Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeeli chcesz otrzymywa informacje o nowociach na stronie i dziaalnoci Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualnoci
27-10-2011
FRONDA - Marian Pika: Upadek Europy

W mediach toczy si dyskusja nad kryzysem strefy euro. Pojawiaj si dywagacje, czy ta strefa si rozpadnie i jakie mog by konsekwencje upadku wsplnej waluty, albo przynajmniej jakie bd konsekwencje wyjcia jednego, czy kliku pastw z tej strefy. Poczucie kryzysu, zwtpienia w przyszo, lku przed konsekwencjami rozpadu Unii, zastpiy w mediach dominujcy do niedawana urzdowy optymizm. Frazesy o "solidarnoci' europejskiej zastpuj nacjonalistyczne w swej treci postulaty ratowania za wszelk cen niemieckich i francuskich bankw. Za z zapewnie o ratowaniu "wsplnej Europy" wyziera coraz jawniej determinacja utrzymania hegemoni niemiecko-francuskiej na naszym kontynencie. Dla pozostaych za pastw powstaje pytanie, dlaczego ich spoeczestwa maj paci koszty, za nie swoje dugi i dlaczego ma by utrzymywana wsplna waluta blokujca rozwj ekonomiczny sabiej rozwinitych gospodarek. Nie ulega wtpliwoci, e obecny kryzys, dotyka samej istoty zdolnoci Unii Europejskiej do wspzawodniczenia z innymi obszarami gospodarczymi wspczesnego wiata. Ju co najmniej od przeszo dwu dekad, kraje europejskie, nadal bardzo zamone, nie s w stanie nady za tempem rozwojowym, nie tylko gospodarek azjatyckich, ale take latynoskich. A w ostatniej dekadzie wyranie oywiy si nawet gospodarki afrykaskie. "Trzeci" wiat nie tylko jest ju od dawna zdekolonizowany, ale to on teraz kolonizuje demograficznie i ekonomicznie dawne pastwa kolonialne.Europa jako cao nie tylko nie nada za tempem rozwojowym wspczesnego wiata, ale obecny kryzys zadueniowy wyranie degraduje i marginalizuje jej pozycj w wiatowym rankingu. W 2050 roku ludno naszego kontynentu bdzie liczy ju tylko 5% wiatowej populacji, ale i to bdzie populacja stara i nie zdolna do konkurencji.A pozycja ekonomiczna naszego kontynentu ju si stopniowo dostosowuje do pozycji demograficznej.

Dzi ju nie ulega wtpliwoci, e obecny kryzys nie jest zjawiskiem cyklicznym, ale jest symptomem upadku naszej cywilizacji. Dlatego warto refleksj nad obecnym kryzysem poszerzy o przemylenia Arnolda Toynbe`go nad rozwojem i upadkiem cywilizacji, dokonywane w latach 30-tych i 40-tych ubiegego wieku. Jego wielotomowe dzieo zostao streszczone w "Studium historii "sporzdzonym w poowie lat 50tych, a w polskim tumaczeniu wydanym w roku.2000. Wydanie tego wiekopomnego dziea nie spotkao si w polskiej debacie intelektualnej, praktycznie z adnym zainteresowaniem.A przecie Toynbee analizujc zjawisko istnienia czowieka w jego cywilizacyjnym wymiarze, wypracowa szereg kategorii intelektualnych pozwalajcych na rozpoznanie stanu rzeczywistoci i jej zdefiniowanie w kategoriach cywilizacyjnego rozwoju. Toynbee w przeciwiestwie do Oswalda Spenglera nie jest determinist. Uwaa, e to ostatecznie zdolnoci czowieka do odpowiedzi na cywilizacyjne wyzwania decyduj o charakterze jego spoecznego rozwoju.

