Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeeli chcesz otrzymywa informacje o nowociach na stronie i dziaalnoci Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualnoci
22-08-2012
Nasz Dziennik - Marian Pika: Saska recydywa

Bronisaw Komorowski nie jest zainteresowany wypenianiem powinnoci przywdczych w naszym pastwie. Jego rezygnacja z prowadzenia polskiej polityki na rzecz rzdu jest sprzeczna z Konstytucj, bo nawet ograniczone kompetencje konstytucyjne gowy pastwa nie zwalniaj go z obowizku narodowego przywdztwa.


Tak jak August III

Przy okazji drugiej rocznicy prezydentury Bronisawa Komorowskiego jego apologeci podkrelali styl, w jakim sprawuje on wadz. Henryk Wujec stwierdzi nawet, e ta prezydentura odpowiada zapotrzebowaniu na "swojsko", ktr demonstruje lokator Belwederu.

Problem w tym, e Polsce potrzeba nie tyle swoistej politycznej psychoterapii, a realnego przywdztwa. Mielimy bowiem w naszej historii wadc, ktry by moe nawet lepiej ni Bronisaw Komorowski odpowiada na psychiczne zapotrzebowania wczesnych Polakw. By nim August III Sas, ktry by tak lubiany i popularny, e blisko 30 lat po jego mierci w Konstytucji 3 maja uznano jego potomkw za dynasti panujc w naszej Ojczynie.

Ale tej popularnoci towarzyszya swoista impotencja polityczna. By to czas, w ktrym Rzeczpospolita faktycznie nie prowadzia polityki, a krl zredukowa swoje obowizki do rozdawnictwa krlewszczyzn. Krl nie drani szlachty, a zwaszcza magnatw, reformami pastwa, tak przecie dzielcymi Nard. Nie proponowa usprawnienia Sejmu ani wzmocnienia armii. Nie wysuwa adnych propozycji nowych sojuszy ani samodzielnej polityki zagranicznej, bo Polsk otaczay przecie same sprzymierzone potgi, a nasz kraj nikomu nie zagraa.

Goszono ideologi o najlepszych czasach, w jakich moe istnie Rzeczpospolita. Za to bogie samozadowolenie i niech do "dzielcych" Polakw reform kochano Augusta. Ale ta mio skrywaa w sobie najwiksz bezmylno, jakiej nasz Nard dowiadczy w swej historii. Odrodzenie polityczne, ktre pniej przyszo, nie byo ju w stanie nadrobi straconego czasu. Los pastwa rozstrzyga si przede wszystkim wwczas, gdy wczesne warstwy rzdzce upajay si samozadowoleniem z wasnej pozycji i pozornej potgi Rzeczypospolitej.

Dzi jestemy wiadkami swoistej recydywy saskiej. Polska, podobnie jak w czasach Wettinw, "nierzdem" stoi, przeywajc kryzys narodowego przywdztwa, ktre nie polega na walce o mandaty parlamentarne, stanowiska rzdowe czy stanowisko prezydenta, ale na wyznaczaniu kierunkw narodowego rozwoju, systematycznym wysiku odczytywania i definiowania dugofalowych wyzwa.


Milczenie prezydenta

Najbardziej widocznym przejawem zaniku narodowego instynktu samozachowawczego jest polityka likwidacji narodowej waluty. W sytuacji, gdy jedynie zoty uratowa nasz gospodark od recesji i gdy nie tylko w zagroonych trwaym spadkiem gospodarczym w poudniowych krajach Unii, ale take w Finlandii, a nawet w Niemczech pojawiaj si pomysy przywrcenia narodowych walut, Donald Tusk przyspiesza przygotowania do wprowadzenia Polski na pokad walutowego "Titanica", jakim jest euro.

Gdy premier proponowa w 2008 roku likwidacj zotego, wwczas mona byo te zapowiedzi traktowa jako przejaw analfabetyzmu ekonomicznego. Obecnie denie do wprowadzenia Polski do euro jest objawem gronego szalestwa. I w tej sytuacji Bronisaw Komorowski nawet nie zabiera gosu. Nie broni konstytucyjnej wartoci, jak jest polska waluta. Nie broni polskiej gospodarki. Prezydent jest po prostu nieobecny.

T pozorn prezydentur charakteryzuje zwaszcza promowanie pastiszowego, kotylionowego patriotyzmu, wyraajcego si w prbie zawaszczenia Marszu Niepodlegoci. Prezydent ze swego urzdu jest powoany do budowania narodowej wsplnoty, do promowania moralnego i narodowego odrodzenia, do przezwyciania objaww kryzysu patriotyzmu.

Budowaniu wsplnoty ma suy nie tylko czczenie narodowych rocznic i narodowych bohaterw, ale przede wszystkim wskazywanie godnych ich wysiku i bohaterstwa ideaw narodowej polityki. Czczenie bohaterw i jednoczenie prowadzenie sprzecznej z ich ideami polityki jest w rzeczywistoci - tak jak w czasach komunistycznych - niszczeniem patriotyzmu. A podstawianie patriotycznych emocji pod legitymizowanie sprzecznej z nimi polityki jest w rzeczywistoci niszczeniem narodowej wsplnoty.

To prba zawaszczenia patriotyzmu, analogiczna do PRL-owskiej polityki faktycznego zohydzania postaw patriotycznych. PRL-owski kryzys patriotyzmu wynika wanie z prb zawaszczenia go do legitymizacji komunistycznej polityki. Pastiszowy patriotyzm proponowany przez prezydenta ma suy zablokowaniu coraz bardziej widocznego w modym pokoleniu odrodzeniu postaw, emocji, ale take i polityki opartej na wartociach narodowych. To polityka uderzajca w aspiracje narodowej samodzielnoci i podmiotowoci. To co bardziej gronego ni bezmylne wytracanie niemoliwego do odrobienia czasu w dobie saskiej. To aktywna postawa narodowej demobilizacji w obliczu narastajcych zagroe.


