Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeeli chcesz otrzymywa informacje o nowociach na stronie i dziaalnoci Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualnoci
20-11-2012
Marian Pika - Ostatni moment

Polska znajduje sie w dramatycznej sytuacji demograficznej. Od pocztku lat 90-tych pokolenie dzieci nie odtwarza pokolenia rodzicw. Tzw. wspczynnik reprodukcji prostej oscyluje w ostatnich latach na poziomie 1,2 - 1,3, gdy do prostej zastpowalnoci pokole wspczynnik ten powinien wynosi przynajmniej 2,1, to jest co najmniej dwoje dzieci na statystyczn kobiet. A to znaczy, e w statystycznej rodzinie powinno by wicej ni dwoje dzieci, poniewa z rnych przyczyn cz kobiet nie posiada, czy nie moe posiada, potomstwa. Brak prostej zastpowalnoci oznacza perspektyw nie tylko spadku liczebnoci naszego narodu, ale wprost jego wymieranie. W ostatnich latach przy tym wspczynniku rodzio si od 350 do 418 tys. dzieci. Przy utrzymaniu si tego wspczynnika reprodukcji prostej w kolejnych pokoleniach, nastpne pokolenie bdzie liczy ok 200 tys., a kolejne ok. 100 tys. I jest to zaoenie optymistyczne, gdy nie uwzgldnia coraz wikszej emigracji. W praktyce kontynuacja obecnego trendu oznacza bdzie rozpyniecie si naszego narodu w innych etnosach ju za trzy pokolenia. Po raz pierwszy w naszej historii, w warunkach pokoju i braku zabjczych epidemii nastpuje proces samo-likwidacyjny. Stoimy wobec wyzwania nie takiego czy innego rozwoju, nie takiego czy innego naszego miejsca we wspczesnym wiecie, ale stoimy wobec wyzwania, czy jako nard bdziemy istnie.

Co oznacza obecna sytuacja demograficzna? Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, do roku 2014 zostanie zlikwidowanych 5 tys. szk. Od wrzenia tego roku nie ruszya nauka w 1,5 tys. szk. Rzdy PO przejd do historii jako rzdy likwidujce polskie szkolnictwo. Nauczyciele, jako grupa zawodowa, s pierwsz ofiar kryzysu demograficznego. Przynajmniej poowa z budowanych z wielkim rozmachem i nakadem rodkw orlikw za 10 lat bdzie zarasta krzakami, podobnie jak dzi popadaj w ruin budowane w minionych dziesicioleciach szkoy. Po prostu nie bdzie komu na tych boiskach gra tak, jak nie ma komu chodzi do budowanych w przeszoci szk. Jedyny konkretny dorobek rzdw PO okae si inwestycj, ktra w znaczcym zakresie okae si zwykym marnotrawstwem publicznych rodkw.

Prognozy demograficzne, w tym te ONZ-towskie, s mao wiarygodne, nie zakadaj bowiem one narastajcej fali emigracji. Ju dzi, wedle rnych szacunkw, od 2 do 2,5 mln Polakw mieszka na stae za granic i nic nie wskazuje na to, aby mieli zamiar powrci. Co wicej, narasta emigracja nie tylko osb samotnych, ale i rodzin z dziemi. Oznacza to, e wszelkie dane dotyczce demograficznej sytuacji Polski s zawyone i nie w peni oddaj dramatyzm sytuacji. Ale nawet i z tych danych wynika, i do roku 2050 nastpi dramatyczny wzrost populacji emerytw. Gdy w 2010 roku ich udzia w caej polskiej populacji stanowi 19%, to w roku 2050, wedle tych optymistycznych prognoz, bdzie wynosi 33%, a wspczynnik ludnoci w wieku produkcyjnym spadnie z 63% do 49%. Nawet te dane wskazuj na dramatyczne konsekwencje dotyczce zarwno systemu emerytalnego, jak i sytuacji gospodarczej. Ju za kilka lat w Polsce zniknie bezrobocie, ale nie bdzie to rezultat polityki rzdu, ale braku rk do pracy. W 2020 roku z rynku pracy odejdzie ponad 600 tys. pracownikw, a w wiek produkcyjny wkroczy ok. 360 tys. modych ludzi. Oznacza to konieczno drastycznego zwijania sie gospodarki i ograniczenie rynku wewntrznego. To scenariusz trwaej redukcji polskiej gospodarki. Mwienie o rozwoju gospodarki w takiej sytuacji demograficznej jest czystym bajdurzeniem, bowiem Polska wpadnie w korkocig recesyjny. W takiej sytuacji pokus na ratowanie systemu emerytalnego bdzie, a waciwie ju jest, dalsze zwikszanie obcie podatkowych pokolenia pracujcego, a to tylko przypieszy emigracje tych, ktrzy nie bd chcieli ponosi kosztw utrzymania systemu emerytalnego. Konsekwencj tej sytuacji bdzie cakowite zaamanie si tego systemu i jego niewypacalno. Nie jest prawd, e emerytury bd niskie. Ich nie bdzie wcale! I to nie w jakiej mitycznej przyszoci, ale dotknie to nawet dzisiejszych 50 i 60-latkw. To jest perspektywa najbliszych 20, moe 25 lat, kiedy pokolenie wyu lat 40- tych i 50-tych wkroczy w wiek emerytalny. Wyduenie wieku emerytalnego jest wic tylko przesuniciem upadku systemu emerytalnego w czasie.