Uywa on szereg kategorii do opisania powstania, rozwoju i upadku cywilizacji na przykadzie dwudziestu szeciu wyodrbnionych formacji. Gdy pisa swoje dzieo uznawa istnienie omiu jeszcze ywych cywilizacji, z ktrych wszystkie poza cywilizacj zachodniego chrzecijastwa byy w stanie cywilizacyjnej agonii. W latach 30-tych zadawa pytanie o stan naszej cywilizacji. Uwaa, e nie wesza ona jeszcze w etap dezintegracji, bowiem nie wytworzya jeszcze wasnego pastwa uniwersalnego. Dla Toynbee`ego powstanie pastwa uniwersalnego, takiego jak na przykad Cesarstwo Rzymskie dla cywilizacji helleskiej byo symptomem upadku, wyraajcym si w zaniku zdolnoci twrczych. Dla tego autora pastwa uniwersalne powstaway po dugim okresie walk i zaburze. A samo ich powstanie byo witane przez spoeczestwa z radoci, jako gwarancja bezpieczestwa i stabilnoci. Cesarstwo Rzymskie, ktre przez wielu historykw byo traktowane, jako apogeum rozwoju cywilizacji helleskiej, dla Toynbee`ego jest symptomem wyczerpania si si twrczych wczesnej cywilizacji. Pastwo to pozwalao odetchn spoeczestwom po wiekach wojen i y w spokoju, ale to uniwersalne pastwo jest instytucj cywilizacyjnie defensywn. Nie jest ono w stanie mobilizowa do twrczych odpowiedzi na spoeczne i kulturowe wyzwania. Jest zdolne co najwyej do jaowego militaryzmu, terytorialnej ekspansji czy technicznych innowacji. Ale nie jest zdolne odpowiedzie na najwaniejsze egzystencjalne wyzwania, a w konsekwencji, take w dziedzinach, w ktrych wydaje si konkurencyjne, ostatecznie ponosi klsk. Bowiem twrcza mniejszo, ktra bya motorem rozwojowym cywilizacji w okresie jej cywilizacyjnego wzrastania, zamienia si w mniejszo dominujc, panujc i korzystajc ze swej dominacji, ale ju niezdoln do twrczych odpowiedzi na rnorakie wyzwania. Dlatego ucisk spoeczny zastpuje przywdztwo, a przeciwko tej spoecznej i intelektualnej przemocy rodzi si i rozwija proletariat wewntrzny, jako sia spoeczna delegitymizujaca dominujc mniejszo. Pojcie proletariatu wewntrznego, ktrym w Cesarstwie Rzymskim, Toynbee okrela chrzecijastwo, jest, po kategorii pastwa uniwersalnego i dominujcej mniejszoci kolejna kategori pozwalajca zdefiniowa symptomy upadku cywilizacyjnego. Ostatni wana kategori w definiowaniu upadku, jest kategoria proletariatu zewntrznego. W Cesarstwie byli to germascy barbarzycy, ktrzy ostatecznie zadali miertelny cios cywilizacji helleskiej.

Gdy w latach 30-tych Toynbee pisa swe dzieo , to stwierdzi, e nasza cywilizacja jeszcze nie wkroczya w okres dezintegracji wyraajcy si powstaniem pastwa uniwersalnego. A zatem twierdzi, e znajdujemy si jeszcze w fazie okresu zaburze i walk wewntrznych. To take kategoria w jakiej ujmowa cywilizacje po okresie wzrostu i wstrzymania rozwoju. W staroytnoci ten okres ujmowa, jako czas pomidzy wypraw Aleksandra, a powstaniem Pax Romana w czasach Cesarstwa. Jego twierdzenie odnonie wspczesnoci, jako okresu jeszcze walk i zaburze, potwierdzi wybuch samobjczej cywilizacyjnie II wojny wiatowej.

Dzi jestemy jednak w drugiej dekadzie XXI wieku i moemy kategorie Toynbee`ego zastosowa do obecnej rzeczywistoci. W przeciwiestwie do lat 30-tych moemy stwierdzi, e nasza cywilizacja stoya ju pastwo uniwersalne. Jest nim Unia Europejskiej, ktra nie jest zwykym tylko sojuszem, czy zwizkiem pastw, ale w miar upywu czasu, coraz bardziej przejmuje kompetencje pastw narodowych. Obecny kryzys jest take okazj do nadania tej instytucji kompetencji cigania podatkw i utworzenia "rzdu ekonomicznego". Koncepcja Unii spenia wszystkie wymogi pastwa uniwersalnego w terminologii Toynbee`ego. Wyrazem jego dziaalnoci jest bardzo intensywny proces uniformizacji krajw czonkowskich i podporzdkowanie ich 'europejskim" standardom. Ta uniformizacja, dla naszego autora bdca wyrazem upadku cywilizacyjnego, jest emanacj wadzy dominujcej mniejszoci. Dla niego bowiem wzrastanie cywilizacji jest zwizane z rnicowaniem jej odpowiedzi na poszczeglne wyzwania, jest tworzeniem bogactwa, rnorodnoci i pluralizmu. A upadek jest zmierzchem tej wielokolorowej odpowiedzi na bogactwo spoecznych i kulturowych bodcw.