Demograficzna katastrofa

Najbardziej odczuwalnym przejawem zaniku instynktu samozachowawczego naszej cywilizacji jest forsowanie uniformizacji i etatyzacji europejskiej gospodarki w ramach integracji gospodarczo-walutowej. Unia przestaje peni rol paszczyzny niekonfrontacyjnego i kooperacyjnego rozwoju wasnych narodowych gospodarek, a staje si barier w ich rozwoju. Za polityka Angeli Merkel, Francois Hollandea, a take ich polskich poplecznikw, prowadzi nie tylko do gospodarczego upadku naszego kontynentu, ale take do pogrzebania projektu europejskiej wsppracy opartej na rwnoci pastw i poszanowaniu ich podmiotowoci.

Obecny prezydent i rzd nie tylko nie potrafi odpowiedzie na te oraz inne wyzwania zagraajce przyszoci, a nawet samemu istnieniu naszego Narodu, ale wspczesne przywdztwo pastwowe nie jest w stanie tych wyzwa zdefiniowa i - co gorsza - stao si ono promotorem polityki zagraajcej naszej przyszoci.

Do czasu uzyskania przez obz platformerski prezydentury pastwowe przywdztwo cechowa brak jakichkolwiek samodzielnych dziaa prowadzcy do dryfowania pastwa, do wytracania narodowej siy. Polityka pastwa ograniczaa si jedynie do tzw. modernizacji, czyli mniej lub bardziej udolnego dostosowania polskiej gospodarki i polskiego pastwa do potrzeb - pod parawanem polityki "europejskiej" - gwnie niemieckiej gospodarki i niemieckiej polityki.

Rezygnacja z samodzielnoci i podmiotowoci w wymiarze europejskim, zdefiniowana w wystpieniach ministra Radosawa Sikorskiego, nie ogranicza si tylko do zgody na budow europejskiego superpastwa, ale take akceptuje, poprzez brak aktywnego przeciwdziaania, niszczenie chrzecijaskiej tosamoci naszego kontynentu. To nie tylko zagroenie cywilizacji europejskiej.

Polska jako wsplnota, jak to niegdy sformuowa Julian Klaczko, nie przetrwa we wrogiej aksjologicznie Europie. Polityka akceptacji niszczenia moralnego i kulturowego dziedzictwa chrzecijastwa, wyraajca si w promowaniu zwizkw partnerskich, niszczeniu ycia, promocji demoralizacji i innych wrogich chrzecijastwu aktw prowadzi do unicestwienia zarwno europejskiej, jak rwnie polskiej tosamoci. Obecne przywdztwo pastwowe III RP nie tylko akceptuje ten cywilizacyjny rozkad w Unii, ale jest promotorem antyrozwojowych dziaa w paszczynie narodowej.

Podobnie jest z zagroeniem demograficznym. W tym wymiarze podejmowane s jedynie pozorowane dziaania wynikajce z interesu wyborczego. Jestemy jeszcze w stanie uratowa Polsk przed katastrof demograficzn. Polki w Wielkiej Brytanii rodz znacznie wicej dzieci ni w Polsce. Ta zapa demograficzna jest spowodowana barier materialn uniemoliwiajc posiadanie polskim rodzinom wicej dzieci. Polityka prorodzinna obecnego pastwowego przywdztwa sprowadza si do likwidacji ulgi podatkowej na pierwsze dziecko dla czci polskich rodzin, czyli do wzrostu materialnej bariery przy posiadaniu dzieci, promowania zwizkw homoseksualnych i zabiegania o intratne stanowiska dla wasnych krewnych. Przy tej polityce za dwadziecia par lat wszyscy bdziemy pozbawieni emerytur, a polska gospodarka wpadnie w korkocig recesyjny.


Odrodzenie w upadku

To narody s podmiotem historii. Prba uniewanienia tej prawdy jest utopi, ktra wczeniej czy pniej zemci si na tych, ktrzy uwierz, e moliwe jest zastpienie narodw jakim "szerszym", "wikszym" czy bardziej "ambitnym" projektem.

Ta utopia jest tylko parawanem dla skrywania interesw indywidualnych, grupowych czy nacjonalistycznych innych pastw. Zadaniem narodowego przywdztwa nie jest dostosowywanie naszego pastwa ani naszego Narodu do tych "ambitnych" projektw, ale budowanie godnego miejsca w rodzinie wolnych narodw dla wasnej wsplnoty, budowanie narodowej siy, gwarantujcej jej bezpieczestwo i rozwj, siy nie tylko ekonomicznej, ale take demograficznej, kulturowej, a zwaszcza moralnej. Bo to czowiek yjcy w narodowej wsplnocie, a nie lepe siy historii s jej motorem.

Dzi, tak jak w czasach saskich, pastwowe "przywdztwo" staje si przeszod w narodowym odrodzeniu i rozwoju, nie tylko ze wzgldu na bezmylne samozadowolenie i rezygnacj z narodowej polityki, ale take dlatego, e coraz bardziej prowadzi polityk destrukcji moralnych i patriotycznych zasobw naszego Narodu.

Gdy w drugiej poowie XVIII w. nastpio wte przebudzenie narodowe Polakw, byo ju waciwie za pno na uratowanie pastwa i niepodlegoci. Miejmy nadziej, e skuteczniej ni naszym pradziadom uda si nam przeciwstawi wspczesnym zagroeniom.

rdo: Nasz Dziennik



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]