Oczywicie naley pamita, e starzenie si spoeczestwa wymaga drastycznego wzrostu nakadw na ochron zdrowia. Wraz ze zwaniem si bazy podatkowej, nie bdziemy mieli do czynienia z popraw, ale z radykalnym pogorszeniem jakoci usug zdrowotnych. Na sub zdrowia zabraknie rodkw wczeniej, ni zaamie sie system emerytalny. Upowszechniana na Zachodzie eutanazja, pod hasem „godnej” mierci, stanie si kuszcym dla decydentw „ostatecznym rozwizaniem” emerytalnego zagroenia.

Take w wymiarze midzynarodowym nastpi radykalna degradacja pozycji Polski. Spadek liczby ludnoci, to spadek znaczenia w Unii Europejskiej, ale co waniejsze, to brak modych ludzi uniemoliwi wypenianie naszych NATO-wskich zobowiza sojuszniczych, a tym samym Polska nie wypeniajca swych sojuszniczych zobowiza stanie si pastwem zupenie bezbronnym.

Czy ten ponury scenariusz jest nie do uniknicia? Dzi znajdujemy sie w ostatnim momencie, w ktrym co prawda nie jestemy ju w stanie unikn konsekwencji kryzysu demograficznego, ale jeszcze jestemy w stanie unikn katastrofy demograficznej, bowiem w wieku reprodukcyjnym znajduje sie pokolenie „mini wyu” z pocztku lat 80-tych. Jednak za kilka lat to pokolenie znajdzie si ju poza moliwociami reprodukcyjnymi i dlatego obecnie jest ostatni moment, aby to ono podejmowao decyzje o posiadaniu dzieci.. Nie tylko badania postaw rodzicielskich, ale take dowiadczenie Polakw w Wlk. Brytanii pokazuj, e Polacy chc mie wicej dzieci i e gwn barier jest bariera ekonomiczna. Po prostu w Polsce najuboszymi grupami spoecznymi s rodziny mode i rodziny wielodzietne. Posiadanie dzieci jest zwizane nie tylko ze wzrostem wydatkw, ale czsto z grob popadnicia w bied. Bez likwidacji tej bariery nie ma szans na przezwycienie kryzysu i odwrcenie tendencji demograficznych. Potrzebna jest rnoraka forma materialnego wsparcia dla rodzin. Od duszych, przynajmniej rocznych, patnych urlopw macierzyskich, ekonomicznego wsparcia edukacji przedszkolnej i szkolnej, wyszych ulg podatkowych, ulgi komunikacyjne, ulgi w korzystaniu z instytucji sportowych czy kulturalnych, po uzalenienie wysokoci emerytur od iloci dzieci, wreszcie, zorientowanie caej polityki gospodarczej na rozwj rodzin. Dzi pojedyncze rozwizania juz nie wystarcz, potrzebny jest caociowy system wspierajcy rodzicielstwo i wychowanie dzieci. To, co dzi proponuje Tusk, mogo przynie pewne ograniczone rezultaty 15 lat temu. Dzi to tylko pozorowanie polityki prorodzinnej.

Nie ulega wtpliwoci, e polityka prorodzinna jest polityk kosztown, ale w miar odkadania jej na bok, koszty wzrostu dzietnoci bd rosy, natomiast koszty zaniechania polityki prorodzinnej, nie tylko z kadym rokiem bd dramatycznie rosn, ale doprowadz do katastrofy nie tylko demograficznej, ale take emerytalnej, zdrowotnej i gospodarczej. Bdzie to katastrofa narodowa. Dlatego polityki prorodzinnej nie naley traktowa w kategoriach polityki socjalnej, ale jako ratunek przed najwikszym zagroeniem przyszoci narodu. Ta polityka do najmdrzejsza inwestycja narodowa o znaczeniu dugofalowym.

Dlatego dzi najwikszym zagroeniem dla naszego narodu jest rzd Donalda Tuska. Co prawda nie tylko on ponosi win za zaniechania w tym zakresie, inne rzdy take jedynie pozoroway polityk prorodzinn sprowadzajc j jedynie do argumentw w sporach partyjnych, ale dzi, gdy nawet opozycja traktuje argument prorodzinnych dziaa jedynie w kategoriach walki partyjnej, to rzd jest gwna barier przed jej wprowadzeniem. Jest to rzd, ktry nie dostrzega tego najwikszego narodowego zagroenia. Oznacza to, e rzd nie posiada dostatecznych intelektualnych kwalifikacji do sprawowania przywdztwa narodowego. Jest to bowiem przywdztwo, ktre w swej istocie, nie jest przywdztwem, nie tylko nie odpowiada na wyaniajce si wyzwania, ale nie jest w stanie nawet ich zdiagnozowa i zdefiniowa. To rzdy ludzi niepowanych, ktrzy bawi si polityk zamiast rozwizywa narodowe problemy, a poprzez to rzdy grone dla przyszoci naszego kraju. Swoimi rzdami marnuj bowiem najcenniejsze dobro, jakim jest czas, uniemoliwiajc tym samym przeciwdziaanie narastajcym zagroeniom. Projekt budetu na rok przyszy, to budet, ktry nie ma adnego zwizku z najwikszym zagroeniem narodowym. To budet zupenej nieodpowiedzialnoci, budet skonstruowany przez rzd, ktry nie wie, w jakim kraju yje. To budet pastwa, ktre stracio instynkt samozachowawczy. Tak dalej by nie moe. To jest ostatni moment na odwrcenie samolikwidacji naszego narodu.
Marian Pika



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]