Uniformizacja i standaryzacja jest wyrazem zaniku twrczych zdolnoci dominujcej mniejszoci. W pastwie uniwersalnym rzdzca mniejszo nie ma ju zdolnoci do przewodzenia, do pocignicia za sob spoecznej energii moc samych propozycji rozwiza cywilizacyjnych wyzwa. Za utrzymanie swojej pozycji i wadzy wymaga aparatu przemocy i przemocy prawa.Panujca mniejszo nie tylko nie wyznacza kierunkw rozwoju, ale co najwyej moe jedynie manipulowa spoeczn energi w celu osabienia jej presji na rzdzc mniejszo. Ale nie ma ju tego uroku i powabu jakim ciesz si twrcze mniejszoci wnoszce do ycia spoecznego nowe spojrzenie i nowe rozwizania i moc samej swej odwagi intelektualnej pocigaj dynamiczna cz spoeczestwa za sob. Co wicej sama ulega kulturowej wulgaryzacji. Swoje panowanie dominujca mniejszo nie legitymizuje nowatorstwem przywdztwa, ale odwouje si do stabilizacji, spokoju, wygody. A egzekwowanie swej wadzy zawierza sile pastwowego aparatu.Przywdztwo dominujcej mniejszoci jest ju jaowe i nie wnosi niczego twrczego. Jest ono czysto defensywne. Nawet militaryzm, ktry jest czsto jedyn form ekspansywn upadajcej cywilizacji na wyzwania zewntrze, prowadzi do pogbienia wyjaowienia spoecznego dziedzictwa i tym samym potguje procesy dezintegracyjne. Militaryzm jest lepa uliczk i jak nie rozwiza bezpieczestwa Cesarstwa Rzymskiego, tak te nie rozwiza we wspczesnej epoce, problemw Zwizku Sowieckiego.


Reakcj na upadek cywilizacyjny wyraajcy si w pastwie uniwersalnym i wyjaowieniu dominujcej mniejszoci jest pojawienie si proletariatu wewntrznego i zewntrznego deligitymizujcego wadz dominujcej mniejszoci. W Cesarstwie Rzymskim byo to Chrzecijastwo i germascy barbarzycy. W latach 30-tych, gdy Toynbee pisa swe rozwaania nie byo oczywicie mowy o wyonieniu si tych zjawisk, poniewa jeszcze Europa nie tylko nie wytworzya pastwa uniwersalnego, ale sama bya jeszcze w fazie zaburze. Co wicej, wczesny wiat by skolonizowany przez mocarstwa europejskie. Dzi po przeszo pwieczu dekolonizacji, Europa sama staa si terenem kolonizacji przez ludy dawnych kolonii. Dzi obserwujemy trzecie ju w historii, parcie wiata muzumaskiego na nasz kontynent. Tym razem ta ekspansja ma charakter przede wszystkim demograficzny. Pastwa s poddawane systematycznej kolonizacji, tak, e jeeli obecne trendy si utrzymaj, to Francja za lat 40 stanie si krajem o wikszoci muzumaskim, a Belgia i Holandia ju za lat 20. To spowoduje e zachodnia cz Europy zmieni swj cywilizacyjny charakter, ale wczeniej pogry si w chaosie sporw etnicznych. Mode prne wsplnoty muzumaskie nie bd chciay bowiem pracowa na utrzymanie starzejcej si populacji Europejczykw. Za administracyjne metody powstrzymania migracji i dynamicznego przyrostu naturalnego wrd tych wsplnot, nie maj adnych szans powodzenia. Dzi z cakowit pewnoci moemy zdefiniowa kategorie proletariatu zewntrznego w postaci muzumaskiej imigracji.


