezrobocia tworzenie nowych miejsc pracy musi by priorytetem. Nie zmienia to faktu, e mamy tu do czynienia z przesuniciem do naszej czci Europy znacznie mniej rentownych gazi przemysu ze znacznie sabiej opacanymi pracownikami; take warto dodana wraca do kraju macierzystego. Szczegln rol w wzmacnianiu naszej peryferyjnoci miaa ideologia "inwestora strategicznego". Zamiast budowa silne krajowe podmioty, nawet o rozproszonym kapitale, oddawano zagranicznym inwestorom zasadnicze, dla dalszego rozwoju gospodarczego, przedsibiorstwa, ktre byy czsto redukowane, bd do kanaw dystrybucyjnych, bd zadawalay si jedynie udziaem w rynku, za budowanie infrastruktury przedsibiorstw w postaci orodkw badawczych czy ksztacenie personelu zarzdzajcego pozostawao w gestii central zagranicznych. Std midzy innymi tak niskie nakady na badania i rozwj, ktre w krajach gospodarczego centrum s w przewaajcej mierze finansowane przez rodzime koncerny. Ta degradacja przedsibiorstw z inwestorami "strategicznymi" wydatnie umocnia peryferyjno naszej gospodarki, utrudniajc tym samym normalny rynkowy rozwj przedsibiorstwa. Szczegln rol w przechwytywaniu wartoci dodatkowej spenia handel w znacznej mierze opanowany przez obcy kapita. W znacznym stopniu Polska bya redukowana przez inwestorw "strategicznych" do roli rynku zbytu. Taka struktura handlu nie tylko utrudnia budow rodzimego kapitau, ale jest jedn z waniejszych barier w awansie w strukturze podziau pracy z pperyferi do ekonomicznego centrum.

Take polityka Komisji Europejskiej i dominujcych pastw zmierza do zasadniczej zmiany charakteru budetu i funduszy strukturalnych w kierunku ich zmniejszenia i przesunicia z tych dziedzin, w ktrych polskie potrzeby s najwiksze (rolnictwo i infrastrukura) na te dziedziny, w ktrych ze wzgldu na nasz poziom zaawansowania nie bdziemy w stanie z nich w peni korzysta. Nowy sposb podejmowania decyzji utwierdza podrzdn pozycj naszego kraju w strukturze gospodarki unijnej.

W naszej ocenie procesw gospodarczych dominuje kwestia tempa wzrostu gospodarczego. Jest ona zasadnicza dla przyszoci naszego kraju, ale jest niewystarczajcym kryterium dla stworzenia podstaw dugotrwaego rozwoju i dla awansu ekonomicznego naszego kraju, bowiem inwestycje zagraniczne z tak wysokim wkadem importu utrudniaj akumulacj krajowego kapitau. Take czsto prowadz do ograniczenia, bd nawet wyeliminowania, rodzimych procesw gospodarczych. Podmioty krajowe spotkay si bowiem z miadc konkurencj, uniemoliwiajc im czsto normalny rynkowy rozwj. Krajowe podmioty nie tylko walcz o zysk i udzia w rynku, ale s bardziej zainteresowane we wasnej, take zagranicznej ekspansji, a jednoczenie buduj swoj infrastruktur, nie tylko dystrybucyjn, ale take inwestuj w badania, powikszaj wiedz i umiejtnoci kadry zarzdzajcej. Tym samym buduj siln warstw rodzimych przedsibiorcw i menaderw. Natomiast w rezultacie dominacji kapitau zewntrznego mamy do czynienia z procesem rozwoju takiej struktury spoecznej, ktra, jak niegdy szlachta folwarczna, jest zainteresowana w utrzymaniu tego modelu naszej gospodarki. Chodzi tu nie tylko o powstanie spekulacyjnej finansjery, ale take cay szereg rozwiza instytucjonalnych i politycznych uderzajcych w rynkowy rozwj polskiej gospodarki. Przykadem moe tu by choby rozdzielenie polityki pieninej od kwestii wzrostu gospodarczego czy decyzje Trybunau Konstytucyjnego blokujce produkcj biopaliw.

Obserwujc polsk polityk gospodarcz naley stwierdzi, e jej zasadnicza orientacja jest bdna. Nie chodzi tu o negowanie potrzeb inwestycji zagranicznych. Wprost przeciwnie - likwidacja bezrobocia musi by podstawowym celem kadej polityki rozwoju. Naley jednak zmieni logik polityki gospodarczej. Zasadnicza wada naszej gospodarki polega na jej peryferyjnoci wobec centralnych procesw gospodarczych. Dlatego zasadniczym jej celem musi by taka przebudowa, aby w moliwie jak najkrtszym czasie jej struktura, poziom technologiczny, poziom akumulacji kapitau, struktura wacicielska i struktura spoeczna, zbliyy si do poziomu gospodarek centralnych. Oczywicie o gospodarkach centralnych moemy mwi w sensie wszym i takim s gospodarki amerykaska, niemiecka, japoska, chiska, indyjska, w przyszoci prawdopodobnie brazylijska, ktre samodzielnie ustalaj reguy wsppracy gospodarczej. Ale te moemy mwi o gospodarce centralnej w sensie szerszym, to jest korzystajcej z dobrodziejstw rozwoju najnowoczeniejszych gospodarek wiata. Dotychczasowa polityka gospodarcza w zasadzie prowadzi do rozwoju w ramach dotychczasowego usytuowania w midzynarodowym podziale pracy. Polsce potrzebna jest bardziej ambitna polityka gospodarcza, potrzebna jest strategia awansu nie w ramach dotychczasowego usytuowania, ale strategia przezwyciania naszej peryferyjnoci. Pierwszy zasadniczy cel tej polityki to budowa i pomoc w rozwoju wasnej rodzimej warstwy przedsibiorcw, zdolnych do szybkiej akumulacji kapitau i do inwestowania w najnowoczeniejsze gazie przemysu. Polska przedsibiorczo opiera si powinna przede wszystkim na rozwoju przemysu, a nie na kompradorskiej obsudze kapitau obcego i finansowych spekulacjach. Integracyjny model rozwoju w znacznym stopniu utrudnia rodzimemu kapitaowi inwestowanie w najbardziej dochodowe gazie polskiej gospodarki (handel, bankowo). Bez zdominowania procesw gospodarczych przez rodzimy kapita trudno marzy o stworzeniu podstaw pod awans naszej gospodarki w strukturze gospodarki wiatowej. Uzupenieniem tej polityki jest kwestia utrzymania i rozwinicia tych mechanizmw polityki gospodarczej, ktre wymuszaj inwestycje w naszym kraju. Std pomys wpuszczenia towarzystw emerytalnych poza granice jest nie tylko naraaniem przyszoci emerytw, ale take sabotaem naszego rozwoju.

