Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeeli chcesz otrzymywa informacje o nowociach na stronie i dziaalnoci Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualnoci
04-07-2012
Odpowied Prawicy Rzeczypospolitej na reakcj portalu Tomasza Lisa na owiadczenie naszej partii.

Autorzy skandalicznego wybryku w tygodniku „Newsweek” (skandalem jest nie tyle ich metaforyka, co pomawianie o nienawi tych, ktrzy maj odwag broni najbardziej bezbronnych) – ogosili „sze powodw, dla ktrych polsk skrajn prawic mona nazwa talibami”. Dyskretna sugestia, e organ Tomasza Lisa chce wyznacza standardy umiaru w yciu publicznym, sprawia nam – w tych smutnych okolicznociach – wiele radoci, za co jestemy szczerze wdziczni. Korzystajc natomiast z zaproponowanej przez autorw konwencji – ogaszamy sze prawdziwych powodw, dla ktrych trzeba polskie spoeczestwo ostrzec przed bezwyznaniowym Talibanem.

(-) Tomasz Miller, rzecznik Prawicy Rzeczypospolitej



Sze tez o naturze bezwyznaniowego Talibanu

1. Taliban pogardza natur ludzk i yciem ludzkim. Czowiek w pierwszej fazie ycia to dla bezwyznaniowego Talibanu „jedynie komrki”, podobnie jak pniej ludzki mzg. Wyolbrzymianie przez „tradycyjn kultur” znaczenia tego organu (identyfikowanego z „rozumem”) prowadzi jedynie do wymylania „regu oglnych”, prawa natury, tzw. uniwersalizmu moralnego – krtko mwic wszystkiego, co bezczelnie sprzeciwia si mdroci Talibanu.

2. Taliban pogardza pastwem narodowym. Argumenty znajduje zarwno w historii socjalizmu z jego ide uniwersalnej republiki, jak i w historii islamu – z jego wielk ide uniwersalnego kalifatu. Taliban znajduje tam potwierdzenie swych nadziei, e mona pozbawi wadzy „historyczne”, a tak naprawd barbarzyskie pastwa, usprawiedliwiajce sw wadz „prawem”, „tradycj” czy „demokracj”. Taliban wierzy, e tak pseudodemokracj obali powszechna demokracja, ktrej zacztki widzi w Unii Europejskiej i Narodach Zjednoczonych. W nich widzi nadziej na rzdy Talibanu nad spoeczestwami, ktre cigle powouj si na demokracj dla usprawiedliwienia wasnych przesdw i barbarzystwa.

3. Taliban pragnie cakowitej odnowy spoeczestwa i gardzi wczeniejsz kultur: Szekspir i Chesterton, Bossuet i Chateaubriand to dla niego reprezentanci – zgadza si tu z przywdcami i uczniami rewolucji francuskiej – kulturowego, obcionego chrzecijaskim zabobonem, barbarzystwa. Nie mwic ju o Mickiewiczu („cywilizacja, prawdziwie godna czowieka, musi by chrzecijaska”). Taliban jest oburzony, e o pismach kogo takiego mona uczy w szkoach, i wierzy, e rzdy, ktre zbuduje, ostatecznie uwolni od tego nie tylko szkoy, ale cae spoeczestwo. Taliban podziwia przywdcw Afganistanu, ktrzy potrafili usun w swoim kraju tzw. pomniki wczeniejszej kultury. Szczeglnie ceni ich za to, e nie ulegli moralnemu szantaowi „szacunku dla przeszoci”.

4. Taliban jest rwnie oburzony teori, e spoeczestwo obywatelskie i opinia publiczna potrzebuj autorytetw. Taliban pyta: jakich autorytetw? Autorytetami w dobrym spoeczestwie mog by nauczyciele goszcy owiecon mdro Talibanu. Teorie o potrzebie innych autorytetw, a szczeglnie o wartoci tzw. norm i autorytetw religijnych dla wolnego spoeczestwa, popierane teoriami Tocqueville’a i jemu podobnych, Taliban uwaa za groteskowe. Taliban przypomina, e teorie te powstay w czasach, gdy prawodawstwo „kultury zachodniej” nacechowane byo powszechnie panujc homofobi.

5. Taliban tzw. republikaskiej demokracji, opartej na nieuzgadnianych z Talibanem „przekonaniach” – przeciwstawia now demokracj, opart na skutecznoci i zaspokojeniu ludzkich potrzeb. Stara demokracja nieuchronnie prowadzia do poszukiwania i przywoywania norm czcych i obowizujcych wszystkich, czyli do skompromitowanego „uniwersalizmu moralnego”, z jego zakazami, przeciwstawiajcymi si wolnoci i mdroci Talibanu. Tymczasem przywdca nie musi by „oddany Ojczynie”, „sprawiedliwy” (tak jak rozumie to barbarzyska kultura powoujc si na „autorytet” Sokratesa). Przywdca musi by – Taliban przywouje tu mdro zajdyckiego islamu – „na tyle silny”, by zagwarantowa swoim zwolennikom korzystanie z dbr nowego spoeczestwa.

6. W istocie jednak Taliban wobec demokracji jako takiej kieruje si gbokim resentymentem. Bo cho wierzy, e przywdca powinien by skuteczny i silny – jego przywdca silny i skuteczny nie jest. Duchowy przywdca Talibanu marzy o starcie w wyborach prezydenckich, ale kiedy okazao si, e jego szanse s ograniczone, e trzeba konkurowa z innymi kandydatami, a moe nawet z nimi przegra – wystraszy si i zdecydowa zamiast polityki zaj si „dziennikarstwem”. Swj wybr najbliszym wsppracownikom uzasadni „skutecznoci”, ktra ma by zasadnicz cech nowej demokracji. Wierzy jednak, e poprzez „dziennikarstwo” wemie rewan na spoeczestwie i – mimo wszystkich przeszkd – zrealizuje wielkie cele Talibanu.



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]