Trudniej do tej pory byo zdefiniowa kategorie "proletariatu wewntrznego". Dobrobyt pastw europejskich powodowa, e waciwie , poza rodowiskami muzumaskiej imigracji trudno byo wskaza jakie grupy spoeczne podwaajce legitymizacje cywilizacyjn naszego kontynentu. Polityka wzrostu gospodarczego, a po spadku tego wzrostu, polityka zaduania pastw dla sfinansowania spoecznego dobrobytu, nie bya kwestionowana. A Europa ya na kredyt. Spadajce za tempo wzrostu gospodarczego w sytuacji samobjczej polityki demograficznej, nie jest w stanie duej zapewni powszechnego dobrobytu. Tym bardziej, i polityka globalizacji doprowadzia do radykalnych zmian spoecznych. Z jednej strony do niesychanego wzbogacenia si nielicznych elit ekonomicznych, z drugiej za do postpujcej pauperyzacji. Obecny kryzys i postpujca pauperyzacja, po raz pierwszy zakwestionoway prawomocno obecnego ustroju gospodarczo-politycznego. Mona powiedzie, e obecny kryzys prowadzi do wyonienia si wanie kategorii 'proletariatu wewntrznego" wedug ujcia Toynbee`ego. A zatem mamy do czynienia ju ze wszystkimi podstawowymi kategoriami upadku cywilizacyjnego.



Ten kryzys cywilizacyjny jest szerszym tem dla tego wszystkiego, co si obecnie dzieje w Unii Europejskiej .Podstawowym przejawem obecnego kryzysu jest nieudolno przywdztwa niemiecko-francuskiego w odpowiedzi na europejski kryzys.Dobrym przykadem jest tu przykad Irlandii, ktra tylko dziki zdecydowanemu oporowi wobec recept serwowanych przez duet Merkel-Sarkozy powoli wydobywa si z zapaci. Bezporednia bowiem przyczyn tego kryzysu zadueniowego jest bowiem wsplna waluta, zapewniajca najsilniejszym pastwom Unii gospodarcz hegemoni, za sabszym gospodarkom blokujca rozwj. To wsplna waluta jest faszyw odpowiedzi na wyzwania gospodarcze wspczesnego wiata, a zwaszcza faszyw odpowiedzi na wyzwania gospodarcze stojce przed naszym kontynentem. Powoduje bowiem, z jednej strony osabienie wzrostu w sabszych gospodarkach, z drugiej strony stwarza pokus utrzymania wysokiego standardu dobrobytu, kosztem nadmiernego zaduenia. Prba rozwizania tego problemu poprzez integracje fiskaln i budetow oraz tworzenie 'rzdu ekonomicznego' jest dziaaniem prowadzcym do dalszego obnienia zdolnoci rozwojowych gospodarek europejskich i podcicia moliwoci konkurencji ekonomicznej z innymi obszarami gospodarczymi wspczesnego wiata.Integracja w postaci "rzdu ekonomicznego" prowadzi bowiem do ubezwasnowolnienia poszczeglnych pastw w walce z kryzysem i wyczenie patriotyzmu narodowego, jako motywacji przezwycienia gospodarczych zagroe. Doprowadzi do pogbienia spoecznej apatii. Ta propozycja jest charakterystyczna dla cywilizacji w fazie dezintegracji charakteryzujcej si niezdolnoci do skutecznej odpowiedzi na powstajce wyzwania. Odpowiedzi na te wyzwania staj si faszywe recepty, jeszcze bardziej pogbiajce zapa naszego kontynentu. Proponowane "reformy" s dziaaniami tylko pograjcymi europejska gospodark, wpychajc j w jeszcze wiksze pta zaduenia i biurokracji. W obecnym ksztacie Unia Europejska staje si blokad rozwojow naszego kontynentu. Nie znaczy to, e naley odrzuci cakowicie koncepcje Unii. Trzeba odrzuci t jej wersj, ktra polega na budowie jednolitego pastwa europejskiego, pastwa uniwersalnego ze wsplna waluta i wspln polityka fiskaln. Unia powinna przybra charakter nie pastwa, ale ksztat wsplnego rynku, pozwalajcy poszczeglnym narodom na ich wasn odpowiedzialno za swj los, stwarzajc tym samym warunki do ich wzajemnej konkurencji, pobudzajcej rozwj. Natomiast pastwo uniwersalne z jego polityk uniformizacji jest bariera rozwojow.Nie '"pogbianie " integracji, a wycofanie sie z jej patologicznych form takich jak pozbawiania suwerennoci pastwowej, moe zapobiec i ekonomicznej degradacji naszego kontynentu, i cywilizacyjnemu upadkowi.