Polityka ta powinna promowa powstawanie wielkich polskich organizacji gospodarczych, zdolnych do konkurencji z wielkimi zagranicznymi podmiotami. Take polityka prywatyzacyjna powinna uwzgldnia postulat budowy silnej polskiej warstwy przedsibiorcw. Trzeba zerwa z ideologi inwestora "strategicznego" i postawi raczej na akcjonariat rozproszony. Dzi gorco dyskutowanym tematem, ktry pozornie zmierza w kierunku rozwiza tu proponowanych, jest postulat „udomowienia” bankw. System finansowy, media i handel to kluczowe dla suwerennoci pastwowej dziedziny. Ale dzi mamy do czynienia ze zjawiskiem zaraenia systemu bankowego toksycznymi pozabilansowymi aktywami. Dlatego zamiast polityki wykupu zagranicznych bankw, pastwo polskie powinno wspiera przejmowanie ich klientw przez polskie banki, wspierajc je kapitaowo. Bo koncepcja „udomowienia” moe okaza si prb sprzedania toksycznych aktyww i uzyskania przez zagranicznych wacicieli wysokiego haraczu za aktywa mieciowe. Przykad przejcia PZU, ktry wacicielowi poprzedniemu da 30% roczn stop zwrotu, powinien by ostrzeeniem przed naiwn koncepcj „udomowienia”. Drugim fundamentalnym kierunkiem naszej polityki jest utrzymanie suwerennoci monetarnej, a w konsekwencji take suwerennoci polityki finansowej. Bez niej bdzie o wiele trudniej prowadzi polityk awansu gospodarczego, a likwidacja waluty narodowej przypiecztuje nasz podrzdny statut w gospodarce europejskiej. Nastpn kwesti jest potrzeba zupenego przemodelowania polityki naukowej i polityki w stosunku do szkolnictwa wyszego, bowiem obie dziedziny jak w soczewce odzwierciedlaj nasz pperyferyjny status. Bez wyranego wzmocnienia bada naukowych stworzenie nowoczesnych zakadw badawczych i stworzenie mechanizmw kontroli wynikw i konkurencji wraz z przeforsowaniem profilu studiw wyszych na studia politechniczne, nie bdziemy w stanie zapewni wewntrznych rde ekonomicznego awansu. Tylko przedsibiorstwa rodzime s zainteresowane w badaniach naukowych, a bez nich nie da si zbudowa efektywnego polskiego zaplecza naukowego. Take obnienie kosztw transakcyjnych ma zasadnicze znaczenie dla zdynamizowania rodzimych procesw gospodarczych.

Przezwycienie peryferyjnoci naszej gospodarki, a w konsekwencji rwnie naszej pozycji spoecznej, kulturalnej i politycznej we wspczesnym wiecie bdzie procesem dugim, wymagajcym konsekwencji, determinacji i trwaego wysiku. Wysiku zarwno w zakresie wewntrznej polityki gospodarczej, jak te przeciwstawienie si tym siom we wspczesnym wiecie, zwaszcza w Unii Europejskiej, dcych do utrwalenia naszej podrzdnej wobec nich pozycji. Nie moemy zadawala si jedynie bezwzgldn popraw naszej sytuacji ekonomicznej wzgldem sytuacji poprzedniej. Powinnimy podj wysiek wyrwania si z tej peryferyjnej pozycji, ktra bya przez wikszo naszej historii zmor naszego narodowego losu i jest ni nadal. Nie lekcewac barier zewntrznych naszej pozycji trzeba stwierdzi, i gwn barier w naszej pozycji jestemy my sami. S to nasze przyzwyczajenia, nasza polityka, kryzys patriotyzmu i rezygnacja z jakiegokolwiek suwerennoci polskiej polityki gospodarczej, nasz brak ambicji i interesy wewntrznych grup zainteresowanych w utrzymaniu status quo. Jedn z barier jest brak samodzielnoci w naszej europejskiej polityce i koncepcja przyspawania ekonomicznego i politycznego Polski do niemieckiego rydwanu. Zmiana naszego statusu, naszej pozycji, cho trudna, nie jest niemoliwa. Udao si to wielu narodom. Nam te to si moe uda.



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]