Jak to ju pokazaa agenda lizboska, Unia Europejska nie jest zdolna do konkurencji technologicznej z innymi obszarami ekonomicznymi. Ograniczajc suwerenno pastwow, stwarza mechanizm niszczcy nie tylko ekonomiczna efektywno, ale take jej duchowe rda rozwoju.Denie bowiem do stworzenia pastwa europejskiego wyraa si niezwykle silnie w niszczeniu chrzecijaskiej tosamoci naszego kontynentu. A jak pisze Toynbee, to duchowe dziedzictwo i duchowa tosamo jest fundamentem zdolnoci poszczeglnych cywilizacji do rozwoju. Rozwj cywilizacyjny dokonuje si w pierwszym rzdzie w wymiarze ducha. I caa historia czowieka jest dowodem na dominacje sfery duchowej nad materialn.Ideologia prymitywnego materializmu prowadzi moe, tak jak w przypadku innego mocarstwa zdominowanego przez materialistyczna ideologi-Zwizku Sowieckiego, tylko do upadku nie tylko duchowego, ale i materialnego. To kwestionowanie wasnej cywilizacyjnej tosamoci poprzez rugowanie chrzecijastwa ze wiadomoci naszego kontynentu, promowanie feminizmu, aborcji, homoseksualizmu i innych dewiacji, niszczy zasoby, ktre s rdem siy duchowej i moralnej pozwalajcej na definiowanie i przezwycianie zagroe. W tym wymiarze Unia Europejska staje si promotorem destrukcji naszej cywilizacyjnej tosamoci i niszczenia zasobw duchowych poszczeglnych europejskich narodw.


Obecny ksztat Unii jest faszyw odpowiedzi na cywilizacyjne wyzwania naszego kontynentu i staje si zagroeniem dla przyszoci europejskich narodw naszego kontynentu. Dlatego spraw niezwykej wagi jest okrelenie polskiej polityki europejskiej. Formua Marka Jurka: "tyle wsplnych instytucji, ile wsplnych wartoci i interesw" jest optymalnym zaoeniem polskiej doktryny europejskiej. Celem polskiej polityki europejskiej powinno by dziaanie na rzecz wycofania si Unii z prb budowania pastwa uniwersalnego. Jest to bowiem droga, jak pokazuje dowiadczenie innych cywilizacji, do cywilizacyjnego unicestwienia. Pastwo uniwersalne z jego dyktatur uniformizacji nie jest bowiem w stanie skutecznie odpowiedzie na najwaniejsze wyzwania cywilizacyjne.Unia Europejska powinna sta si wsplnym rynkiem pobudzajcym wzajemny rozwj ekonomiczny, a nie blokujcym rozwj sabszych narodw centralizmem brukselskim, za ktrym z trudem skrywa si nacjonalizm niemiecko-francuski. Polska powinna zdecydowanie si wycofa z planw likwidacji wasnej waluty narodowej i sta si promotorem przeksztacenia Unii w paszczyzn wsppracy europejskiej szanujcej kulturow i narodow rnorodno . Unia moe mie przyszo, jeli skutecznie odpowie na wspczesne wyzwania. Ale to musi by Unia dla narodw, a nie Unia niszczca narodowe tosamoci i ich podmiotowo. Zapowiedzi polskiego rzdu o 'pogbianiu " integracji i woli wprowadzenia wsplnej waluty, wiadczy nie tylko o ekonomicznym szalestwie obecnych wadz, ale wiadczy, e Polska nie ma narodowego przywdztwa, zdolnego do przeciwstawienia si zagroeniom naszej przyszoci.


rdo: Skomentuj na Portalu Fronda



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]